poniedziałek, 11 lipca 2011

Włosy - temat rzeka

Już kilka razy wspominałam Wam, że używam produktu o nawie Amla Gold. Oleje do włosów poznałam dzięki blogowiczkom, wcześniej nie miałam pojęcia o istnieniu czegoś takiego. Po wstępnym zorientowaniu w temacie  zakupiłam olej kokosowy Vatika oraz Amlę Gold. Vatike używam rzadziej ponieważ przed każdym użyciem należy odpowiednią temperaturą doprowadzić ją  do stanu ciekłego. Amla jest zawsze gotowa, stąd wybieram ją częściej. Przyznam, że cały proces olejowania nie jest do końca przyjemny. Kładziemy się spać z tłustą głową, rano musimy dokładnie olej wypłukać, co wiąże się z posiadaniem odpowiedniego szamponu a także kilkukrotnym myciem głowy. Czy warto? No właśnie - warto! Oczywiście, że systematyczność jak przy każdym kosmetyku jest wskazana, dlatego rezultaty najlepiej obserwować po pewnym czasie. Ja póki co po każdym jednorazowym użyciu widzę, że włosy są mniej suche i  sianowate, a niestety z tym mam największy problem.
Chciałabym zapytać Was czy używacie tego typu produktów, jeśli tak to który olej wybieracie, jak często go stosujecie oraz w jaki sposób? Bo być może nie trzeba nakładać go na całą noc, a efekty będą podobne? Myślę nad wypróbowaniem innych olejów, czekam na Wasze opinie!


Poniżej kilka słów o produkcie Amla Gold:
Nowa, ulepszona formuła olejku Amla Dabur, oprócz wyciągu z amli zawiera dwa nowe składniki odżywcze: migdały i hennę.
Amla odżywia i wzmacnia włosy od nasady aż po końce, sprawia, że są mocne i piękne. Migdały dogłębnie nawilżają i zmiękczają włosy, a henna ochrania je i nadaje im przepięknego blasku.
Regularne stosowanie olejku sprawia, że włosy stają się jedwabiste i podatne na układanie. Powstrzymuje wypadanie włosów i stymuluje ich szybszy wzrost.
Olejek Amla Gold jest gwarancją długich i mocnych włosów.
Szczególnie polecany dla osób borykających się z problemem suchych i zniszczonych zabiegami fryzjerskimi włosów.
Olejek nie jest środkiem barwiącym i nie ma wpływu na zmianę ich koloru.

Sposób użycia:

Nanieś niewielką ilość olejku na skórę głowy i włosy (około 1-2 łyżki w zależności od długości i gęstości włosów). Delikatnie masuj, pozostaw na 2-3 godziny, następnie umyj szamponem.
Dla najlepszych rezultatów olejek używaj co najmniej 3 razy w tygodniu.

17 komentarzy:

  1. Ja wczoraj rozpoczęłam olejowanie z amlą. Nie poszłam z nią spać i nie wydaje mi się, że chciałabym spać w oleju. Przynajmniej po pierwszym razie nie sądzę. Ale pochodzić przez kilka godzin? Czemu nie.
    Jestem pełna nadziei.

    OdpowiedzUsuń
  2. Też mam zamiar Amle kupić, ale dla mnie to nie problem z tym olejowaniem, ponieważ i tak pracuje w domu to mogę się bawić w myci włosów rano przez pół godziny =]

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam ten sam olejek, część wylałam na dywan. Przynajmniej ładnie pachnie w pokoju. ;] Ogólnie jest wydajny, choć mi by starczył na max miesiąc - włosy prawie do łopatek - podoba mi się zapach, olejowałam caluśkie włosy co drugi dzień za pomocą strzykawki (łatwiejsza aplikacja jak dla mnie) i 20 minut masażu głowy. Niestety dostałam uczulenia, jednak objawy były troszkę podobne do mojego problemu skórnego głowy, który mam co jakiś czas, więc nie wiem do końca czy to wina olejku. :( Na razie zostałam zmuszona go odstawić, po wyleczeniu skóry głowy spróbuję jeszcze raz. Po kilku zastosowaniach zauważyłam, że moje włosy bardziej błyszczą i są jakby grubsze, może mocniejsze. Chociaż dalej miałam cienką kitkę jak kciuk. :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Aha, zapomniałam dodać, że zostawiałam go na noc i nie było to nic tragicznego. Poza tym zmywa mi się bardzo łatwo i szybciutko i nie używam żadnych specjalnych szamponów tylko taniuchne specyfiki, np.: Bambino. ;) Możliwe, ze zmywa się łatwiej, bo pozostaje na głowie przez całą noc to i pewnie się wchłania więcej. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. zamierzam kupić jakieś olejek do włosów, ale obawiam się, że nie będę go systematycznie stosować przez moją leniwość, a co za tym idzie nie doczekam się jakichkolwiek efektów.. a przynajmniej nie tak dużych jak można

    OdpowiedzUsuń
  6. używam amli przed myciem, zazwyczaj nakładam na ok. godzinę i zmywa mi się za pierwszym razem zwykłym szamponem. u mnie olejowanie nie daje jakichś piorunujących na dłuższą metę, ale po amli pięknie układają mi się włosy i nie muszę ich suszyć na szczotce (bez olejku mam takie siano na głowie)

    na noc nakładam tylko olejek arganowy i wtedy śpię na ręczniku ;) szkoda, że nie pachnie tak ładnie jak amla..

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja używam ostatnio oleju Sesa i kokosowego. A Amla jest na mojej liście zakupów :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja używam Amli do ciemnych włosów (słyszałam, że GOLD jest do jasnych), nie kładę się z nią spać bo zapach chyba nie dałby mi zasnąć :D więc trzymam ją kilka godzin, ale efekty są widoczne! Włosy mam mocniejsze, mniej ich wypada i przede wszystkim są takie lekkie i lśniące :D
    A Vatiki jeszcze nie próbowałam, właśnie z racji zabawy przy niej z podgrzewaniem :D

    OdpowiedzUsuń
  9. mnie na wzroście włosów nie zależy, ale iedwabiste i cudownie miekkie w dotyku to moglyby sie stac :D musze wyprobowac ;)

    http://bajeczneopowisci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. w sumie chodzenie spać z olejkiem na włosach nie jest takie kłopotliwe, poza rannym myciem. prędzej powiedziałabym, że nakładanie maseczek, folia czy czepek i czapka na to jest bardziej kłopotliwa ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. kiedys wcieszcie sie na nią skuszę;)

    OdpowiedzUsuń
  12. hmm przydałoby się go zkaupić ;))

    OdpowiedzUsuń
  13. Posiadam klasyczną Amlę, ale nigdy nie zostawiam jej na noc, tylko wieczorem na parę godzin. Bardzo nie lubię tego zapachu :D stosuję też olej kokosowy.

    OdpowiedzUsuń
  14. Hmm nie używałam olejków do włosów jeszcze ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. mi się udało wygrać ten olej w konkursie i z niecierpliwością czekam, aż paczka dojdzie, żeby zacząć testowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja uzywam sesa teraz. Uzywalam juz vatike i inne "czyste" oleje jak kokosowy, migdalowy, rycynowy, jojoba etc. I zawsze nakladam oleje na 30 min do 3 godzin. Nie dalabym rady z tym spac (zwlaszcza z sesa czy vatika smierdzielami potworymi). Moim zdaniem przy takim uzytkowaniu bardzo dobrze dzialaja. Pozdrawiam slonecznie

    OdpowiedzUsuń
  17. Kurczę, może też powinnam zacząć 'olejować' moje włoski? Zbieram się do tego od jakiegoś czasu, ale jakoś nie mogę w końcu się za to zabrać :)

    OdpowiedzUsuń