niedziela, 18 września 2011

2

Za moją nieobecność odpowiedzialne są także obchody drugich urodzin Julie. Dopóki nie zostałam mamą to mój styczeń był najważniejszy, teraz gdy w kalendarzu zaznaczam początek września zaczyna się planowanie. Mimo tego, że prawdziwe urodziny będą we wtorek, 9 minut po godzinie 12:00, za nami rodzinny zjazd. Było przemiło i wyjątkowo.
















13 komentarzy:

  1. 100 lat dla słodziutkiej :) Bardzo lubię takie rodzinne zjazdy:) Pyszne jedzonko na zdjęciach, aż chce się zjeść :D Szczególnie tego muppetowego torta :)
    Pozdrowienia
    Klaudia

    OdpowiedzUsuń
  2. całuski dla małej jubilatki!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeju, jak cudownie :) Śliczny stół, śliczny tort, śliczne zabawki, śliczna Julka, śliczna mama :) Sto lat, sto lat!

    OdpowiedzUsuń
  4. jakie prezenty i jak ślicznie zrobiony stół

    OdpowiedzUsuń
  5. Duże buziaki dla Juleczki. Co za bombowy tort:)

    OdpowiedzUsuń
  6. niesamowity torcik ;)

    http://bajeczneopowisci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. 100 lat dla Julcii:)) tort jest mega :)

    OdpowiedzUsuń
  8. a teraz pisz mi na FB, co za smakołyki przygotowaliście! :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Wszystkiego co najlepsze dla Julci! :) Tort wymiata :)

    OdpowiedzUsuń
  10. a 6. zdj takie słodziuteńkie ! ;D
    i torcik fajowy !

    100 latek dla małej .; )

    OdpowiedzUsuń
  11. Tort genialny! Sto lat dla Małej! :)

    OdpowiedzUsuń