piątek, 15 lipca 2011

wyniki konkursu Bentley Organic

Zgodnie z obietnicą poniżej podaję listę osób, które otrzymają nagrody - wybrany przez siebie produkt. Decyzja nie była łatwa, przyszło wiele wspaniałych odpowiedzi. Wymienione osoby bardzo proszę o przesłanie mailem (na adres: agata.kochanek@gmail.com) danych do wysyłki nagrody. Mam nadzieje, że się ucieszycie. Ja ze swojej strony bardzo dziękuję marce Bentley Organic za zorganizowanie konkursu a także Wam za tak liczny udział.

za inwencję twórczą: Olga Kromuszczyńska

Szampon do codziennego stosowania z pomarańczą, grejpfrutem, cytryną i rumiankiem.

Piszemy w bardzo nietypowej sprawie. Otóż jesteśmy w związku, dość dziwnym. Nas jest setki, tysiące, setki tysięcy, a ona tylko jedna. Związani jesteśmy z nią bardzo - póki śmierć nas nie rozłączy, choć nie węzeł nas połączył, lecz cebulki. Nie zawsze jest różowo - w końcu jesteśmy: wiatrem rozwiewane, lakierem utrwalane, grzebieniem szarpane, palcami przeczesywane, suszarką dmuchane, złymi szamponami maltretowane, do niedawna farbowane i na dodatek wciąż przez jej córkę wyrywane! I trochę się buntujemy. Matowiejemy, wyłazimy pojedynczo, wyłazimy grupowo, jesteśmy oklapnięte. Najłatwiej byłoby ją zostawić, ale szkoda trochę. Przywiązałyśmy się do niej. No i, kurcze, ona się stara! Myje nas codziennie, odżywek używa, podcina regularnie, cobyśmy nie miały rozdwojenia jaźni. No stara się. To my też możemy, prawda? Przeczytałyśmy o organicznych kosmetykach co nieco i jesteśmy pewne, że koktajl: pomarańcza, grejpfrut, cytryna i rumianek może postawić nas na nogi. Mało tego - to brzmi jak afrodyzjak i z pewnością odświeży nasz długoletni związek... A że jeden taki siwy doczytał, że konkurs jest, to piszemy. Wypatrzyliśmy szampon do codziennego stosowania z pomarańczą, grejpfrutem, cytryną i rumiankiem. Może się uda. Ustawiamy się zatem w kolejce i kłaniamy nisko (nie łamiemy się, nie łamiemy!).
włosy Olgi

za bycie rodzynkiem w towarzystwie: Jan Szyba
(Pan Jan okazał się jedynym mężczyzną biorącym udział w konkursie i tym nas ujął)

Odżywiający żel pod prysznic z cynamonem, słodką pomarańczą i goździkami
 
Jestem zapracowanym mężczyzną . Codzienne obowiązki zawodowe sprawiają, ze każdego dnia jestem bardzo zmęczony. Tymczasem w domu przecież czeka na mnie rodzina, która chciałaby spędzić ze mną trochę czasu. Jak zatem pogodzić moje wykończenie z oczekiwaniami najbliższych? Teraz jest to proste - wystarczy wziąć prysznic z użyciem odżywiającego żelu pod prysznic, który zmywa ze mnie zmęczenie i sprawia, ze jestem jak nowo narodzony! 

za najciekawszą wypowiedź rymowaną, do której  Pani Iga bardzo się przyłożyła: Iga Szewska

Szampon do codziennego stosowania z pomarańczą, grejpfrutem, cytryną i rumiankiem.


Każdego ranka przed mym lustrem staję
i prawdziwej frustracji codziennie doznaję!
Wszak moje włosy za cel chyba obrały,
by swym wyglądem mnie… załamały!
Kiedy ostatnio, już nawet nie pamiętam,
tak źle i okropnie wyglądały moje włosięta!

Dawniej pełne życia i dziecięcego wdzięku,
dziś matowe, szare i rozczesywane w jęku.
Chyba pakt dziwaczny związały z kołtunami
i, z największą pasją, plączą się nocami!
A rześkim rankiem, gdy poranna rosa,
odprawiam modły do niejednego kłosa,
by pozwolił się rozczesać i ujarzmić odrobinę,
bym, choć trochę, przypominała dawną dziewczynę!

Gdzież jest mych włosów kolor karmelowy?
I czemu wciąż ubywa ich z mojej głowy?
Gdzie słońca promienie i refleksy bursztynu?
Gdzie gładkość, miękkość i zapach jaśminu?
Czemu wciąż puszą się nieustannie?
Czy o skórę głowy nie dbam starannie?
Wiem! To zapewne szamponu wina!
Sprawdzę skład jego… To jakaś kpina!
Pełno konserwantów i innych przykrości,
to one pozbawiły mych włosów radości!

Więc dziś, droga Agathko, wiersz ten układam
i niski ukłon z prośbą serdeczną składam –
ukróć, proszę, mych włosów katusze,
niech odzyskają swą dawną duszę!
Z mocy cytryny i rumianku łagodności
będą błyszczały zdrowiem, pełne radości.
Aby pomarańcza i grejpfrut – owoce egzotyczne -
dały nieposkromionym włosom nowe wytyczne!
By żadne pasemko nie odstawało nieporadnie,
ale z innymi, w rządku, wisiało dokładnie.
Niech słoneczne refleksy i blask czarujący
będzie prawdziwy i nigdy niegasnący.
Chcę dawną gładkość, błyszczącą taflę wody
i intensywny kolor, pasujący do urody!
A skóra niech spija nową ambrozję owocową
i nie martw się dłużej bombą konserwantową.
Niech mej głowie zaprowadzi harmonię, równowagę,
tak by włosy przykuwały niejedną uwagę. ;)

Wierzę, że Bentley Organic wszystko to sprawi
i z matowej opresji me włosy w mig wybawi.
Tchnie w czuprynę witalność, jak na wiosnę,
i znów kiedyś usłyszę westchnienia zazdrosne! ;)



 

13 komentarzy:

  1. Wspaniałe opisy! Wierszyk super, choć często leci kulawo, ale i tak mi się strasznie podoba. Zaś opis Olgi jest FANSTASTYCZNY, wręcz fenomenalny. Cieszę się, ze to właśnie te osoby wygrały, bo naprawdę się postarały. Gratulacje!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. ja mam jeden żel. Zostałam do testowania

    OdpowiedzUsuń
  4. o jaaaacieeeeeee wygrałyśmy! (tak doczytał drugi siwy, bo one się ROZMNAŻAJĄ ale ciii... ;))
    cieszymy się ogromnie, ba, OGROMNIE!
    włosy Olgi :D

    OdpowiedzUsuń
  5. gratulacje ;)


    http://bajeczneopowisci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. twój blog nominowałam do One Lovely Blog Award, więcej info u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratulacje! Otrzymałaś nominację w One Lovly Blog Awords! Więcej informacji na: http://makeupoholiczka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. masz bardzo ciekawy blog, dlatego nominowałam go do One Lovely Blog Aword. Szczegóły na: http://guerland.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Pani Olga genialnie to napisała, świetny pomysł ;p

    OdpowiedzUsuń