niedziela, 2 października 2011

Detalioza

Czyli pewna skłonność do otaczania się ładnymi detalami, które często są dużo bardziej sympatyczne dla oka niż tak naprawdę przydatne :). Bycie małą sroką jest chyba wpisane w moją naturę. Grunt to umieć mądrze zdecydować gdy jest nam potrzebne coś porządnego i praktycznego oraz wiedzieć kiedy kusimy się na coś w 90% dlatego, że jest słodkie/urocze/pięknie opakowane. Kit ze zdjęcia to akurat drobny prezent, ale przy okazji jego otrzymania naszła mnie wyżej opisana refleksja. Też tak miewacie, prawda? :)








9 komentarzy:

  1. Też tak mam. Kupuję tonę rzeczy nieprzydatnych mi wcale, a tak pięknie wyglądających, że muszą się znaleźć w moim pokoju :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale ekstra :D. Ja z kolei uwielbiam wszystko to, co jest małe i słodkie ;P.

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam takie drobiazgi :) Oko czasem też powinno zaznać trochę radości ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. też chętnie przygarnęłabym wszystko co małe i zbędne ;P

    ooldzon.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam takie gadżety! Moje torebka jest wypchana po brzegi tego typu "potrzebnymi rzeczami". Nie narzekam jednak na jej ciężar - nie wiadomo, kiedy odpadnie guzik ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. już się i we mnie sroka odzywa jak widzę taki gadżet :D

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie zazwyczaj rozsądek wygrywa ;) Choć ten gadżet jest akurat bardzo przydatny. Zgrozą zaś napawają mnie wszelkie figurki, aniołki, obrazki. Mini zestaw do szycia to pikuś - super przyda się na wyjazd :)

    OdpowiedzUsuń
  8. u mnie rozsądek!


    femalepleasurelola.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń