środa, 24 sierpnia 2011

Naprawdę czysta buzia - Mydełko Oliwkowo - Laurowe Z Glinką Beloun

Utarło się, że mydło i buzia niekoniecznie się lubią. Owszem, zależy jednak jakie mydełko. Standardowe mydła wysuszają twarz i działają na nią niekorzystanie, choć znam osoby, które lubią ten efekt i czują wtedy, że buzia jest naprawdę czysta. Ja zdecydowanie w tej materii nie eksperymentowałam, dopóki nie spróbowałam mydełka marki ROYAL ALEPP. Kosmetyki Royal Alepp to tradycyjne kosmetyki arabskie używane do pielęgnacji w łaźniach hammam. Tworzone są one w oparciu o 2 składniki: oliwę z oliwek i olej laurowy. Mydła z Aleppo uznawane są za jedne z najlepszych na świecie, gdyż dokładnie oczyszczają skórę, jednocześnie jej nie wysuszając.

zdjęcie pochodzi ze strony helfy.pl

Jak ma działać ten specyfik?
Zawarta w mydle czerwona glinka absorbuje zanieczyszczenia, posiada właściwości antyseptyczne i antybakteryjne.  Aktywizuje procesy odbudowy komórek. Przywraca skórze naturalną równowagę, regeneruje i zamyka rozszerzone pory. Nie powoduje alergii. Oliwka z oliwek doskonale nawilża skórę, łagodzi podrażnienia. Olejek laurowy posiada właściwości dezynfekujące i odżywiające skórę. Oliwa z oliwek i olej laurowy są bogatymi źródłami kwasów oleinowego i linolowego oraz witaminy E.

Skład: Olea europea oil, Lauris nobilis oil, Sodium hydroxide, Red clay.

Cena: 14,00 PLN

Dostępność: helfy.pl

Moja recenzja:
Sama prawda. Nie wiem jak wiele uda mi się opowiedzieć o efekcie naprawdę oczyszczonej, świeżej buzi ale się postaram. Według mnie ta niepozorna kosteczka robi wszystko to co obiecuje producent. Jedną z pierwszych czynności jakie zrobiłam dziś po powrocie z pracy było właśnie umycie buzi tym kosmetykiem. Czuję, że po całym dniu oddycha. Jest uspokojona, zdezynfekowana, pory są zamknięte. Szczególne znaczenie ma tutaj glinka zwana Beloun, która zmniejsza pękanie naczynek krwionośnych. O użyciu nie opowiem nic ciekawego, kosmetyk ma formę standardowej kostki, o dosyć intensywnym (według mnie lekko indyjskim) jednak nie denerwującym zapachu. Nie jest to może najwygodniejsza forma kosmetyku, nie sądzę jednak by była stawiana nad działanie i właściwości. Cena 14,00 PLN to według mnie rozsądny koszt jak na kosmetyk, który pozwala dobrze zadbać o skórę twarzy.


7 komentarzy:

  1. Zgadzam się co do słowa. Codziennie myję buzię mydełkiem Alep (20% oleju laurowego), lecz moje nie ma w sobie glinki. Buzia faktycznie jest czysta, pory są zwężone. Świetny produkt za niską cenę! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja buzię myję prawie wyłącznie mydłem, bo to jeden z niewielu produktów, który nie pozostawia okropnego uczucia ściągnięcia. A odkąd poznałam naturalne mydła, to są one moim absolutnym numerem jeden. :)


    Organizuję rozdanie, jeśli masz ochotę na musującą kulę do kąpieli, to zapraszam. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. ciekawy produkt;) a jak go przechowujesz?:)

    OdpowiedzUsuń
  4. mm, that looks really good!
    I love the title image of your blog! :)

    http://oliviadollydaydream.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. moja mama właśnie należy do tych osób, które myją buzię zwykłym mydłem, dla mnie to nie do pojęcia ;)
    to o którym piszesz kusi, nie używałam nigdy mydeł tego typu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ale cudenko, chyba sie skusze :)

    http://bajeczneopowisci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń