poniedziałek, 1 października 2012

Złe sny...


















A Wy, miewacie złe sny? Ja dzięki Oli Cieślak i Wydawnictwu Bona przekonałam się, że moje nie są takie straszne...
Złe sny to pozycja oryginalna, każdy z nas zinterpretuje ją nieco inaczej. Oglądając tę niepozorną książeczkę, za każdym razem dostrzegam coś nowego i to uważam za jej największy plus. Przewrotność, humor, ilustracje to dodatkowe atuty. Autorka niezwykle umiejętnie żongluje słowem, bawiąc się przy tym znakomicie i trafiając w sedno. Cała książka to pewne wizja artystki, którą ja kupuję w całości. Ubawiłam się dziś wyśmienicie.

10 komentarzy:

  1. ja w ogóle bardzo rzadko miewam jakiekolwiek sny :) to znaczy mało kiedy je pamiętam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marti to może lepiej? Ja miewam nieraz takie mixy, że potem wstyd to opowiadać a z kolei samej ciężko się z tym żyje :P

      Usuń
    2. Ja ostatnio miewam straszne koszmary. To chyba przez problemy. Wolałabym nie śnić w ogóle.

      Usuń
  2. Ciekawa pozycja, idealna na prezent dla kogos, ale sama nie omieszkam sie zapoznac:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miewam złe sny ale i tak po jakimś czasie je zapominam ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam ! ♥
    Chciałam Cię poinformować że zostałaś wytypowana do " So sweet Blog Award " Zobacz sama i ogłoś też wyniki na twoim blogu ! ♥
    http://sandra-lip.blogspot.com/2012/10/so-sweet-blog-award.html

    Pozdrawiam ♥

    OdpowiedzUsuń
  5. rewelacyjna książka :) swietne ilustracje

    OdpowiedzUsuń
  6. o matluo, ja bardzo często mam złe sny, już je oswoiłam, ale byłam bardzo strachliwym dzieckiem. Książka jest przepiękna, gdybym miała dziecko na pewno bym ją kupiła, ale i dla samej przyjemności posiadania takie ilustrowane książki dla dzieci chętnie kupuję :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie również bardzo często dopadają "złe sny" :-/

    OdpowiedzUsuń