sobota, 24 marca 2012

Weekend

Przedpołudnie minie mi na zajęciach rekreacyjno-sportowych (czy chcesz czy nie chcesz, z taką Istotą zawsze jest ruch!) ze świeżo obciętą przeze mnie (nie mogłam już patrzeć na mojego małego czeskiego piłkarza!) Julą. Popołudniu obiecana recenzja.
Pięknej soboty Wam, Kochane!


3 komentarze:

  1. Życzysz pięknej soboty... no i jest!
    Właśnie tu u siebie patrzę przez okno i mam na zewnątrz piękne sobotnie południe! Jest ciepło, a wiosnę niemalże fizycznie czuć w powietrzu... powietrze ma bowiem taki charakterystyczny zapach.
    Oddycham głęboko i się uśmiecham.

    A więc odwzajemniam życzenia: Tobie również! :)

    PS. Lubię to dzieciątko. Kiedy na nie patrzę, oglądam Twoje fotografie, zawsze przypomina mi się moje dzieciństwo. Wtedy tata robił mi masę zdjęć [jeszcze Zenitem, ówczesnym wypasem wśród lustrzanek; potem siedział godzinami w ciemnej łazience i wywoływał] - chyba każda czynność, jaką wykonywałam musiała być udokumentowana :D
    Tata ma dryg do tworzenia interesujących kompozycji.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojej ale słodka jest ;) Grzyweczka ślicznie do niej pasuje

    OdpowiedzUsuń