środa, 31 października 2012

Blogowanie i JA.

Swoje foto-blogowanie rozpoczęłam w roku 2007, mając na głowie włosy w odcieniu rudawym i będąc tuż po łódzkich juwenaliach i koncercie Naughty by Nature. Cały ten rok, bazując na zdjęciach, pełen był muzyki, wyjazdów, fotografowania i ludzi. Taka byłam hip-hopowa, że aż kipiało – kasety, boom boxy i inne cuda.. Byłam szczęśliwa, tak mówią zdjęcia. Nie pamiętam tego co złe. Bo czas to systematycznie wypłukuje. 2008 to nadal ja, blond ja. Wciąż koncerty, żagle, wycieczki z psami, życie – pełną piersią. Kolejne lata – kolejne aparaty, ta sama miłość do fotografii. Kolejny rok, kolejny ukochany tort od Sowy i zdmuchiwanie świeczek w towarzystwie najbliższych. Luty 2009 – boom – największe możliwe zaskoczenie, nowe życie.  Bezpieczny kolor włosów, mniej koncertów, dużo filmów, dobrego, zdrowego jedzenia i koni. Brzuch rósł razem z ilością pytań w głowie. Bliscy byli bliscy podwójnie. Cudowny czas. Nie pamiętam mdłości, boleści, ciężkości brzucha. Pamiętam ciepło, troskę, energię do organizowania wszystkiego, celebrację każdego detalu.
20 wrzesień 2009, na kilka dni po konsumpcji fenomenalnego czekoladowego tortu Pati (który zyskał miano wywoływacza ciąż) przychodzi na świat J. i nic już nie jest takie samo.
Dalsze lata to wiele kłębiących się myśli, czy aby nie było za mało ja, czy to ja gdzieś nie uciekło? Przeglądając dziesiątki fotografii z dużą pewnością i spokojem w środku stwierdzam, że nie, zupełnie. Jeśli kiedykolwiek tak pomyślałam, byłam w błędzie. Na zdjęciach zobaczyłam dziś sporo siebie, całkowicie wystarczająco. Poza tym Julia…to ja. 





















16 komentarzy:

  1. Oprócz kolory włosów wcale się nie zmieniłaś:).

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawe zdjęcia.:)
    Zdjęcie jak słuchasz muzyki śliczne. :D

    OdpowiedzUsuń
  3. świetne zdjęcia;)

    na przedostatnim zdjęciu Jula wygląda tak słodziutko:)

    super jest także to, na którym słuchasz muzyki:)

    OdpowiedzUsuń
  4. super foty.... <3 Moim zdaniem mocno sie zmienialas z roku na rok :) hihi :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie. I niech tak pozostanie, na zawsze.. <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ciepły, osobisty wpis. Super!

    OdpowiedzUsuń
  7. Agata, patrze na Twoje zdjecia i wpisy o J i mam wrazenie, ze jestesmy bardzo podobne:)
    Chyba kiedys wydrukuje swoje posty z J w roli glownej i bede dla niej je trzymala.

    OdpowiedzUsuń
  8. Super zdjęcia! Jakiego hip-hopu słuchałaś? Zagraniczny czy raczej polski? :) Kto był Twoim 'ulubieńcem'? Pozdrawiam, Marlena http://youngcoookinglove.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń