sobota, 23 sierpnia 2014

Co na tę jesień przygotowała marka DIOR?

Wstałam rano z myślą, że pokażę Wam co nowego od września pojawi się na pięknych półkach z podpisem DIOR. Kolekcja jest wyjątkowa, bardzo klasyczna i zróżnicowana. Stworzymy nią makijaż mocny, wieczorowy ale też delikatniejszą jego wersję na co dzień, oczywiście nie pozbawioną kobiecej nuty, z którą kojarzę markę. Poszczególnym kosmetykom poświęcę osobne wpisy, dzisiaj chciałam nieco nakarmić Wasze oczy i zapytać czy planujecie zakupy z tej kolekcji? Do mojej kosmetyczki na pewno trafi jeszcze podkładowa nowość z domu DIOR - Diorskin Star.











środa, 20 sierpnia 2014

Nowy zapach DKNY - MY NY.

Poznaj zapach stanowiący kwintesencję Nowego Jorku: śmiały, radosny i wyrafinowany, stworzony dla indywidualistek, choć inspirowany zbiorowością, urzekającą, miejską kompozycję nut owocowych, kwiatowych i ziołowych. Zapach jednoznacznie niepowtarzalny i urzekająco nieodparty. 



Najnowsze perfumy Donny Karan to jedna z najgłośniejszych premier tego roku. Przyznam się, że zwróciły moją uwagę głównie przez piękny flakon, który wypatrzyłam na zdjęciach produktowych. To on sprawił, że zapragnęłam zapoznać się z zapachem i mieć swój własny egzemplarz.  





Przezroczysty flakonik w kształcie serca, eksponujący perfumy w odcieniu różu, zdobi srebrzyście metaliczna nakrętka, przywodząca na myśl wieżowce, z których słynie miasto. 
  • Nuta głowy: seksowna woń maliny i galbanum przyprawiona szczyptą różowego pieprzu
  • Nuta serca: zmysłowość egipskiego jaśminu otulona aromatem frezji i korzenia irysa
  • Nuta bazy: mistycyzm serca paczuli (LMR), absolutu waniliowego i piżma, wzbogacony elektryzującą ambrą. 
Twarzą nowego zapachu została Rita Ora. Jej styl tętni energią, niczym ulice Nowego Yorku, dlatego to właśnie jej postać według marki DKNY najlepiej oddaje ducha zapachu. 
Nieco przejedzona zielonym jabłuszkiem, co do jego różowej siostry miałam od samego początku dobre przeczucie. Nie myliłam się. Zapach układa się na mnie bardzo dobrze. Idealnie wpasowuje się w czas późnego lata/wczesnej jesieni. Owoce podano w nim w formie pudrowej i kobiecej, tak jak lubię. Zapach skierowany był do młodszej klienteli, dlatego można było spodziewać się, że będzie wtórny, landrynkowy. Nic bardziej mylnego. Według mnie to zapach, który wpadnie do nosa kobietom w różnym przedziale wiekowym. Za jego wielki plus uważam trwałość. Po ostatnich perfumowych zakupach doskonale wiem, że mimo pięknej woni, perfumy nawet najlepszych marek ulatują z biegiem dnia. MyNY trzyma się na skórze bardzo dobrze. 




Perfumy są już dostępne w perfumeriach, dlatego polecam spróbowanie ich na sobie każdej z Was. Jakie są Wasze typy na nadchodzącą jesień? Jakich zapachów wyczekujecie?
Na chwilę obecną DKNY MyNY to jedne z moich TOP 3 :).

środa, 13 sierpnia 2014

Kredki Bambino łączą pokolenia - WYNIKI!

Dziękuję Wam serdecznie za udział w konkursie. Przyszło wiele fantastycznych prac, które rozczuliły mnie doszczętnie. Mam jednak możliwość nagrodzenia tylko trójki, dlatego nie przedłużając uroczyście ogłaszam, że nagrody lecą do:

1. Katarzyny Otłowskiej, mamy utalentowanej Melki




A na rysunku w kolejności od lewej: Melka - autorka (lat 5 i trzy miesiące), mama, tata, Malwina (młodsza siostra), dziadek Andrzej, kot pierwszy, kot drugi, babcia Daniela, babcia Ania, nieżyjący już dziadek Tadeusz oraz także gdzieś już w psim raju przebywający Bob. I dwa jabłka;) (obok drzewa kwiaty i wiatr - to ten wir po prawej stronie;)).


2. Jowity Januchy




3. Justyny P-Z, która aby praca była bardziej zrozumiała przysłała mi mały dialog:


"Mama: Julo, to ja?
Jula: aha...
M: a dlaczego jestem goła?
J: nie jesteś, masz zielone rękawy.
M: aaaa dlaczego mam cycuszki na wierzchu?
J: bo wyszły nakarmić Gucia.
M: a dlaczego tato jest goły?
J: nie jest goły, ma koszulkę z kotkiem."




Dziewczyny, serdecznie gratuluję Wam i autorom prac! Bardzo Was proszę o przesłanie Waszych danych teleadresowych do wysyłki nagród :)!

Reszcie dziękuję za uwagę i nie odpuszczajcie, tego typu akcje będą pojawiać się na blogu częściej!

sobota, 9 sierpnia 2014

Usta w kolorze słodkich mandarynek.

Już któryś sezon z rzędu królują usta w kolorze soczystej pomarańczy. Jest to świetny, bardzo letni zamiennik klasycznej czerwieni. I ja przez czysty przypadek postanowiłam zaprzyjaźnić się ze smakowitym oranżem. Któregoś dnia, nakładając znikomy wręcz makijaż, poczułam impuls i pomalowałam usta kredką Pure Color Estée Lauder z letniej kolekcji. Jakieś było moje zdziwienie gdy przeglądając się w lustrze nie poczułam dyskomfortu. Ten delikatny odcień sprawił, że wyglądałam świeżo i promiennie. Kredka ma formę delikatnego masełka, nie jest mocno kryjąca. Bardzo naturalnie zabarwia usta, bardzo dobrze je nawilżając. Nie mogłabym wyobrazić sobie lepszego produktu na letnie, często upalne dni, kiedy zwyczajnie nie chce się robić długiego i starannego makijażu. Polecam próbę różnych, nawet nietypowych kolorów każdej z Was, jako znana wszem i wobec osoba nie używająca odcieni pomarańczu na paznokciach, ustach i innych częściach ciała zaskoczyłam samą siebie! Myślę, że warto dać czasem ponieść się chwili i poeksperymentować.










Blog template designed by SandDBlast