czwartek, 25 sierpnia 2011

Potrzeba odpoczynku...

Dobiega końca jeden z gorszych tygodni ostatnio. Też czujecie jakieś przesilenie? Ni to jesień jeszcze, ni lato. Słońce już nie cieszy, wręcz odwrotnie - w nadmiarze męczy. Jest duszno, a zamiast budzika rano słychać grzmoty i błyskawice. Coś jakby się poprzestawiało. Na skutek tego wszystkiego chodzę ospała, zmęczona i narzekająca. W moich oczach zamiast energii można zobaczyć stado czerwonych pajączków. A sio takiej aurze, a sio! Weekend zbliża się wielkimi krokami i będzie trzeba nad tym popracować, a póki co na wieczór kieliszek chłodnego piwka i powinno spać się lepiej. Przepraszam Was za brak bardziej wartościowego wpisu, ale czasami trzeba się po prostu wygadać...





7 komentarzy:

  1. No ja już też to czuję...Złaszcza , że leże z 39stopniami gorączki w łóżku;/ Żeby tylko była piękna złota polska jesień...

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie taka pogoda spowalnia, usypia, nie chce mi się wychodzić z łózka...

    OdpowiedzUsuń
  3. Zrobiłaś mi ochotę na winko ...

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja ostatnio bardzo często piję winko wieczorkiem a partner piwko i śmieje się, że tak powinno być;)

    OdpowiedzUsuń
  5. oj zgadza się, pogoda nie sprzyja absolutnie niczemu, tak narzekaliśmy na brak słońca, a jak już się pojawiło to aż do przesady ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Angielska pogoda katuje mnie od czerwca :< nie mieliśmy chyba prawdziwego lata :( Pogoda w kratkę, rano leje, wieje i zimno jakby jesień przyszła a po południu 20 stopni i słońce. Teraz jestem jeszcze w przed-wakacyjnym szoku, myślami już tam gdzie się znajdę od 2 września.

    OdpowiedzUsuń
  7. nie wiem czemu ale ja też to czuje . ; //
    a co dopiero bd jak zacznie się szkoła . masakra .

    OdpowiedzUsuń