sobota, 30 czerwca 2012

Cisza przed burzą?

Niestety tak. Ranek przywitał nas pięknym słońcem, choć duchota panująca w powietrzu zapowiadała coś mokrego. Zdążyłyśmy się jednak ubrać w stroje kąpielowe, napuścić wodę do basenu, nasmarować filtrem, ulepić kilka babek z piasku, doglądnąć pomidorki i skorzystać z prawdziwie letniej aury. Jula dorobiła się także nowego gadżetu, fascynacji tej na pewno nie przegapicie przeglądając fotki. Sponge rządzi! Obecnie czekamy aż minie deszcz i przejdą chmury, żeby na obiad skonsumować nic innego jak mięsiwa z grilla. A u Was jak pogoda?










8 komentarzy:

  1. nigdy nie przestane patrzeć na nią z zachwytem!

    OdpowiedzUsuń
  2. ja po 2 godz. intensywnych ćwiczeń chciałam pogrzać kości na słońcu
    ale jak na złość pochmurno :( a szkoda, słońce dobre na zakwasy które na pewno będę miała jutro :(

    córcię masz śliczną :D

    OdpowiedzUsuń
  3. u mnie gorąco, słonecznie i duszno :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pan Gąbka :D Zazdroszczę Julci :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Sliczne zdjecia:)Ach ten Sponge bob

    OdpowiedzUsuń
  6. jeszcze nigdy nie widziałam bardziej uroczego stroju kąpielowego dla dzieci :) piękny jest

    OdpowiedzUsuń