poniedziałek, 8 października 2012

Bazgrajka

Dziś post dla wszystkich rodziców, którzy mają ruchliwe, ciekawe i lubiące bazgrać (a bywają inne? :)) dzieci. Dotknięte chorobą? Tak, to gatunek jedyny w swoim rodzaju, okazuje się bowiem, że ma jeszcze więcej energii niż przypadek pierwszy. Zastanawiałyście się czasem jak zająć takiego szkraba, przy okazji rozwijając jego zdolności manualne? Ja owszem, robię to niemalże bez przerwy. Przyznam się jednak bez bicia, że gdyby nie pewne osoby i miejsca, w którymś momencie wachlarz pomysłów zwyczajnie by się skończył. Jakiś czas temu, podążając w tym celu po zawiłych labiryntach internetu, natrafiłam na Bazgrajkę. Czym jest ta zabawnie brzmiąca istota? Otóż mamy - czymś fantastycznym! Pamiętacie te mrożące krew w żyłach sceny kiedy naszym oczom ukazywały się wiekowe książki (często pamiątki) pomazane przez nasze pociechy? Pamiętacie jak bardzo były wtedy szczęśliwe (pociechy, nie książki :))? Otóż Bazgrajka pozwala legalnie kolorować książki! Żeby przybliżyć Wam temat, zamieszczę słowa pochodzące ze strony bazgrajka.pl

Koniec zakazu: nie rysuj po książce! Prezentujemy pierwszą bajkę do legalnego bazgrania. Mówienie dzieciom, aby nie rysowały po książkach, przestaje mieć sens... 
Takiej bajki jeszcze nie było. Jej główną zaletą jest dołączona do niej kredka, którą dzieci ilustrują to, o czym mówi tekst. Nie znaczy to, że obrazków nie ma – są, ale niedokończone.  
Niektóre ich elementy trzeba dorysować lub pokolorować. Nareszcie dzieci mogą bazgrać po książkach, co i tak już robią. W Bazgrajkach jest to mile widziane tym bardziej, że drukowane są na twardym, tekturowym papierze, po którym dobrze się rysuje. Dołączona do nich kredka ma trójkątny kształt, dzięki czemu wygodnie trzyma się ją w dłoni.  
Książeczka dostępna jest w dwóch wersjach kolorystycznych i tematycznych: "Żółty Świat Ryska" z żółtą kredką i "Zakochany Big Pen" z niebieską kredką. 

Autorem tekstów pierwszej części z serii Bazgrajki jest Michał Rusinek – wieloletni sekretarz Wisławy Szymborskiej, drugiej zaś Joanna Olech – autorka książek dla dzieci i młodzieży.  
 
Cudownym jest fakt, że dochód ze sprzedaży Bazgrajek  przeznaczony jest na fundację Mówimy obrazami, która wspiera twórczy rozwój dzieci i wręcza kredki oraz materiały edukacyjne maluchom w całej Polsce.

Julka jak widać jest w swoim żywiole, długo na rysowanie po książce nie musiałam jej namawiać...zobaczcie same...zaczęła od bazgrajkowej nowości - Zakochany Big Pen


dalej kreatywnym zabawom nie było już końca...


 
a to zdecydowanie ulubiona zabawa...:)
 

Polecam Wam stronkę bazgroszyt.pl, której asortyment zdecydowanie pomoże rozwijać wyobraźnie Waszych pociech. Dla nas Bazgrajki to dopiero początek.


7 komentarzy:

  1. Mój brat na razie jest na etapie przemieszczania się na kolanach, poczekam jak będzie na etapie bazgram wszystko to mu kupię :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale fajne... !!! Super pomysl na ksiazeczki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kochana znowu mnie niesamowicie zainspirowałaś tymi książeczkami ...już dzwoniłam do Mamy do PL:)
    Julcia śliczna jak zawsze:) Amelka wprost uwielbia żelki , zajada się nimi bardzo często ...aż za często!:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapraszam serdecznie do zabawy na Babylandii.
    Do wygrania aż 5 zestawów "Gryzmołów" od Czuczu :)
    Szczegóły tutaj:

    http://babylandiaa.blogspot.com/2012/09/konkurs-z-czuczu.html

    Lub na Candy w którym do wygrania ciekawa książka dla dzieci i kilka dodatków :)
    Jeśli macie ochotę wziać udział zaglądnijcie tutaj:

    http://ksiazeczki-synka-i-coreczki.blogspot.com/2012/08/urodzinowe-candy.html

    Z góry przepraszam za spam...
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  5. Chętnie się zapoznam ze sklepem bazgrajkowym. Super pomysł z tymi książeczkami. Kupię mojej Poluni

    OdpowiedzUsuń
  6. Super są te bazgrajki. Jeszcze ich nie znamy ale stronę bazgroszyt.pl jak najbardziej :D Już robiliśmy sporo kart ze strony. Będę musiała kiedyś u nas na blogu napisać :P

    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń