sobota, 1 października 2011

Sobota, Julka i Rose Forever

W weekendy nadrabiam cały tydzień w większości spędzony w pracy. Mimo, że nie udaje się pospać specjalnie długo, czego powodem jest postać na zdjęciach poniżej, staramy się wypoczywać spędzając czas razem. Jemy duże, sobotnie śniadanie, wybieramy się na spacer, zakupy; bawimy się i leniuchujemy. A wieczorem sushi u nowej, cudownej, krakowskiej koleżanki z pracy.





a na koniec moja miłość od pierwszego wejrzenia...mam nadzieję, że nie okaże się platoniczna :)


11 komentarzy:

  1. Twoja sobota zapowiada się nieźle ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczna córeczka :) Lakier też wygląda na warty uwagi :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczna córcia i te jej oczy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jula slicznota! lakier zreszta tez;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale fajna dziewczyna :)) A kolor lakieru - cudo! Uwielbiam czerwień! Dołączam do obserwatorów bloga!

    OdpowiedzUsuń