wtorek, 12 czerwca 2012

Z pamiętnika małej kobiety

Od wczoraj na portalu FB informuję Was o komentarzach i zainteresowaniach Julki maminymi przyborami i makijażami. Postanowiłam, że przy każdym tego typu zdarzeniu będę Wam o tym opowiadać. Chcę pamiętać Jej pierwsze podrygi w TYM świecie, a jest przy tym tak rozczulająca i zabawna, że nie mogę się powstrzymać. Historie o małych dziewczynkach wchodzących w kobiecy świat (choć przed Julką jeszcze dłuuuga droga a przynajmniej tak chce myśleć :)) znam głównie z kina. Małe kilkulatki przymierzające szpilki, niezwykle zainteresowane kolorem na maminych paznokciach, wychylające swoje buzie w kierunku pędzla Teraz mam to w domu, namacalnie. Julka nadstawia brzuch do mierzenia, chce by Jej pomalować paznokcie, mizia się pędzlami, od niedawna docenia piękno meteorytów i prosi o ich pokazywanie,  a co najważniejsze - doceniłaby mój make up i powiedziała ulala ślicznie nawet gdybym miała na twarzy efekt pandy. Daleka jestem od wprowadzania Jej w ten świat mocniej, agresywniej. Nie lubię gdy ledwo odstające od ziemi dziewczynki mają przekute uszy, pomazgane paznokcie, wyszminkowane usta. Powolutku będziemy poznawać TEN świat, ciesząc się jego nowością i kolorami a nie bawiąc się w lalki barbie. Ot co, taki mam plan.



10 komentarzy:

  1. "ulala ślicznie" rozczuliło mnie totalnie :)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ach mnie także...takie rozumne wypowiedzi są dla mnie taką nowością i dają zastrzyk energii na cały dzień!

      Usuń
  2. dzieci to tylko dzieci.. nie traktujmy ich jak dorosłych.. czasem chce mi się śmiać jak widzę rankingi na najlepiej ubrane dziecko.. ja chodziłam w podartym swetrze i wspinałam się na drzewa. nie obchodziłoby mnie, czy mam metki z drogich sklepów. dzieci powinny też uczyć się pokory i skromności. a co do fantazjowania na temat dorosłości, to też ubierałam szpilki mojej mamy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Animru zgadzam się z Tobą całkowicie. Trzeba umieć wypośrodkować - i przypiąć czasem kokardkę Małej ale czasem dać się Jej wybrudzić i ubrać w starte jeansy...dokładnie pamiętam swoje małoletnie czasy, też chodziłam po drzewach :) i latałam w bluzie z myszką miki :) a uszy to miałam takie jakbym miała zaraz odlecieć...

      Usuń
  3. śliczna ta Twoja córeczka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. na TLC jak oglądam mała miss czy jakoś tak to sie przerażam co oni robią z dziećmi.. makijaż, szpilki i nie wiadomo co, nawet dla dwulatki!

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczna ta Twoja MAła - taka słodka, niewinna i zadziorna zarazem :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam już na facebook'u. :) Co prawda nie mam jeszcze dzieci, trochę czasu do tego (mam nadzieję ;p), ale jak najbardziej podzielam Twój pogląd. Po co czynić z dziewczynek "małe modelki". Niech się bawią w piaskownicy, morusają się piaskiem, czekoladą... Kilka razy oglądałam program (chyba amerykański) o wyborach miss nawet wśród dzieciaczków mających niewiele ponad rok. No ręce opadły.

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczna dziewczynka i bardzo podobna do Ciebie.

    OdpowiedzUsuń
  8. bardzo zdrowe podejście, a Mała słodziutka :)

    OdpowiedzUsuń