niedziela, 25 marca 2012

Peggy Sage Mosaic Powder

Opis produktu:

Delikatny puder mozaikowy harmonijnie odbija światło i ożywia twarz.
Nie zawiera substancji zapachowych
Łączy piękne odcienie różu, brązu, perły i złota
Nadaje skórze jednolity koloryt i utrwala makijaż.
Modeluje rysy twarzy
Polecany dla wszystkich typów skóry.
Dostępny w wielu wersjach kolorystycznych.

Pojemność: 7 g



Posiadam kolor Ete Indien (babie lato).
Mozaikę kupiłam oczywiście absolutnie jej nie planując. Przy zupełnie innej okazji byłyśmy z siostrą w drogerii i po małym rzuceniu oka na to i owo, mozaika skradła nasze serca J. Seria zawiera tyle interesujących odcieni, że ciężko było się zdecydować. Obie wybrałyśmy coś z mieszanki różu i brązu (nie chciałyśmy typowego bronzera). Kolor jest wspaniały. Zależnie od tego, który fragment wypiekanego obszaru potraktujemy pędzlem, uzyskujemy różne efekty – możemy nabrać ciut więcej brązu, chcąc uzyskać jedynie połysk (który nie jest tandetny!) muskamy jaśniejsze części mozaiki. Wiem, że niektóre z Was, obdarzone skórą tłustą lub mieszaną mają wątpliwości co do takich kosmetyków. Informacja dla Was – także posiadam taką skórę, szczególnie dokuczającą mi w strefie T, dlatego tego typu  kosmetyków używam umiarkowanie a także omijając najbardziej strategiczne miejsca. Mozaiką traktuję policzki, a dokładniej część około kości policzkowej i nie robię sobie tym żadnej krzywdy.



Plusy:
- wygodne opakowanie
- możliwość regulacji efektu przez dozowanie kosmetyku
- puder jest miękki więc nie sprawia kłopotu przy aplikacji
- szeroka gama kolorystyczna
- wydajność
- trwałość (policzki potraktowane różem i mozaiką trzymają się cały dzień, po pracy na twarzy nadal go posiadam)
- piękne, ciepłe wykończenie, idealne na lato
- wielofunkcyjność, bo oprócz podkreślenia policzków, mozaika będzie idealna do lekkiego oproszenia dekoltu 



Cena takiej mozaiki to ok. 30,00 PLN (w drogeriach i sklepach internetowych), ja zakupiłam ją w sieci Douglas za ok. 40,00 PLN.

Mnie produkt ten bardzo zaskoczył, pozytywnie oczywiście. Nie miałam wcześniej zbyt dużej styczności z marką Peggy Sage, po mozaice mam apetyt na więcej…


5 komentarzy:

  1. na Twoich paluszkach naprawdę wygląda interesująco ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawa jestem efektu na buźce

    OdpowiedzUsuń
  3. fajne kolory. i nie wiedziałam, że robią coś po za pazurkami :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Prezentuje się cudownie:) Ja mam smaka na mozaikę Pupy ale jest 2x droższa i Golden Rose a teraz jeszcze Ty kusisz Peggy Sage. Zwariuję przez ten nadmiar wyboru;)

    OdpowiedzUsuń