wtorek, 17 maja 2011

Dziś zapytanie

Blog miał lekką pauzę ale już mobilizuję się do ponownego, skrupulatnego opisywania kosmetycznej rzeczywistości. Paczuszka z rozdania jest w drodze do April i mam nadzieję, że jest to początek kolejnych, ciekawszych i większych nagród do zgarnięcia. April życzę oczywiście udanego i owocnego korzystania z kosmetyków.
Dziś zachęcam Was do dyskusji w temacie cienie. Dyskusji nie byle jakiej bo o produktach dla laików cieniowania i władania pędzelkiem. Nigdy nie potrafiłam zrobić sobie efektownego makijażu oka. Pozostawałam przy tuszowaniu rzęs a przy większym natchnieniu, w pocie czoła, za pomocą trzęsącej się dłoni malowałam kreskę na górnej powiece.Szukałam rozwiązania cud. Namiastka takiego rozwiązania przyszła do mnie wraz z kremowymi cieniami z serii Forever Eyes marki Oriflame.




Według producenta mają gwarantować trwały, mocny kolor i blask na powiekach. Nowoczesna technologia na bazie silikonu ułatwia super gładkie, wygodne rozprowadzenie cieni i efekt bez żadnych fałdek. Naturalne składniki nawilżają i pielęgnują delikatną skórę powiek. Za największy plus tego kosmetyku do powiek uważam łatwość aplikacji. Opakowanie skonstruowane jest jak błyszczyk, podobnie jest z aplikatorem w formie pędzelka. Wystarczy nanieść cienie na powiekę i delikatnie wklepać opuszkami palców. Intensywność pokrycia powieki regulujemy więc w bardzo prosty sposób. - rozcierając i wklepując mniej lub więcej. 


Posiadam kolory Sandy Brown, Cappuccino Beige oraz Paradise Pink, które służą mi już od kilku miesięcy. Dwa pierwsze to wariacje na temat brązów, delikatnego różu używam rzadziej i bardzo delikatnie, jest to bowiem kolor bardzo niebezpieczny, z którym jak przesadzimy możemy uzyskać efekt karykaturalny. Nie rozglądałam się jeszcze za podobnymi produktami, jednak chętnie zakupiłabym nowe kolory i spróbowała czegoś innego. Jeśli macie doświadczenie z cieniami łatwymi do aplikacji, dającymi ładny i subtelny efekt bardzo proszę o wymianę myśli. 
Idzie lato - produkty lekkie a także szybkość nakładania są bardzo pożądanymi cechami, których szukam.

1 komentarz:

  1. Już się nie mogę doczekać paczuszki:) i przepraszam za moją gapowatość;)

    Nigdy nie miałam styczności z tymi cieniami Oriflame- opis brzmi bardzo interesująco, ciekawa jestem jak wyglądają na skórze- może jakbyś znalazła chwilkę, to porobiłabyś ich swatche?:)))

    OdpowiedzUsuń