sobota, 30 czerwca 2012

Nowy róż, aloes i misja basen.

O maniactwie różu chyba nie muszę wspominać. Ten poniżej jest prezentem, bardzo udanym :).



 
Oprócz różu wśród nowości pojawia się aloes w pielęgnacji włosów. Ostatnio znowu (zapewne przez porę roku - słońce itp.) są w średnim stanie i zapadam we włosomaniactwo, namiętnie szukając czegoś co ulży ich cierpieniu :).



Na sam koniec pozytywne wieści: udało się wykąpać! Po srogim deszczu przyszło słońce i w rezultacie całe popołudnie pluskałyśmy się w basenie.


 Julka nie byłaby sobą gdyby na mamowy okrzyk Jula uśmiech! nie strzeliła swojej już słynnej miny :)



13 komentarzy:

  1. Uwielbiam ten balsam do włosów :). Piękna ta twoja córa

    OdpowiedzUsuń
  2. a ja właśnie szukam różu i chyba już znalazłam :)
    Jula oczy ma niemożliwe!

    OdpowiedzUsuń
  3. NuNaat to brazylijska firma - ma rewelacyjna serie keratynową do włośó - niestety niedostępną w polsce :( Mam odżywkę z tej serii co ty - tyle, że wężową :) a córa - prześliczna :)

    OdpowiedzUsuń
  4. piękne oczka ma ta Twoja mała modelka :) a Ty robisz śliczne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  5. jaki to nr rozu i zrobisz swatche?

    OdpowiedzUsuń
  6. Mała jest do Ciebie bardzo podobna ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. A może masz ochotkę na rozdanie do wygrania wspaniały zestaw For Away firmy Avon :) Klasyczny przepiękny kobiecy zapach ♥
    Jeśli tak to zapraszam
    http://sandra-lip.blogspot.com/2012/07/rozdanie.html

    Pozdrawiam ♥

    OdpowiedzUsuń
  8. kilka dni temu, tez spoglądałam na Mrs. Potters, nie zdecydowałam się na rzecz odżywki garniera z avokado:D
    A córa cudna:D

    OdpowiedzUsuń
  9. aloes - samo dobro - spróbuj kiedyś w żelu, na twarz, na włosy, idealny!

    OdpowiedzUsuń