środa, 13 czerwca 2012

Jak to zachciało mi się koloru...

Jak na złość, przy chwilowej niedyspozycji ust zachciało mi się czerwieni, oranżu, karmazynu, jak zwał tak zwał. Wszystkiego co soczyste i lekko po oczach rażące. Odliczam do czasu perfect i  na pewno się ostro umazgam :). Najwyżej będę wyglądać jak nie do końca zdemakijażowany kibic.  
Przy okazji informuję, mój blogbox jutro rusza w świat!





10 komentarzy:

  1. lepiej powiedz kto Ci załatwił te basic'i:P

    OdpowiedzUsuń
  2. te basic z tego co przed chwilą wyczytałam można w Schlecker znaleźć. I już się czaję na nie, bo kosztują połowę mniej niż Manhattan :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja uwielbiam takie kolorki, aaah :D

    OdpowiedzUsuń
  4. ależ czerwienie! :) śliczne!

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ładne kolory, szczególnie podoba mi się ten ostatni :)

    OdpowiedzUsuń