czwartek, 14 kwietnia 2011

Początek

Czas zacząć robić to co lubię. Początki są trudne, więc Pomóżcie przebrnąć przez ten etap zgrabnie i z klasą. Pokrótce przedstawię się, mam na imię Agata i jako młoda mama staram się pogodzić świat codzienności ze światem pasji, wypośrodkować pomiędzy światem dziecięcym a światem kobiety, którą przecież dalej jestem. Postaram podzielić się z Wami opiniami na temat rzeczy, które lubię, które na co dzień pomagają mi poczuć się lepiej, piękniej i w 100% sobą. To raczej na nich chciałabym się skupić, nie tracąc czasu na to co mnie w jakiś sposób zawiodło.
Dziś o perfumach, nie perfumie, bo to najczęściej powielany przez nas błąd językowy. Perfumy nie posiadają liczby pojedynczej.
Do sedna – CHLOE!
Moja miłość od pierwszej miniaturowej buteleczki, którą wręczył mi przyjaciel. Wyposażona w kilka małych próbek (z powodu limitów bagażu) wyleciałam do Mediolanu, gdzie tylko utwierdziłam się w przekonaniu, że muszę je mieć.
Skład:
Głowa:
piwonia, liczi, frezja
Serce:
róża, magnolia, konwalia
Podstawa:
ambra, cedr wirgiński
Jest to zapach, któremu nie można odjąć elegancji, kobiecości i zmysłowości. Bardzo długo utrzymuje się na skórze i ubraniu, nie dusząc otoczenia a raczej delikatnie przypominając o sobie. Dla mnie Magia, na całe życie. Choć lubię nowości i nie zawaham się spróbować innych perfum, te na stałe znajdą miejsce na mojej toaletce.


3 komentarze:

  1. Na pewno będę zaglądać do Ciebie-zgłoszę się też do rozdania, of course ;)
    Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj:). Skoro jesteś po dziennikarstwie, jesteśmy koleżankami po fachu:). Będę zaglądać:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapach jest niesamowity... ja mam co prawda miniaturkę, ale jak wychodzę na randkę z moim Kamilem, psikam się do oporu :D

    OdpowiedzUsuń