poniedziałek, 30 stycznia 2012

Nowości

Wizyta siostry przysposobiła moją kosmetyczkę o nowe specyfiki. Część przyleciała z UK, część padła naszym łupom na miejscu. Każdy zakątek ciała znajdzie coś dla siebie. Co na początek?





14 komentarzy:

  1. zazdroszcze KErastase i doll eyes podobno rewelacyjny tusz:)))

    OdpowiedzUsuń
  2. widzę mój ulubiony żel do skórek :] rozprawił się z nimi na tyle,że nie mam juz z nimi praktycznie żadnych problemów :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ooooo, musisz koniecznie wrzucić swatche z Doll Eyes na rzęsach :) Bardzo fajne "łupy"

    OdpowiedzUsuń
  4. Tusz na rzęskach poproszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. jestem ciekawa tego elixiru z Kerastase :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Moziaka Peggy Sage - kilka razy się do niej przymierzałam... Warto?

    OdpowiedzUsuń
  7. To ja czekam w takim razie na recenzje!!! Najbardziej jestem ciekawa mozaiki Peggy Sage i tuszu - tyle świetnych rzeczy o nim słyszałam!

    OdpowiedzUsuń
  8. To jeszcze napiszę, że zostałaś otagowana :) http://trocheszalenstwa.blogspot.com/2012/01/tagi-nigdy-nie-wychodze-z-domu-bez.html

    OdpowiedzUsuń
  9. pierwszy produkt chętnie wypróbowałabym, dobra firma ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mój ulubiony zestaw do paznokci! Zarówno żel do skórek, jaki i wysuszacz to moje niezawodne kosmetyki :) Nawet wysuszacz z Nail Tek nie jest (moim zdaniem) tak dobry jak ten. Co do specyfiku z Sally Hansen to trzeba pamiętać aby faktycznie nie trzymać go zbyt długo i dobrze zmyś wodą z mydłem, bo może nam odbarwić płytkę...

    OdpowiedzUsuń
  11. Ten żel do skórek naprawdę daje rade. Kupiłam go pod wpływem internetowych zachwytów i mam go już ponad rok - strasznie wydajny i do tego skuteczny.

    OdpowiedzUsuń