poniedziałek, 12 listopada 2012

Makijaż - sztuka przemiany

Rzadko kiedy coś wygrywam. Otwierając w głowie szufladkę z napisem wygrana w konkursie przychodzi mi na myśl dosłownie kilka sytuacji. Dlatego każdą z nich ogromnie doceniam i mam z nich ogromną frajdę. Tym razem poszczęściło mi się w przesympatycznym konkursie u Agaty co to ma nosa :), gdzie tak naprawdę trzeba było napisać kilka słów o sobie pod kątem fascynacji makijażowych. Wpisałam się od tak a dziś w moje ręce trafiła poniższa pozycja. Cieszę się o tyle, że sama kupując książki nie sięgam raczej po te w temacie makijaż. Nie oznacza to jednak, że lektur takich nie lubię mieć i czytać. Bardzo chętnie z kubkiem herbaty zasiądę dziś przy Makijaż - sztuka przemiany jednego z najbardziej utalentowanych amerykańskich makijażystów - Kevyna Aucoin'a. 
Korzystacie czasem z takich lektur?






14 komentarzy:

  1. Jakoś nigdy nie miałam okazji przeczytać ksiażki o makijażu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam dwie i niedługo bedę je studiować:)

    OdpowiedzUsuń
  3. moja kolejna pozycja po książce Bobbi Brown :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Poradź coś przydatnego, jak już przeczytasz:).

    OdpowiedzUsuń
  5. mogłabyś zdradzić jakim aparatem i obiektywem robisz zdjęcia? :) śliczne są w każdym poście :)pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. nie mam żadnej książki nt.makijażu:)

    OdpowiedzUsuń
  7. gratulacje ! :D ja nie mam książki żadnej w tej tematyce, akurat lubię się malować, ale nie mam za dobrych kosmetyków do tego i zwykle to makijaż od święta, więc i z wprawą niezbyt ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam tą książkę,bardzo ją lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  9. gratuluję wygranej !

    książki tylko pozazdrościć :)

    pozdrawiam serdecznie
    Marcelka Fashion


    :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratuluję wygranej!:-)
    Przyznam, że ostatnio miewam farta, ale każdą wygraną traktuję z sentymentem, coś mi przypomina, z czymś się kojarzy. Kremik od Ciebie jest na półeczce, czeka za swoją kolej, bowiem chcę zdenkować to co mam otwarte. Jak będzie recenzja, z pewnością się o tym dowiesz.
    Nie mam takich lektur, muszę o nich powiedzieć swojemu świętemu Mikołajowi...
    Dzisiaj dostałam paczuszkę z wygraną w ramach akcji "Październik miesiącem maseczek". Cieszy mnie, wiele osób brało udział:) Dowiedziałam się tylu nowości...
    Tobie życzę miłej lektury, może napisz nam jakieś ciekawe wskazówki:)
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  11. ale fajna książka :) świetna wygrana

    OdpowiedzUsuń
  12. Dostałam tą książkę na spotkaniu łódzkich bloggerek i uwazam ze jest rewealacyjna (napisalam jej oddzielną recenzję) - znacznie lepsza niz Bobbi Brown.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja mam "Makijaż bez tajemnic" Rae Morris, a w najbliższym czasie chciałabym się wyposażyć w książkę Bobbi Brown :) Tą, która mam czytałam i przeglądałam już parę razy i uważam, że jest świetna :)

    OdpowiedzUsuń