czwartek, 14 kwietnia 2011

ASTOR Deluxe Bronzer Spring Kiss

Jest to mój całkiem świeży zakup na który zdecydowałam się podczas jednego z pierwszych wiosennych dni. Produkt na początku kusi wyglądem samego opakowania a co do jakości zawartości to po kolei. 
Posiadam odcień 001 Spring Kiss Glow. Jest to połączenie bronzera i różu z naturalnymi minerałami. Według producenta puder ma nadać efekt naturalnej, lekkiej opalenizny i może być stosowany do całej twarzy. Czy tak jest naprawdę? Owszem! Bronzer nie pozostawia smug, jest delikatny a o intensywności efektu decydujemy same, to samo tyczy się ilości różowego pigmentu na policzkach - dowolnie i wygodnie mieszamy ze sobą kilka odcieni jakie zawiera paletka. Produkt posiada dołączony mini-pędzelek, który jednak z powodu moich kiepskich doświadczeń z takimi gratisami został nieodpakowany. Nakładam go sprawdzonym, służącym mi już wiele lat pędzlem Art Deco. Niewątpliwą zaletą bronzera jest dołączone na spodzie produktu lusterko, które w chwili kiedy nie mamy w czym się przejrzeć wydaje się być zbawienne. Produkt trzyma się na twarzy wiele godzin, w ciągu dnia bardzo wygodne (ze względu na dołączone lusterko) jest poprawienie efektu. 
Ogółem - 5 z plusem, głównie za subtelny ale jednak widoczny efekt i szybkie odświeżenie twarzy.

1 komentarz:

  1. Proszę jeszcze o zdjęcie na twarzy tego cuda zanim go zakupię :)

    OdpowiedzUsuń