sobota, 17 listopada 2012

Duże dziecko...

siedzi we mnie niewątpliwie cały czas. Jednym wyjściem do sklepu skutecznie poprawiłam sobie humor, a dzień ten zdecydowanie tego potrzebował. Zwariowałam na punkcie tego różowego donata :), choć w rezultacie kawa jest moim ulubieńcem.









12 komentarzy:

  1. hehe to już nawet takie gadżety są....;) zapraszam do mnie na rozdanie http://zwyczajnamama.blogspot.com/2012/11/krotkie-podsumowanie-i-niespodzianka.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Dużo teraz wszędzie się pisze o tych zawieszkach a przecież to nie nowość.Ponad rok temu kupiłam gumy z zawieszką pączka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no widzisz a do mnie trafiły po raz pierwszy...

      Usuń
    2. ja też już swoją mam ponad rok, a teraz znów je widzę w sklepie:)

      Usuń
    3. ja też swoją mam ponad rok ;) ale mi ochote zrobiłaś na muffiny :D mhymmm

      Usuń
  3. wcale się nie dziwię ! :) Genialne są :)!

    OdpowiedzUsuń
  4. a ja dziś kupiłam donuta właśnie :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Duże dziecko siedzi także we mnie. Pamiętam, gdy pierwszy raz zobaczyłam te zawieszki (trochę czasu minęło) to też bawiłam się nimi najlepiej. :D

    OdpowiedzUsuń
  6. nie chce cię martwić ale to nie kawa a chyba jakiś inny napój :D bo Kawa jest w filiżance do dostania;)

    OdpowiedzUsuń
  7. kurczę a u mnie nie widziałam tych zawieszek :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Nałogowe żuję zielone Orbity, mam już całe pudełko tych zawieszek, dla mnie hitem jest cebula i pączek, kanapki jeszcze nie widziałam

    OdpowiedzUsuń
  9. haha ja w takim razie też jestem dużym dzieckiem bo ostatnio dołączyła do mnie kanapka i filiżanka. kanapka jest świetna! taka lekko zdziwiona :) brakuje mi jeszcze zębatego kubka :P

    OdpowiedzUsuń