niedziela, 8 kwietnia 2012

Świąteczne przemyślenia...

W związku ze zbliżającą się wizytą u fryzjera rozmyślam intensywnie o fryzurze...do tego momentu starałam się doprowadzić włosy do w miarę równej długości (zapuszczanie włosów od krótkich z asymetrią ciągnie się jednak miesiącami i kosztuje sporo wysiłku). Teraz myślę nad pocieniowaniem. Inaczej - jestem podzielona na pół - połowa mnie chciałaby mieć ładne, zdrowe włosy równej długości, połowa- pocieniować czuprynę by efekt nie był płaski i ciężki. Gdy miałam włosy do ramion, równa długość im nie przeszkadzała - po nocy jakoś naturalnie się kręciły, budziłam się z fajnym efektem bałaganu i tak wychodziłam do pracy. Z każdym centymetrem długości widzę jednak jak tracą pewną lekkość i kształt.
Myślę o mniej-więcej takim cieniowaniu:



Co sądzicie? Doradźcie proszę, podzielcie się doświadczeniami włosowymi!:)

10 komentarzy:

  1. Zawsze gdy wycieniuję włosy, szybko tego żałuję. Wolę równe włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też kiedyś myślałam, że do dobry pomysł. Ale jakieś 3 tygodnie po takim cieniowaniu tego żałowałam. Jak tylko włosy troszkę odrosły klapły i przestał się słuchać. Teraz zapuszczam włosy i poza tym, że mam jeszcze na końcach resztę cieniowania to wolę zapuszczać włosy w równej długości.

    http://niebieskookagigi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się z poprzedniczką, wycieniowane włosy wyglądają ekstra ale tylko wtedy kiedy są dopracowane i dopieszczone, prosto od fryzjera. Jak ktoś ma mega miękkie włosy to efekt jest opłakany. Ostatnio jestem wielką fanką długich równych włosów. Pamiętaj - że masz się dobrze w tym czuć więc rób jak uważasz.
    Kiss kiss :**

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam pocieniowane włosy i jestem zadowolona :) Co prawda wywijają się niemiłosiernie i je prostuję, ale nawet niewyprostowane wyglądają świetnie, z tym, że po prostu wolę wyprostowane. Włosy jednej długości są spoko, ale ja mam cienkie i delikatne włosy i wyglądam po prostu okropnie w jednej długości, włosy wydają się takie ciężkie, no i uszy mi widać... A jak je ładnie wycieniuję, od razu nabierają objętości, są lekkie i wyglądam 100 razy lepiej :) Bezsensu dla mnie jest trzymać się uporczywie jednej długości, jeśli się wygląda, jak się wygląda, a zazwyczaj im ma się dłuższe włosy tym gorzej, aczkolwiek wiadomo, są wyjątki.

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedyś cieniowałam, teraz raczej już bym tego nie zrobiła...

    OdpowiedzUsuń
  6. ostatnio także miałam dylematy włosowe. kiedy wreszcie udało mi się je zapuścić prawie do połowy pleców, zachciało mi się znów krótkiej fryzurki. :) później stwierdziłam, że jednak szkoda. odkąd pamiętam, zawsze miałam pocieniowane włosy. teraz prawie je wyrównałam i mam spokój. nie muszę ich prostować bo są cięższe i nie stoją w każdą stronę, o wiele lepiej mi się układają. tak jak pisały wyżej dziewczyny, cieniowanie jest fajne, ale w moim przypadku zajmuje o wiele więcej czasu. jak miałam krótkie włosy i były równe - wystarczyło tylko ogarnąć końcówki, jak pocieniowałam - miałam masakrę:P choć znając życie, jak osiągnę wymarzoną długość to i tak je lekko wycieniuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. zrób tak włosy, żeby jak najkrócej je rano układać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja wolę równe włosy, ponieważ łatwiej je potem upiąć. Jak je pocieniujesz i najdzie Cię ochota na kucyk, to zaczniesz się wkurzać, gdy część z nich zacznie Ci uciekać z gumki i będziesz musiała bawić się spinkami.

    OdpowiedzUsuń
  9. zostałaś oTAGowana http://pieprz-i-kokos.blogspot.com/2012/04/tag-50-pytan-do-pepper.html

    OdpowiedzUsuń
  10. Moim zdaniem jak najbardziej by Ci pasowała fryzurka z lekością, wycieniowana (lecz nie za bardzo- nie za krótko) ale preferowałabym ciut na bok rzyweczkę zrobići też ja wycieniować !

    OdpowiedzUsuń