wtorek, 30 sierpnia 2011

Zestaw bardzo ziołowy

Już niedługo recenzja owej pary a także rozdanie, w którym będzie można zgarnąć taki oto duet.



Póki co przypominam, że tylko do jutra trwa konkurs Bentley Organic i Rozdanie, to więc ostatnie chwile na wzięcie udziału! Zapraszam!
Czytaj dalej »

Przecinek

Ponieważ córka jest nieodzownym elementem mojego życia i każdego dnia, a czasami lubię podzielić się z Wami cząstką siebie, dziś mały przecinek w kosmetycznym świecie, w postaci zdjęcia pod tytułem
Julka i jej obecna, bardzo czerwona fascynacja.


To chyba najlepszy moment by zapytać Was, czy macie swojego ulubionego bohatera z dzieciństwa?  
Buli, Miś Jogi albo np. Timon z Króla Lwa? W mojej top 5 na pewno znalazłby się Chudy i Sid z Epoki Lodowcowej :).
Czytaj dalej »

poniedziałek, 29 sierpnia 2011

Flavo-C Serum - spektakularne rozświetlenie skóry

Od jakiegoś czasu mam okazję używać produktu, który dołączył do mojego katalogu must have zaraz po tym jak zaatakował mnie z kilku czasopism. Opis i zdjęcie flakoniku sprawiły, że całą sobą zapragnęłam mieć ten niewielki kosmetyk.



Jakie efekty stosowania obiecuje producent?
Spektakularne rozświetlenie skóry, dodanie skórze blasku, wygładzenie i spłycenie zmarszczek, prewencja przeciwzmarszczkowa dzięki ograniczeniu działania wolnych rodników, wzmocnienie naczyń krwionośnych.

Dla pewności, na stronie laboratorium Auriga, doczytałam czy produkt nadaje się do mojego typu cery a także mniej-więcej mojej grupy wiekowej.  Co wyczytałam?

  
Wskazania:
-dla osób ok. 25-go roku życia, aby opóźnić pojawienie się pierwszych zmarszczek,
-w przypadku już istniejących zmarszczek, oraz innych oznak starzenia się skóry takich jak utrata elastyczności, plamy barwnikowe,
-dla palaczy, osób przebywających często w klimatyzowanych pomieszczeniach,
w warunkach miejskich, aby wzmocnić procesy naprawcze skóry,
-w przypadku skóry zniszczonej słońcem.




Pomyślałam - idealnie!


Kiedy kosmetyk trafił w moje ręce od tego samego wieczora rozpoczęłam jego stosowanie. Ze względu na tłustość, nie nakładałam go na wszystkie partie twarzy, starałam się unikać strefy T, żeby jej nie przeciążyć. Produkt jest tak wydajny (właśnie ze względu na swoją oleistość), że wystarczają mi po 3 kropelki na każdą część buzi, nawet dwie byłby wystarczające. Nie mogę więc sobie wyobrazić momentu, w którym flakonik będzie pusty. Jeśli już o flakoniku mowa - jest świetny - malutki, zgrabny, prosty, z niezbędną pipetką, którą nabieramy serum. Nakrętka jest gumowa więc nie grozi nam upuszczenie zakraplacza. Jedynym malutkim minusikiem jest zapach, dosyć specyficzny, apetyczny. Utrzymuje się on jednak taką chwilę, że zupełnie nie przeszkadza. Dosyć o danych technicznych. Podstawowe pytanie - czy działa?
Wielokrotnie wspominałam, że pracuję w dusznym, biurowym pomieszczeniu, że praca dostarcza mi na pewno jakiejś dawki stresu, a środowisko miejsce nie pomaga w walce o zdrową, promienną buzię. Dokucza mi szarość cery, naczynko lubi pęknąć tu i tam, a zmarszczki mimo wszystko nie chcą o mnie zapomnieć. Zależało mi aby poprawić kondycję skóry, rozjaśnić ją, wyrównać. I tak też się dzieje! Rano, po umyciu twarzy zaczęłam patrzeć na swoje odbicie w uśmiechem. Buzia, bez żadnego make-upu wygląda zdrowiej. Jest w tonacji jasnej, jednak ciepłej, nie szarej. Jest to dla mnie zdecydowanie zauważalne i używam tego kosmetyku dalej, podpatrując jak pozytywnie wpływa na moją buzię. Na ten moment nie wyobrażam sobie bym mogła zrezygnować z niego rano czy wieczorem. Wypracowałam sobie rytuał, który szczególnie o poranku daje dużo energii, z którą kojarzy mi się witamina C- główny składnik serum. Kosmetyk ten zwrócił moją uwagę na produkty zwane serum, na które wcześniej patrzyłam z przymrużeniem oka.
Dla wielu z nas cena ok 70-80 PLN może być sporym minusem, jednak mimo wszystko polecam, bardzo szczerze. 





Czytaj dalej »

niedziela, 28 sierpnia 2011

Niedzielnie

Jakieś małe problemy z blogspotem ostatni mi dokuczają. Zamieszczam nowy wpis a u Was w blogrollu wciąż widnieje poprzedni, jakby jakiś problemy z update'em...oby to nie trwało długo, bo wczorajsza notka, na której zależało mi ze względu na chęć wymiany doświadczeń jakby przeminęła bez echa...

póki co, u mnie wspomnienie tej niedzieli...






Czytaj dalej »

piątek, 26 sierpnia 2011

S.O.S dla skóry atopowej

Dziś o AZS, pewnie większość z Was wie co to jest, jednak dla Tych, którzy nie spotkali się z problemem zamieszczam definicję zaczerpniętą z wikipedia, ponieważ sama nie czuję się na siłach by się wymądrzać w tym temacie.

Atopowe zapalenie skóry, AZS (ang. atopic dermatitis, łac. dermatitis atopica, zwane też wypryskiem atopowym, egzemą, a niegdyś świerzbiączką (łac. prurigo) Besniera, wypryskiem alergicznym lub alergicznym zapaleniem skóry) to zaliczana do chorób atopowych choroba skóry, wywołana genetycznie uwarunkowaną nieprawidłową reakcją immunologiczną. Związana jest z nieprawidłową odpowiedzią odpornościową na małe dawki antygenów, w wyniku której dochodzi do nadmiernego wytwarzania przeciwciał IgE skierowanych głównie przeciwko tym alergenom.
Niektórzy zaliczają atopowe zapalenie skóry do chorób psychosomatycznych.

Objawy i przebieg:
Głównymi objawami atopowego zapalenia skóry są zaczerwienienie i suchość skóry, jej swędzenie i skłonność do nawrotowych zakażeń bakteryjnych. Zmiany najczęściej lokalizują się na zgięciach łokciowych i kolanowych, na twarzy i szyi, ale mogą obejmować całe ciało (patrz: erytrodermia). Atopowemu zapaleniu skóry często towarzyszą również inne schorzenia atopowe: astma oskrzelowa, sezonowy lub przewlekły katar sienny oraz alergiczne zapalenie spojówek.
Choroba ma przebieg wieloletni z okresami, kiedy objawy są mniej lub bardziej nasilone. W przebiegu choroby ma znaczenie stres emocjonalny, który sam nie jest bezpośrednią przyczyną objawów, ale poprzez wpływ układu nerwowego może stać się czynnikiem wyzwalającym objawy u osoby chorej.

Problem ten nie dotyczy bezpośrednio mnie a mojej córeczki. Nie od razu było wiadomo co Jej dolega, ponieważ nasilenie nie jest aż tak poważne, jednak po czasie dolegliwości zostały zdefiniowane. Od tego czasu bardzo staram się dbać o stan jej skóry, systematycznie pielęgnując ją odpowiednimi produktami. Bardzo szybko zrezygnowałam ze standardowych, powszechnie znanych nam dziecięcych kosmetyków na rzecz produktów specjalistycznych - aptecznych albo organicznych. Dziś chciałabym przedstawić Wam armię, dzięki której radzimy sobie z AZS a jego skutki nie są mocno dokuczające. Nie będę rozpisywać się nad wszystkim z osobna, bardzo dokładnie ponieważ nie ja osobiście używam tych mazideł, jednak mogę śmiało polecić wymienione pozycje z pozycji mamy aplikującej i obserwującej rezultaty.


URIAGE XEMOSE KREM DO SKÓRY BARDZO SUCHEJ

Xemose Krem do skóry bardzo suchej, dotkniętej atopią. Preparat przeznaczony do codziennej pielęgnacji skóry twarzy i ciała. Skóra twarzy i ciała sucha i bardzo sucha, atopowa dzieci i dorosłych dotknięta atopowym zapaleniem skóry.
Preparat przeznaczony do codziennej pielęgnacji skóry twarzy i ciała. Połączenie wody termalnej Uriage i opatentowanej formuły kompleksu Cerasterol-2F w kremie Xemose zapewnia intensywne nawilżenie, regenerację skóry i łagodzenie podrażnień. Lekka konsystencja sprawia, że krem szybko się wchłania, nie pozostawiając tłustej warstwy. Preparat przeznaczony dla całej rodziny (dzieci od 1 miesiąca). Produkt bezzapachowy, bez konserwantów, hipoalergiczny.

Skuteczność produktu potwierdzona w badaniach klinicznych.



Krem nie ma zapachu, czuć nawet lekkie apteczne powonienie, jednak używany systematycznie naprawdę działa cuda. W przypadku wzmożonej suchości innych członków rodziny, używamy go wszyscy. Jest to pojemna, wydajna butla z wygodną pompką.

BENTLEY ORGANIC OLEJEK PIELĘGNACYJNY Z WYCIĄGIEM ZE SŁONECZNIKA, JOJOBY I RUMIANKU 

Słonecznik ochroni i nada skórze gładkość, jojoba zapewni łatwą wchłanialność, a rumianek zmiękczy i odżywi aksamitną skórę niemowlęcia. Wyprodukowany w 90% ze składników organicznych

To już nasz drugi produkt tej marki, pierwszym był Żel do mycia i szampon z aloesem, rumiankiem i lawendą - sprawdzał się również znakomicie i był bardzo wydajny.
 

ORGANICARE ORGANICZNY BALSAM DLA NIEMOWLĄT I DZIECI

Przeznaczony do codziennego pielęgnacji  już od pierwszych dni życia dziecka.
Delikatny nawilżający lotion został stworzony specjalnie w trosce o wrażliwą skórę dzieci i niemowląt. Polecany również dla wrażliwej skóry dorosłych.
Witaminy i minerały pochodzące z certyfikowanych olejków: z nasion winogron, lawendy, oliwy  w naturalny sposób odżywiają i balansują skórę twojego dziecka.
Zawiera naturalne składniki efektywnie zapobiegające wysypce pieluszkowej i odparzeniom. Esencjonalne oleje, witamina E i B5 czynią skórę dziecka miękką i elastyczną.Lotion polecany jest również dla wrażliwej skóry dorosłych do codziennego użytku. 
 
To nasza pierwsza przygoda z tą marką, na pewno nie ostatnia. To co wyróżnia ten produkt wśród reszty to cudowny, naprawdę przyjemny zarówno dla mamy jak i pociechy zapach. Skóra małej posmarowana wieczorem po kąpieli, jest rano naprawdę gładka. Polecamy. Produkty tej marki można kupić w sklepie helfy.pl.
 
 
Wszystkie trzy kosmetyki nie należą do najtańszych, jednak mamy pociech dotkniętych problemem AZS muszą się z tym liczyć. Plusem tych produktów, tak jak wspomniałam jest naprawdę duża wydajność dzięki czemu koszty rozkładają się na kilka miesięcy.


A Wy? Macie wśród najbliższych osoby z AZS? Jak sobie radzą? Mają ulubione, skuteczne specyfiki? Chętnie poczytam o Waszych przypadkach!


Czytaj dalej »