poniedziałek, 18 czerwca 2012

Z cyklu przed i po

Ciasteczkowy po starciu z moim poniedziałkiem i dziewięcio-godzinnym dniem pracy. Przykro mi :).


Poza tym doszedł mój Blogbox, prosto z Blackpool i jestem zaczarowana (fotki popołudniu). 
Dziękuję Tobie simplywoman! Jesteś wielka!

8 komentarzy:

  1. Gdybym nie miała Jillian na ramieniu, to pewnie też bym zjadła;P

    OdpowiedzUsuń
  2. hehe jakie fajne :)
    buziaczki

    OdpowiedzUsuń
  3. ależ go załatwiłaś, dostał wytrzeszczu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Biedny ciasteczkowy, tylko oczy latają po talerzu :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. mniam nas są ciasteczkowe koszulki w sklepie :)

      Usuń