czwartek, 21 maja 2015

Advanced Active Radiance® Serum MURAD

Jakiś czas temu nie miałam pojęcia co to serum, później przechodziłam fazę wypierania i uważałam, że nie potrzebuję żadnego dodatkowego kosmetyku. Krem na noc, krem na dzień - w zupełności wystarczy.  Byłam przekonana, że cokolwiek ponad ten zestaw jest zbędne a całą akcja pod tajemniczą nazwą serum to kolejna próba naciągania płci pięknej. Błąd.
Dziś nie wyobrażam sobie nie używać serum, miałabym wrażenie, że moja pielęgnacja nie jest kompletna. Serum to skoncentrowany produkt, który działa z dużo mocniejszą siłą od kremu. Jest pewnego rodzaju reperatorem, który ma za zadanie niwelować zmarszczki, rozszerzone pory, a także przebarwienia. Żeby kosmetyk przyniósł zamierzone efekty, jak z większością kosmetyków - by zauważyć efekt - trzeba stosować go regularnie. 
Najczęściej spotykana - wodnita, lżejsza postać serum to jego siła, która przebija nawet najlepsze kremy. Dlaczego woda ma tak kluczowe znaczenie? Bo najlepiej przenosi minerały i witaminy na naszą skórę. Po co w takim razie krem? Otóż serum bardzo szybko przewodzi składniki, ale równie szybko one wyparowują. Krem zastosowany zaraz po serum pomaga stworzyć naszej skórze naturalny filtr ochronny. Dlatego jeśli używamy kremu, to tylko z serum i odwrotnie. Te dwa produkty idealnie się uzupełniają i tworzą zgrany duet. 


Mam w swojej zbiorach kilka ulubionych kosmetyków tego rodzaju. Stawiam w nich przede wszystkim na  walkę z pierwszymi oznakami starzenia, rozszerzonymi porami i przebarwieniami. 
Zaawansowane serum do twarzy z witaminą C / Advanced Active Radiance® Serum marki MURAD to serum rozjaśniające, które ma za zadanie odbudowywać skórę już po pierwszym tygodniu stosowania. Przywraca naturalny koloryt skóry, normalizuje strukturę i działa tonizująco.
 

 
Serum zawiera:
  • Resilient-C Complex™ - kompleks łączący trzy stabilne i silne formy witaminy C o wysokiej penetracji i efektywności wchłaniania (rozpuszczalne w tłuszczach i w wodzie). Taka synergia zapewnia 50 razy większą siłę działania. Witamina C bierze udział w produkcji kolagenu, działa rozjaśniająco, nawilżająco oraz ochronnie. Jest silnym antyoksydantem.
  • Ektoinę - innowacyjny, wielofunkcyjny składnik pochodzący z niezwykle odpornych bakterii. Zapewnia obronę komórkom Langerhansa w warunkach stresu wywołanego przez UV. Przyspiesza ochronę keratynocytów narażonych na działanie promieniowania UV. Chroni błony komórkowe przed uszkodzeniem. Posiada zdolność do wzrostu i utrzymania wilgotności skóry i zmniejszenia TEWL (Transepidermal Water Loss), czyli przeznaskórkową utratę wody. 


Faktycznie bardzo szybko od pierwszego użycia zauważyłam różnicę na buzi. Jest ładniejsza - jaśniejsza, zdrowsza, dobrze nawilżona i napięta.  Przebarwienia są dużo mniej widoczne. Serum stosuję głównie na noc, choć w dzień sprawuje się równie dobrze - śmiało można nakładać je pod makijaż. Kosmetyk owiany jest niemałą legendą a więc miałam w stosunku do niego duże oczekiwania. Czy zostały one spełnione? W większości tak. Warto czasem wylać na siebie kubeł zimnej wody i zrozumieć, że żaden kosmetyk nie rozwiąże naszych problemów w chwilę i w 100%. To tylko kosmetyk i ma ograniczone możliwości. Stan skóry to wypadkowa tak wielu czynników, że przestałam spodziewać się efektów cudów. Istotnym dla mnie jest fakt by widzieć zachodzące zmiany - nawet gdy postępują one wolno lub nie są spektakularne. 
Zła wiadomość jest taka, że serum to kosmetyk stosunkowo drogi. Niestety nie dość, że jest pakowany w małych ilościach (zazwyczaj do 30 ml), to ceny zaczynają się najczęściej od 100 zł. Ale nie ma tego złego, gdyż wystarczy tylko parę kropel, aby serum działało. Oznacza to, że jest bardzo wydajne i buteleczka starcza na długo. Jeśli macie więc możliwość wyłożenia jednorazowo większej kwoty - powiadam - warto. Inwestycja w dobre serum naprawdę się opłaca. 


Czy serum wpisane jest w Waszą pielęgnację? Jakie są Wasze ulubione marki? Znacie MURAD?
Trzeba wydawać na serum kilkaset złotych czy może macie produkty tańsze a równie skuteczne? Chętnie poznam Wasze  zdanie na ten temat!

środa, 20 maja 2015

Nie ma jak...mydło!

Doczekaliśmy się takich czasów, że do mycia ciała i twarzy, oprócz klasycznej kostki mydła, mamy wybór między żelami, musami, sufletami, puddingami i innymi dziwadłami. Wielokrotnie produkty te bardziej kojarzą mi się z lodówką niż wanną i powątpiewam w ich działanie, dlatego, żeby nie zwariować decyduję się często na klasyczne, stare, dobre rozwiązanie - mydło w kostce. Nie może być to mydło byle jakie! Kiedyś kosmetyki wybierałam głównie po zapachu (właśnie mydła!), dziś staram się dużo bardziej świadomie robić zakupy, szczególnie, że w domu mam stado alergików o naprawdę wrażliwej skórze. 
Tym razem padło na hipoalergiczne mydło o naturalnie kwaśnym pH. Co to oznacza? O dobrej kondycji skóry decyduje kwaśny płaszcz ochronny o odczynie pH 5,5. To właśnie on uniemożliwia bakteriom mnożenie się na skórze, chroniąc ją w ten sposób przed infekcjami. Zwykłe mydło (mające odczyn między 9-11 pH) niszczy ten naturalny system ochronny, gdyż rozpulchnia skórę.
Delicate Soap marki Locherber to mydło uzyskane z surowicy mleka. Delikatnie, a zarazem głęboko oczyszcza skórę. Stymuluje ją do regeneracji i nawilża. Idealne dla skóry bardzo delikatnej, wrażliwej i podrażnionej. Nie powoduje podrażnień ani reakcji alergicznych. Zalecane jest również do oczyszczania skóry problematycznej. 


Substancje czynne mydła to:
  • ekstrakt z dzikich kwiatów - zapewnia nawilżenie, odżywienie i zapach
  • kwas mlekowy - delikatnie złuszcza, nawilża, reguluje poziom pH, zwiększa działanie aktywnych składników, zmiękcza i uelastycznia, działa antybakteryjnie, oczyszcza pory
  • naturalny chlorofil - antyoksydant, antyseptyczny, odżywia, dotlenia, rewitalizuje i intensywnie nawilża, przyspiesza regenerację i gojenie ran
  • lanolina - nośnik substancji czynnych, oczyszcza, wygładza, nawilża, zmiękcza, zmniejsza szorstkość skóry, utrzymuje optymalny poziom nawilżenia, tworząc film zmniejszający odparowywanie wody
  • kumaryna - antyoksydant, wzmacnia naczynia limfatyczne i krwionośne

Duża słabość do mydeł w kostce pojawiła się u mnie w okresie drugiej ciąży. Po niczym nie czułam się wtedy tak dobrze jak po tej teoretycznie dość archaicznej formie kosmetyku do mycia. To takie uczucie zdrowej czystości - ciężko opisać je słowami i ciężko uzyskać jakikolwiek innym kosmetykiem . Nie będę oszukiwać, że od tej pory używam tylko mydeł w kostce, przy okazji szybkich zakupów do mojego koszyka wielokrotnie wpadł jakiś żel pod prysznic. Kolejny raz jednak, przy okazji używania Delicate Soap Locherber przekonuję się jak bardzo lubię tę formę i jak dobrze służy ona mojej skórze. Mydło nadaje się zarówno do ciała jak i skóry twarzy. Nie wysusza, nie ściąga, dobrze oczyszcza i bardzo przyjemnie pachnie. Szczerze polecam wypróbowanie a także powrót do mydeł i sprawdzanie jakie mają pH. Sama oczywiście nie zawsze byłam tak zorientowana w temacie, gdy jednak trochę poczytałam i poużywałam - wszystkie rzeczy, które działy się z moją skórą stały się zrozumiałe. Warto być świadomym.



Używacie mydeł w kostce? Macie swoje ulubione - rodzaje, marki? Dajcie znać, chętnie poczytam bo odczuwam w tym temacie straszny głód! 

Dodam tylko, że marka Locherber ma wiele interesujących pozycji i pakuje zakupy tak jak na załączonym obrazku! Warto wziąć te pozycję pod uwagę przy okazji upominków na Dzień Mamy

poniedziałek, 18 maja 2015

OPI Infinite Shine - Pretty Pink Perseveres.

Dziś kolejna odsłona OPI Infinite Shine. Tym razem w moje ręce trafiły pastele, pastelaki - lubię takie odcienie wiosną/latem i to na nie właśnie postawiłam. Czy zachowują się inaczej niż prezentowana i zachwalana przeze mnie czerwień z tej samej serii (wpis TUTAJ)? Absolutnie nie! Aplikacja, pigmentacja, trwałość - wszystko na takim samym, wysokim poziomie. Szczerze jestem tą formułą mocno zauroczona. Owszem - zdarzy się czasem jakiś odprysk przed upłynięciem 10 dni jak obiecuje producent, jednak doskonale wiem, kiedy to nastąpi - są to raczej mocne, mechaniczne uderzenia wynikające z mojej ślamazarności :). Lakier wytrzymuje długo, pozostając cały czas świeżym, błyszczącym i miłym dla oka. Już za chwilę mają pojawić się kolejne odcienie, jeszcze bardziej delikatne i pastelowe, czekam więc i przebieram nóżkami! Co sądzicie o Pretty Pink Perseveres?










piątek, 15 maja 2015

Dzień mamy. Najpięknieszje pomysły na prezent.

Dzień Mamy zbliża się wielkimi krokami. Warto go celebrować, jak się da - najlepiej wielopokoleniowo! Nie ma nic piękniejszego niż więź z mamą. Uwielbiam swoją mamę i uwielbiam mamą być, dlatego ten dzień jest dla mnie wyjątkowy. W tym roku pierwszy raz świętować będę bycie mamą dwójki dzieciaków! Obchody i prezenty muszą być podwójne, a co! Poniżej kilka pomysłów na upominki dla mam. Pamiętajcie zawsze - nie liczy się wartość materialna a serce włożone w przygotowaną niespodziankę.

1. Kwiaty! Niby pomysł wytarty, podobnie jak czekoladki, ale sprawdza się zawsze i wszędzie! Od jakiegoś czasu nie wyobrażam sobie nie mieć świeżych kwiatów w domu. Uwielbiam gdy zdobią one stoły, parapety. Myślę, że każda mama - kobieta ma podobne odczucia. Postawmy na kwiaty mniej oklepane - coś wiosennego, świeżego, pastelowego! Świeżo zerwanego lub w donicy. Uśmiech mamy gwarantowany.

2. Wspólna kawa//lody/obiad w zależności od nastroju i tego co lubicie. Może mama ma słabość do lodów,  może jest miłośniczką kawy albo czegoś zupełnie innego, np. wielbi duże schabowe? Niech to będzie cokolwiek ale ulubionego i co spowoduje, że zatrzymacie się na chwilę przy wspólnym stole. Dobre jedzenie i towarzystwo to idealne połączenie. Jeśli masz czas i ochotę - może przygotujesz coś homemade zamiast korzystać z restauracji/kawiarni?

3. Coś na pamiątkę a jeśli pamiątka to album/fotoksiążka ze wspólnymi zdjęciami. Jeśli takich nie masz (tak jak ja) to może zdjęcia Twoje/Twoich dzieciaków/rodziny. Dla mojej mamy nie ma większej frajdy niż kiedy podsyłam Jej zdjęcia wnuków, a gdy obrazy są na papierze jest podwójnie szczęśliwa.

4. Zabieg/pobyt w SPA. Nie jest to opcja tania, dlatego jeśli nie uda Wam się wybrać razem, niech  będzie to wyjście tylko dla mamy. Mama jak to mama - każda, bez wyjątku walczy na co dzień z całym światem i wylewa siódme poty by pomóc czy wesprzeć swoje dzieciaki, dlatego należy jej się choć chwila spokoju, wytchnienia i relaksu.

5. Biżuteria/perfumy/kosmetyk - żadna kobieta nie ma tego za dużo. Niech ta rzecz będzie przemyślana, wyjątkowa, dopasowana. Niech mama pomyśli o Tobie przy porannym wklepywaniu kremu, psiknięciu się ulubioną wonią czy zakładaniu bransoletki. Ja uwielbiam takie symboliczne przedmioty, doskonale pamiętam co z jakiej okazji dostałam i myślę o tej osobie intensywnie podczas używania.
Często przy okazji takich zakupów korzystam z kupon.pl. Na stronie dostępne są rabaty, bony powitalne, lub na darmową przesyłkę, kody rabatowe. Dzięki serwisowi można korzystać z licznych promocji oferowanych przez sklepy internetowe. Wprowadzam we wskazane pole kod rabatowy wyszukany na stronie, a zniżka czy promocja nalicza się automatycznie przy podsumowaniu należności. Serwis współpracuje z najpopularniejszymi sklepami takimi jak Sephora, Douglas, Ania Kruk itd. Jest to dobre miejsce, by sprawdzić czy nasz ulubiony sklep udostępnia kody rabatowe lub inne promocje.


Tak naprawdę cokolwiek podarujesz i zrobisz tego dnia, zostanie przez mamę docenione. Bo takie już te mamy są. Odkąd nią jestem, nieco więcej o tym wiem <3.

zdjęcia: pinterest.
Blog template designed by SandDBlast