czwartek, 12 kwietnia 2012

Lierac, Hydra-Chrono - intensywny balsam do skóry odwodnionej

Opis produktu:
Nowoczesny preparat – serum nawilżające dla skóry odwodnionej.
Wykorzystano w nim technologię aqua-pump® i kompleks nawilżający LIERAC (10%), stymulujące mechanizm naturalnego nawilżania.
Bezpośrednio po nałożeniu skóra odzyskuje uczucie komfortu. Jest wygładzona i mniej ściągnięta. Po 2 godzinach poziom nawilżenia znacznie wzrasta i zostaje utrzymany na długo. Cera jest idealnie nawilżona i młodziej wygląda. 



Główne składniki i ich działanie:
KOMPLEKS AQUA-PUMP® (7%) - wyjątkowy zestaw substancji działający na zasadzie pompy hydraulicznej, regenerujący i stymulujący system nawilżania skóry w głębi i na powierzchni. Zawiera substancję pochodzenia morskiego (CZERWONĄ MIKROALGĘ), która dogłębnie regeneruje skórę; NATURALNY AMINOKWAS (TMG) wspomaga proces wiązania wody w skórze i przenoszenia jej do naskórka. Kompleks nawilżający LIERAC (10%) -  NMF i OLEJE ROĹŚINNE (Z MORELI I KROKOSZA) bogate w niezbędne kwasy tłuszczowe. Kompleks ten zapewnia natychmiastowe, długotrwałe nawilżenie skóry
GLICERYNA (5%) - nawilża, wygładza i przywraca skórze miękkoś.

Sposób użycia:
Nakładać rano i (lub) wieczorem na dokładnie oczyszczoną skórę. Preparat można również stosować w formie miesięcznej kuracji.

Skład:
WATER (AQUA), HYDROLYZED SWEET ALMOND PROTEIN, GLYCERIN, UREA, GLYCINE, SODIUM PCA, SODIUM LACTATE, POTASSIUM HYALURONATE, PENTAERYTHRITYL, TETRAETHYLHEXANOATE, BETAINE, CYCLOMETHICONE, PORPHYRIDIUM CRUENTUM EXTRACT, CYCLOPENTASILOXANE, DIMETHICONOL, DIMETHICONE DIMETHICONE, CROSSPOLYMER, POLYACRYLAMIDE, C13-14 ISOPARAFFIN, LAURETH-7, PEG-20 METHYL GLUCOSE,  SQUISTEARATE * ACRYLATES/C 10-30, ALKYL ACRYLATE CROSSPOLYMER, PRUNUS ARMENIACA (APRICOT) KERNEL OIL, CARTHAMUS TINCTORIUS (SAFFLOWER) SEED OIL, CETEARETH-30, TOCOPHEROL, TROMETHAMINE, PROPYLENE GLYCOL, FRAGRANCE (PARFUM), PHENOXYETHANOL, METHYLPARABEN, PROPYLPARABEN, BUTYLPARABEN, ETHYLPARABEN, ISOBUTYLPARABEN, RED 4 (CI 14700), RED 33 (CI 17200)

Cena: ok. 100,00 PLN za 40 ml, do kupienia w różnych drogeriach internetowych, mój egzemplarz pochodzi z Glossy Boxa



Co sądzę:
Z całego Glossy Boxa to właśnie ten krem pierwszy zaczął być przeze mnie używany. Posiadam stałe grono ulubieńców, które nakładam na noc, któregoś dnia przed zrobieniem makijażu chwyciłam na szybko właśnie różowy słoiczek Lierac. Wpadłam. Strzał w 10! Nie powiem na ten kosmetyk złego słowa. Już teraz obawiam się o to, że przyjdzie czas, gdy zobaczę różowe...dno słoiczka. Na pewno przyjrzę się tej marce (jest to mój pierwszy kosmetyk pod tym szyldem) i w momencie zakończenia kremu zastanowię nad kupnem nowego.

Plusy:
  • piękny zapach 
  • bardzo przyjemna, kisielowa - lekka konsystencja
  • szybkie wchłanianie
  • wydajny
  • nie zatyka porów
  • rewelacyjne nawilżenie
  • wygładzenie skóry, idealnie pod makijaż
  • odżywienie
  • współgra z podkładem - nie roluje się, nie waży
Krem stał się moim idealnym specyfikiem na rano, pod makijaż.  Nie spodziewałam się takiego odkrycia w Boxie, a jednak...chyba dla takich właśnie zaskoczeń warto inwestować w pudełka. Dzięki temu możemy natrafić na fajną miniaturkę, która okażę się naszym kosmetycznym przyjacielem na dłużej...i postanowimy kupić pełnowymiarowy produkt. Krem kosztuje wprawdzie 100 PLN, jednak jeśli mały słoiczek, który posiadam towarzyszy mi już jakiś czas, to 40 ml opakowania pełnowymiarowego starczy na pewno na długo. Dlatego uważam, że warto. 

Co sądzicie? Miałyście do czynienia z tym kremem? Pytam przede wszystkim posiadaczki pierwszego Glossy Boxa w Polsce :).

6 komentarzy:

  1. mam identyczne zdanie odnośnie tego kremu :) postanowiłam, że na pewno kupię pełnowymiarowe opakowanie, gdy tylko zużyję moją miniaturkę z Glossy. to chyba jeden z najlepszych kremów jakich miałam okazję używać i moim zdaniem jest wart swojej ceny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też bardzo go polubiłam. Obawiałam się zapchania (silikony wysoko w składzie) lub wysuszenia (przez żelową konsystencję). Na szczęście nic złego się nie działo. No i niestety dobiłam niedawno dna...

    OdpowiedzUsuń
  3. a ja nie mam pudełeczka magicznego :( chętnie spróbowałabym tego cudeńka

    OdpowiedzUsuń
  4. chyba muszę napisać o nim u siebie bo mam całkowicie odmienne zdanie na jego temat :) zewsząd napływają same pochwały, a ja go nie znoszę! nie sprawdził się także u mojej koleżanki, którą paskudnie wysypał. jestem na ogromne nie! a tak poza tym, jednak co skóra to inne działanie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. tez go mam, ale czeka jeszcze na swoją kolej. Twoja opinie mnie nie dziwi, bo nie czytalam do tej pory ani jedej zlej opinii na jego temat. jak wykoncze clarinsa wezme sie za niego napewno!

    OdpowiedzUsuń