poniedziałek, 9 lipca 2012

Wakacje, wakacje...i po wakacjach.

Jak być może parę z Was zauważyło, trochę mnie tu nie było..Wakacje. Wracam znad Bałtyku z kilkoma refleksjami. Nie będę specjalnie odkrywcza gdy napiszę, że polskie morze jest kapryśne. Grunt jednak to odpowiednie nastawienie, odpowiednie towarzystwo i muzyka, dobra na wszystko. Wytęskniłam się przez ten czas za Julką co niemiara. Do tej pory mam wrażenie, że przez te kilka dni ktoś zrobił coś z moim dzieckiem. Więcej mówi, inaczej mówi, więcej robi, wie, cała jest jakaś inna. Brakowało mi także tego miejsca i Was, więc na ile pozwalał telefon, na tyle Was podglądałam. Wracam, mam nadzieję z nową energią, nowymi siłami i na pewno konkursiwem, którego od dawna nie było, co sądzicie?


13 komentarzy:

  1. oho, łał, ja nie umiałabym wyjechać na wakacje bez swego Marcela. :) Najdłużej to jest noc poza domem u dziadków, ale na następny dzień juz się widzieliśmy, dla mnie to za długa rozłąka i właściwie wakacje bez brzdąca, to nie wakacje, jakoś tak za dużo i tak o nim myślę i sie nie relaksuję wcale. :D

    Zgadzam się z Twoim spostrzeżeniem, ja już po jednym dniu poza domem, to patrzę na swego syna, jakby ktoś go zaczarował. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to nie były typowe wakacje stąd odbyły się bez Malucha, wspólny czas jeszcze przed nami mam nadzieję :)

      Usuń
    2. żeby nie było: ja Cię wcale, a wcale nie krytykuję. :) Każdemu jest potrzebna chwila bez brzdąca, ma się więcej sił na codzienność. :)
      Dla mnie jeden dzień bez to wystarczający wypad, dwa to bym ześwirowała, haha. :D

      Usuń
    3. Rozumiem Cię kochana doskonale! Chciało mi się ryczeć przy widoku każdego brzdąca...nie było łatwo!

      Usuń
  2. ale wypoczęłaś, co na pewno dobrze na Ciebie wplyneło i będzie wpływać :) naładowana energią i helem - zwarta i gotowa do działania :).

    OdpowiedzUsuń
  3. Gdzie byłas?:) Ja też własnie wrócilam, oj kaprysne to morze było...

    OdpowiedzUsuń
  4. Trójmiasto plus wycieczka na Hel :)

    OdpowiedzUsuń
  5. a juz myslalam,ze bylas tam gdzie to pierwsze foto ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. tak ...to zdjecie ktore wstawilas jest dosc mylace...o ile sobie dobrze przypominam to nad Baltykiem nie ma palemek hehe....pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. można powiedzieć, że psychicznie właśnie tam byłam...:)

      Usuń
  7. Konkurs! konkurs! może w końcu coś wygram ;) ;P

    OdpowiedzUsuń