wtorek, 31 lipca 2012

Essie Good To Go czy Seche Vite Dry fast Top Coat?

Pytanie to kieruje do starych lakierowych wyjadaczek - jak inwestować to w których z topów? Zależy mi na naprawdę szybkim wysychaniu, utrwaleniu i żeby top nie powodował bąblowania!


39 komentarzy:

  1. Essie nie znam ale Seche mam 2 opakowania aby mi się nie skończył :) kocham bezwarunkowo i w końcu bez stresu maluję sobie pazurki nawet 2 razy w tygodniu i nie musze myśleć że bedą schły godzinami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga gdzie kupujesz Seche??

      Usuń
    2. przyłączam się do pytania! :)

      Usuń
    3. na Allegro :) u użytkownika pafcio1379
      sprawdzone, tanio i sympatycznie a co ważne - szybko...

      Usuń
    4. Równiez polecam allegro :)

      Usuń
  2. Mogę się wypowiedzieć tylko o Essie good to go, bo go używam. Nie bąbluje, utrwala ale z wysychaniem jest hm... średnio, podobnie do Rimmelowego, Essencowego i spray'ów FM i Avonu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja właśnie szukam odpowiedzi na to pytanie dokładnie w tym momencie i z niecierpliwością czekam na rady. W zasadzie byłam zdecydowana na essie, ale wydaje mi się że jednak zaryzykuję seche vite...

    OdpowiedzUsuń
  4. Od przedwczoraj namiętnie wertuję blogi wpisując top coat i bardzo dużo dziewczyny piszą o Essie i sobie go chwalą. Z tym drugim dopiero się spotkałam jak jedna z dziewczyn bardzo ale bardzo go sobie chwaliła, a ja pierwszy raz na oczy tę firmę widziałam :) Ciekawa jestem jakie głosy będą przeważać w komentarzach. Dzięki temu może sama szybciej podejmę decyzję :D

    OdpowiedzUsuń
  5. a Poshe nie wchodzi w grę? :)
    bo ma takie właściwości jak Seche Vite, tylko nie ściąga lakieru i tak nie jedzie. ceny podobne. można kupić w polskim sklepie internetowym.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam Essie i faktycznie spełania swoje zadanie, poza tym nie zawiera toluenu i formaldehydu, a Seche chyba ma w składzie toluen.

    OdpowiedzUsuń
  7. ech, myślałam, że znajdę tu odpowiedź, bo też właśnie dumam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. SV nie miałam, ale z Essie jestem bardzo zadowolona! Naprawdę szybciutko wysusza wszystkie lakiery, 2-3 minuty i można śmigać, może tylko nie nakłuwaj paznokci igłami, ale wiesz... Większość czynności wykonasz bez uszkodzenia paznokci :)

    Nie zaobserwowałam, żeby GTG bąblował mi na paznokciach, raczej niweluje bąblowanie innych lakierów, w jakiś magiczny sposób rozpuszczając pęcherzyki. Nie ściąga lakierów i nie zmienia ich koloru. Jedyne co do czego mam wątpliwości, to czy faktycznie jakoś znacznie przedłuża trwałość lakieru.

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam jeden i drugi i bez wątpienia wybieram Seche Vite. Wysusza o niebo lepiej i szybciej, genialnie nabłyszcza paznokcie i znacznie zwiększa trwałość lakieru kolorowego.

    Pisałam o nim tutaj: http://niecierpek.blogspot.com/2012/06/seche-vite-mniej-znaczy-wiecej.html

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ani jednego ani drugiego nie znam :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiałam SecheVite i myślałam, że nie ma sobie równych dopóki nie odkryłam Essie good to go. Teraz nie zamienię go już na żaden inny:)

    OdpowiedzUsuń
  12. jak dla mnie essie wygrywa. Do tej proy uwielbiałam SV, bo szybciej wysuszał lakier i był skuteczniejszy, jednak jest tak krótkotrwały (w sensie- wysycha szybko w butelce), że już chyba wolę essie. W tym samym czasie co używałam E, wyschły mi dwie buteleczki Sv...

    OdpowiedzUsuń
  13. Początkowo planowałam zakup Seche Vite, ale odstraszyła mnie jego toksyczność i wpływ na zwierzęta. Dosyć spontanicznie chwyciłam w Superpharmie Good to go, po obejrzeniu zaledwie jednej wideorecenzji (niesi25). Kilka razy w tygodniu jestem w górach, trekkingi i potknięcia kiepsko wpływały na trwałość lakieru na stopach. Po Essie lakiery wytrzymują tydzień, niezależnie od tego, czy kładę pod spód Barbrę, Inglota czy OPI. Daje też niesamowity blask i rzeczywiście przyspiesza schnięcie. Jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mi Essie nie pasował. Zle współpracowal z innymi lakierami. Seche super , ale w połowie glucieje. Najlepszy jest Poshe.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja bym się jeszcze zastanowiła nad tym poshe, po podobno całkiem dobry i jakością dorównuje sv ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Good to Go to moje wielkie rozczarowanie. Początkowo byłam zachwycona, ale dotarłam do połowy butelki i top zrobił się niestety glutowaty, ciągnący. Nie da się go nałożyć cienką warstwą, zaczął też robić bąble :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miałam dokładnie to samo! zdecydowanie SV, ma swoje małe wady, ale jest świetny

      Usuń
  17. Hmm...nie znam żadnego z wymienionych:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  19. chyyyyba w sobote sie poznamy ?:P hehe w piatek to raczej zlocik nie wypada;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tfu tfu pomyłka, oczywiście, że miałam na myśli sobotę...w piątek będę kisić się jeszcze w pracy :)

      Usuń
  20. Przyczajam się i podczytuję, bo sama szukam odpowiedzi ;-)

    OdpowiedzUsuń
  21. od tygodnia też mnie to nurtuje :)

    OdpowiedzUsuń
  22. ja miałam i SV, Poshe i Essie. Seche niestety ściąga końcówki (nie we wszystkich, ale u większości) i - że tak powiem - śmierdzi okropnie, Poshe też mi ściągał końcówki niestety (ale nie tak często jak SV), ale dużo szybciej odpryskiwały mi po nim lakiery. Obecnie testuję Essie GTG i z niego jestem najbardziej zadowolona. Takie moje 3 grosze do dyskusji;)

    OdpowiedzUsuń
  23. mam SV i w sumie jestem zadowolona, myślę nad hurtową ilością :P

    OdpowiedzUsuń
  24. Essie mam zamiar kupić, a Seche nie polecam - szybko gęstnieje i brzydko ściąga lakier. Żaden inny mi tego nie robił :(

    OdpowiedzUsuń
  25. Miałam Seche i byłam zadowolona. Jednak kupując zestawy lakierów Color Club otrzymałam dwa topy. I nie będę owijać w bawełnę- są genialne! Szybko wysychają, mają ładny błysk, dobrze się trzymają, nie zmieniają koloru.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kurcze, czas ich schnięcia porównałabyś do Seche? podobne mają właściwości?
      bo mam ich 3 sztuki (3 komplety z TM :D), a ciągle rozważałam kupno nowego Poshe... i teraz nie wiem.

      Usuń
  26. ja miałam i SV i Essie.
    SV: szybko schnie, ale szybko gęstnieje w butelce i zaczyna się nierówno rozkładać na paznokciu.
    Essie: wolniej schnie, ale nie gęstnieje (zostało mi mniej niż 1/4 butelki i ma taką samą konsystencję jak na początku).
    Gdybym nie była skąpiradłem, to bym kupowała SV, zużywała do połowy (potem gestnieje) i wyrzucała...

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie próbowałam nigdy essie, ale seche mam już oj... może 5 butelkę?
    Od niedawna stosuję na przemian z poshe i chyba ten drugi teraz 'lubię bardziej'
    Chociaż wśród moich koleżanek, które zachwycił lustrzany blask paznokci jedne decydują się na seche, inne na poshe.

    OdpowiedzUsuń
  28. + żeby nie ściągały końcówek trzeba tak jakby przeciągnąć po końcówce topem, jakby pędzelkiem w poprzek, od kiedy tak robię właściwie nie zdarzyło się ściąganie lakieru z końców ani przez poshe ani seche

    OdpowiedzUsuń
  29. Zapraszamy wszystkie fanki Seche Vite do polubienia fanpage Seche,na którym niebawem będą liczne okazje do otrzymania tego właśnie produktu:) https://www.facebook.com/pages/Seche/226289967537432?ref=hl!
    Jeśli macie pytania odnośnie produktów Seche, piszcie na naszym fanpage, chętnie na wszystkie odpowiemy!

    OdpowiedzUsuń