niedziela, 12 lutego 2012

Przypętało się...choróbsko...

I z weekendu, który miał być bujny w nowości tutaj, zrobił się weekend wyjęty z życiorysu. Żołądek mój zaatakował wirus i nie miałam siły poruszać się i prostować a co dopiero podejmować się choć minimalnego intelektualnego wysiłku by skrobnąć tu parę słów. Obym w nowy tydzień weszła z dużo lepszym zdrowiem i większą energią. Nie obyło się oczywiście bez postanowień. Mimo tego, że moja niedyspozycja spowodowana jest wirusem a nie sposobem żywienia, po takich 48h dużo staranniej będę dobierać posiłki, w myśl zasady jestem tym co jem.
Miłego końca weekendu kochane i przypominam o ostatnich chwilach konkursów!

KONKURS BENTLEY ORGANIC - TUTAJ

KONKURS D&G - TUTAJ

10 komentarzy:

  1. Oj, zdrówka w takim razie :(

    OdpowiedzUsuń
  2. trzymam kciuki za rychły powrót do zdrowia - całusy ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Szybkiego powrotu do zdrowia zycze:*

    OdpowiedzUsuń
  4. może to grypa żołądkowa? nie zazdroszczę... :/ może jakieś herbatki ziołowe?

    OdpowiedzUsuń
  5. oj zdrowia mnie też choroba złapała a dzisiaj do pracy trzeba iść

    OdpowiedzUsuń
  6. uuuu, zdrowia w takim razie życze :* pamiętam o konkursach już dawno kliknięte tam gdzie trzeba :)

    OdpowiedzUsuń