czwartek, 26 lutego 2015

Przedwiosenne wietrzenie szaf

Kochane, poniżej kilka gadżetów, które z różnych powodów sprzedaję. Maniakalnie porządkuję i takie są tego efekty. Jeśli macie na coś ochotę, piszcie śmiało na maila agata.kochanek@gmail.com





1. Buty marki Minnetonka, założone dwa razy. Rozmiar 37, długość wkładki 23 cm, cena 150 zł
2. Snikersy Nike Womens High Lux, założone dwa razy, rozmiar 37, długość wkładki 23,5 cm, cena 150 zł - SPRZEDANE
3. Portfel zakupiony w sklepie lots-of-dots, oryginał, niewiele ma wspólnego z podróbkami z ebay za $7, stan idealny, cena 50 zł - SPRZEDANY
4. Torebka Steve Madden Bmocha Crossbody Fringe Purse in black, cena 100 zł.- SPRZEDANA
5. ZARA, Faux Leather Biker Jacket, rozmiar S, cena 100 zł.

Giorgio Armani, Lasting Silk UV Foundation SPF20

Przetrwa burzę z piorunami i światło projektorów - trwały podkład o płynnej konsystencji nadaje cerze jedwabiste, pół-matowe wykończenie, długo się utrzymuje nie wywołując efektu maski. Pudrowo-delikatne, okrągłe mikrocząsteczki z efektem zmiękczania oraz mikro-matujący puder dają perfekcyjne wykończenie nawet w świetle reflektorów. Taką zapowiedź przeczytamy zapoznając się z Giorgio Armani, Lasting Silk UV Foundation SPF20. Jak jest naprawdę? Bardzo dobrze!
 

 
Zacznę od tego, że dla takich cer jakie posiadamy z siostrą, ciężko jest znaleźć dobry podkład. Obie mamy tendencję do świecenia w strefie T, dlatego podkład w tych miejscach waży się, często bardzo nieestetycznie spływa. Zarówno ona jak i ja borykamy się z lekkim zaczerwieniem skóry w pewnych obszarach. Mamy do zakrycia drobne pieprzyki, naczynka, niespodzianki. Obie poczyniłyśmy w swoim życiu wiele podkładowych zakupów, nawet z najwyższych półek, które niestety okazały się pomyłką. Nie jest łatwo zakupić podkład, który nie jest ciężki, matuje, ale nie tworząc efektu płaskiej twarzy i wytrzymuje na twarzy x godzin. To trochę jakby szukać niemożliwego. A jednak nie...
 
Przed:


W trakcie (widać zaczerwienienia skóry):



Po (jedna warstwa, użyty został sam podkład):



Giorgio Armani, Lasting Silk UV Foundation SPF20 ma bardzo lekką, aksamitną formułę. Bardzo dobrze współpracuje zarówno z pędzlem jak i beautyblenderem, nie tworząc smug. Przepięknie pachnie (zapach lekkiego kremu), dając poczucie dużego komfortu i odrobiny luksusu. Nie wysusza i nie zapycha, co ważne - posiada SPF. Ma fantastyczne możliwości jeżeli chodzi o krycie. Przy jednej warstwie jest niemalże niezauważalny, kryje już jednak wszelakie zaczerwienienia i nierówności. Jeśli potrzebujemy mocniejszego krycia, śmiało możemy nałożyć kolejną warstwę albo i dwie, nadal nie tworząc efektu maski i nie bojąc się rolowania.

Lasting Silk UV Foundation SPF20 występuje w bardzo bogatej gamie kolorystycznej. Myślę, że każdy znajdzie odpowiedni odcień dla siebie. Producent zadbał by w gamie znalazły się kolory, które szczególnie służą cerom z tendencją do zaczerwienień, a więc te, które posiadają żółte tony. Obie z siostrą to właśnie ich pożądliwie wypatrujemy poszukując udanych podkładów. Podkład trzyma się bez zarzutów wiele godzin (do 10) a co najważniejsze tworzy niespotykanie naturalny efekt na twarzy. Panie o cerze ekstremalnie tłustej mogą poczuć konieczność przypudrowania się po kilku godzinach, nie jest to jednak efekt lodowiska. Podkład nie wędruje w ciągu dnia. Nie podkreśla zmarszczek mimicznych, nie wchodzi w pory, nie śliska się nieznośnie po buzi. Twarz jest świeża, wypoczęta i nienagannie jednolita. 
Żeby zamknąć tę pochlebną arię na temat Giorgio Armani, Lasting Silk UV Foundation SPF20, dodam, że wysoką cenę podkładu rekompensuje nam jego wydajność. 
 
 
Znacie podkłady Giorgio Armani? Miałyście okazję używać Lasting Silk UV Foundation? A może macie innego ulubieńca w gamie produktów GA? Jestem bardzo ciekawa! 

środa, 25 lutego 2015

Clinique Hello Cheekbones.

Konturowanie nigdy nie było moją mocną stroną. Może nie byłam tym egzemplarzem, który robi na swych licach wielkie, czerwone place, miałam raczej problem ze zbyt dużą delikatnością efektu. Do dziś uczę się zdrowego balansu i poszukuję produktów, którymi jako mało wprawiony, albo inaczej - bojaźliwy przypadek uda mi się uzyskać efekt naturalny ale jednak widoczny dla oka.
Na pomoc takim niedowiarkom przychodzi Clinique. Przedstawione dzisiaj trio było przeze mnie wyczekiwane i ogromnie pożądane. Razem z produktami otrzymujemy prosty instruktaż, jak przy ich pomocy dużo łatwiej i przyjemniej zaznaczyć kości policzkowe i wykonturować twarz. Porady dodają odwagi i z czasem kosmetyków do konturowania zaczyna używać się dużo bardziej intuicyjnie. Muszę zaznaczyć, że nawet najlepsza instrukcja niewiele da, jeśli same jej elementy nie będą dobrze działać. W tym przypadku nie trzeba się o to martwić.
Kredki Chubby Stick Sculpting, które wydawały mi się dużo trudniejsze w obsłudze niż klasyczne sprasowane wersje tego typu kosmetyków, świetnie współpracują. Są miękkie i bardzo łatwo dają się rozprowadzić. Również Sculptionary Cheek Contouring Palettes nie zawodzi. Świetny dobór odcieni pozwalających bawić się rysami twarzy. Posiadam wersję Defining Berries, myślę jeszcze o Defining Nudes.



Nie będę mądrzejsza od specjalistów marki, oto co radzą:

KONTUROWANIE TWARZY

Nowe  kredki do policzków  Chubby  Stick  Sculpting  Contour  oraz  Chubby  Stick  Sculpting  Highlight  to gwarancja gładkiej, bezbłędnej aplikacji i  naturalnego efektu.  Kilka pociągnięć  wystarczy,  by uzyskać rezultaty  godne najlepszych wizażystów. Rozsmaruj produkt  na policzkach  opuszkami palców, a przekonasz się, jak szybko wkomponuje  się w skórę optycznie modelując Twoje kości policzkowe.


Działanie:  
  • Kredka  rozświetlająca  Chubby  Stick  Sculpting  Highlight  zawiera  odbijające  światło  pigmenty  w  perełkach, które  rozświetlają  skórę  na  policzkach  sprawiając,  że  rysy zyskują  na  wyrazistości,  a kości  policzkowe  zostają pięknie podkreślone. 
  • Kredka modelująca Chubby Stick Sculpting Contour dodaje głębi i wyrazu wybranym obszarom twarzy.
Stosowanie: 
  • Aby błyskawicznie podkreślić rysy twarzy:  Użyj kredki rozświetlającej  Chubby Stick  Sculpting Highlight  w górnej części kości policzkowych  u  nasady  nosa, pośrodku czoła i podbródka, a następnie rozprowadź produkt starannie opuszkami palców. 
  • Aby  zaakcentować  kości  policzkowe:  Wciągnij  policzki  i  użyj  kredki  Chubby  Stick  Sculpting  Highlight  w górnej części kości policzkowych, modelując obszar znajdujący się pod kośćmi policzkowymi za pomocą Chubby Stick Sculpting Contour. Rozprowadź opuszkami palców.
  • Aby  optycznie  zwęzić  i  wymodelować  kształt  nosa:  Nałóż  Chubby  Stick  Sculpting  Contour  za  pomocną bocznej krawędzi sztyftu po obu stronach nosa, a następnie zastosuj  Chubby Stick  Sculpting Highlight  wzdłuż nasady nosa. Rozprowadź opuszkami palców.
  • Aby  wymodelować  kontur  twarzy:  Nałóż  Chubby  Stick  Sculpting  Contour  punktowo  wzdłuż  linii  szczęki  i rozprowadź opuszkami palców.  

MODELOWANIE KOŚCI POLICZKOWYCH

Jeśli  marzysz  o  pięknie  podkreślonych  rysach  twarzy,  polecamy  Ci  nowe  palety  pudrów  modelujących  Sculptionary Cheek Contouring Palettes.  Trwałe róże w pudrze z tej wyjątkowej  palety zapewniają bogaty, długo  utrzymujący się na skórze  i  doskonale  komponujący  się  z  innymi  kosmetykami  kolor.  Efekt?  Naturalnie  wyglądający  rumieniec  i  pięknie zaakcentowane rysy twarzy. 


Działanie:
Dla  pogłębienia  koloru,  podkreślenia  lub  rozświetlenia  cery  zastosuj  osobno  poszczególne  odcienie  z  potrójnego kompaktu. Jeśli z kolei pragniesz błyskawicznie uzyskać efekt naturalnego blasku, użyj ich łącznie.   Palety dostępne są w 4 różnych kombinacjach kolorystycznych: Defining Nectars, Defining Roses, Defining Berries i Defining Nudes. 



Stosowanie:  
  • Spontaniczny rumieniec:  Przeciągnij przez wszystkie trzy odcienie pędzlem do różu  Blush Brush.  Nałóż puder w zaokrągleniach policzków, a uzyskasz efekt wymodelowanych kości policzkowych i promiennej cery. 
  • Idealnie wymodelowane kości policzkowe:  Nałóż odcień rozświetlający w górnej części kości policzkowych za pomocą pędzelka do cieni  Eye Shader  Brush.  Następnie użyj tego samego, starannie oczyszczonego pędzelka do  nałożenia  odcienia  konturującego  tuż  pod  kośćmi  policzkowymi,  przeciągnij  pędzlem  do  różu  Blush  Brush przez wszystkie trzy odcienie i nałóż róż na wystające części policzków.  
Nowe  kredki  Chubby  Stick  Sculpting  ContourChubby  Stick  Sculpting  Highlight  i  paleta  pudrów  Sculption Cheek Contouring Palette znajdują się wyłącznie w SALONACH FIRMOWYCH CLINIQUE od początku lutego 2015r.



Macie swoje ulubione kosmetyki do konturowania twarzy i podkreślania kości policzkowych?

niedziela, 22 lutego 2015

Bobbi Brown Shimmer Brick Eye Palette

Bobbi Brown Shimmer Brick Eye Palette to 10 cieni do powiek o pastelowych odcieniach. Drobinki odbijające światło mają za zadanie rozświetlać i odświeżać oko. Cienie rozprowadza się bez żadnych zastrzeżeń, są niesamowicie napigmentowane i mimo, że na pierwszy rzut oka kolory są zbliżone, nic bardziej mylnego. Po rozprowadzeniu różnią się od siebie i można stworzyć nimi bardzo urozmaicony makijaż. Pięknie opalizują i rozświetlają spojrzenie.  Bobbi Brown Shimmer Brick Eye Palette jest idealnym rozwiązaniem dla leniwców i mam, którym zdarza się wykonywać makijaż w pośpiechu. Cienie są tak miękkie i tak dobrze współpracują, że na dobrą sprawę dadzą się z powodzeniem nałożyć palcem, do tego pociągnięcie rzęs tuszem, ewentualnie szybka kreska i gotowe. Ponieważ jestem i leniwcem i mamą, z Bobbi Brown Shimmer Brick Eye Palette korzystam często. Mam słabość zarówno do marki jak i uniwersalności produktów z serii Shimmer Brick.





Lubicie takie cienie czy stawiacie raczej na maty? Miałyście do czynienia z marką Bobbi Brown i jej charakterystycznymi paletami Shimmer Brick?







Blog template designed by SandDBlast