czwartek, 2 sierpnia 2012

O bardzo niepozornym micelu

Jakiś czas temu trafił w moje ręce płyn micelarny marki Oeparol, którą po wypróbowaniu toniku i kremu pod oczy bardzo polubiłam. Minęła dobra chwila zanim wyrobiłam sobie o nim zdanie, parę dni temu zdałam sobie jednak sprawę, że jest rewelacyjny i w żaden sposób nie odbiega od klasyku jakim jest Bioderma. 



Płyn micelarny do demakijażu Oeparol Hydrosense:


Wskazania:
Codzienny demakijaż i oczyszczanie skóry wrażliwej.

Działanie:
Formuła micelarna szybko i dokładnie usuwa makijaż twarzy i oczu. Idealnie oczyszcza skórę i zapobiega podrażnieniu i przesuszeniu naskórka. Po zastosowaniu skóra jest miękka, nawilżona i ukojona. Dzięki łagodnym substancjom oczyszczającym, preparat nie powoduje zaczerwienień i zapewnia skórze uczucie komfortu.

Sposób użycia:
Nasączyć wacik płynem micelarnym i zmywać makijaż zaczynając od okolic oczu. Oczyszczać skórę kilkoma wacikami do momentu, aż ostatni wacik będzie czysty. Nie wymaga spłukiwania.
źródło oeparol.pl

Pojemność: 200ml
Cena:  11zł

Moje zdanie:
Płyn ten jest bardzo niepozorny. Bardzo trudno przy czynności tak schematycznej jak demakijaż skupić się czasem nad działaniem preparatu. Długo więc po prostu zmywałam twarz, nie doceniając walorów płynu Oeparol. Dopiero po dobrych kilku użyciach zdałam sobie sprawę, że producent oferuje kawał naprawdę solidnego produktu. Łatwo i szybko zmywa makijaż – zarówno cienie, kreski jak i tusz. Skierowany jest do skóry wrażliwej, nie szczypie więc w oczy i nie podrażnia ich okolic. Ma dosyć intensywny zapach, mi to jednak nie przeszkadza, ponieważ według mnie jest bardzo przyjemny. Nie mogę kosmetykowi temu postawić żadnych zarzutów. 200 ml butelka kosztuje 11,00 PLN więc cena jest również bardzo przyjemna. Każdej z Was, która próbuje różnych płynów i szuka swojego naj – polecam ten marki Oeparol z serii Hydrosense. Cieszę się niezmiernie, ponieważ sama markę tę poznałam stosunkowo niedawno i przez duży przypadek. 

18 komentarzy:

  1. Ciekawy post, na pewno zainteresuję się bliżej tą firmą, bo jeszcze o niej nie słyszałam

    OdpowiedzUsuń
  2. lubię płyny micelarne, najlepiej mi zmywają makijaż i widzę, że ten wcale drogi nie jest :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawi mnie od pewnego czasu ten micel, może jak będzie okazja to go wypróbuję :) Póki co moim ulubionym jest Bourjois

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak gdzieś spotkam tą firmę to na pewno się skuszę na płyn micelarny, bo ciągle szukam jakiegoś ideału ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ooo Oeparol lubię, tego micela nigdzie nie mogłam dorwać! Ja polecam również ten krem: http://gingered.blogspot.com/2012/05/oeparol-odzywczy-krem-nawilzajacy.html

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobrze, że nie szczypie. Nie mam wcale wrażliwych oczu (chyba) ale mnie niestety podrazlił nawet micel dla wrażliwców :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Brzmi nieźle z chęcią go sobie wypróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Tego płynu nie widziałam, ale bardzo lubię kremy z serii balance z tej firmy, są rewelacyjne. Fajnie, że Oeparol rozszerza swoją bazę o nowe produkty, naprawdę dobrej jakości za przystępną cenę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. dobrze słyszeć bo niebawem zabieram się za niego :>

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię tę markę od dawna ale micela jeszcze nie próbowałam. Nigdzie go nie mogę znaleźć, chyba trzeba bedzie w sieci zamówić.

    OdpowiedzUsuń
  11. Hej :) rewelacyjny blog, bardzo lubię do ciebie zaglądać! Zapraszam do mnie, dopiero się rozkręcam! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Witam :) Zaglądałam trochę na twojego bloga a później wzięłam udział w rozdaniu, które miało trwać do 31 LIPCA 2012 a do tej pory nie widzę wyników. Proszę o informację :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie czar-pomaranczy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo go lubię, tez obecnie stosuję i serdecznie polecam - zapach jest piękny, mi również odpowiada, uprzyjemnia stosowanie :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie spotkałam się nigdy wcześniej z tą firmą.

    OdpowiedzUsuń
  15. Brzmi kuszaco, mimo ze nie znałam tej firmy predzej :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Czy jest dostępny normalnie w drogeriach, bo nigdy się nie spotkałam?

    OdpowiedzUsuń