środa, 31 października 2012

Tonikowy ulubieniec

Jak wiecie, toniki nie są kosmetykami, które specjalnie lubię i opisuję. Myślę, że erę toniku skończyłam na czasach mocno młodzieżowych i zakrapianych czerwonymi punktami występującymi tu i tam. Od dłuższego czasu nie przypisywałam im specjalnych właściwości, może niesłusznie.Sytuacja ta zmieniła się gdy w ręce me wpadł tonik antybakteryjny Ag z linii Silver Touch marki Invex Remedies
Jakie ma zadania:
Antybakteryjny tonik Ag 123 z linii SILVER TOUCH doskonale oczyszcza i chroni skórę, przywracając jej naturalny zdrowy wygląd. Innowacyjność i równocześnie skuteczność tego dermokosmetyku polega na zastosowaniu srebra jonowego. Dzięki czemu tonik doskonale oczyszcza skórę, wspomaga leczenie chorób grzybiczych, bakteryjnych zmian skórnych, chorób łojotokowych. Rewelacyjnie łagodzi i redukuje podrażnienia, przyśpiesza ich gojenie. Szczególnie zalecany dla cery trądzikowej. Nie zawiera alkoholu. 

Skuteczność została potwierdzona testami in vivo.

Testowany dermatologicznie.

Nie zawiera parabenów.


Badania dowiodły, że preparat jest bardzo skuteczny zarówno we wspomaganiu walki z chorobami skóry jak i codziennej pielęgnacji każdego typu cery.

Tak przyjemna zapowiedź spowodowała, że któregoś wieczora,  po demakijażu ,nieśmiało sięgnęłam po ów produkt. Buteleczka z pompką pozwala wygodnie nanieść tonik na twarz czy wacik. Jeżeli chodzi o sam zapach - nie jest specjalnie charakterystyczny i wyczuwalny, ale to w tym przypadku bardzo mało istotne. Czem prędzej biegnę do opisania właściwości. Tonik rewelacyjnie łagodzi i redukuje wszelakie podrażnienia, przyspieszając ich gojenie. Naprawdę dobrze odświeżą skórę, nie pozostawiając jej ściągniętej i suchej (a to bardzo istotne, często używając czegoś tego typu czułam później jak oczy ciągną mi w kierunku uszu :)). Zamyka pory i zmniejsza wydzielanie sebum. Toniku używam rano i wieczorem i szczerze mówiąc nie wyobrażam już sobie by nie wchodził w proces mojej pielęgnacji. Sama marka i produkt był dla mnie jedną wielką zagadką o której nie miałam zielonego pojęcia, teraz z wielką przyjemnością i ciekawością wyciągnę rękę w kierunku innych kosmetyków tej firmy. Może macie coś godnego polecenia?

3 komentarze:

  1. Mam go i potwierdzam, wspaniały tonik. Bardzo fajnie odświeża i co najważniejsze nie wysusza

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam ani tej firmy, ani toniku, jednak doświadczenia z tonikami długo miałam podobne do Twoich. Toniki kojarzyły mi się z młodzieńczymi problemami i większą szkodą niż pożytkiem. Po kilku latach bez tonika nieśmiało wróciłam do tej formy pielęgnacji, przez co z kolei niemal natychmiast wpadłam w hydrolaty. Tak sobie myślę, skoro znów sięgasz po toniki, może spróbujesz hydrolaty? Dla mnie właśnie one okazały się wybawieniem (skóra wrażliwa/podrażniona).

    OdpowiedzUsuń
  3. Normalnie pewnie już by wylądował w koszyku, ale czas trochę pooszczędzać na prezenty gwiazdkowe... Cokolwiek, co ma dopisek "idealny dla skóry łojotokowej" od razu musi być przeze mnie wypróbowane.

    OdpowiedzUsuń