czwartek, 15 listopada 2012

Mineralne Love

Mam już pewne mineralne doświadczenie. Do dnia dzisiejszego korzystam z tego typu cieni, pomadek, błyszczyków. To naprawdę dobra alternatywa dla standardowych kosmetyków. Próbowałam różnych firm i mam wśród nich swoich ulubieńców, zależnie od produktu. Jakiś czas temu do grona moich zbiorów dołączyła marka Annabelle Minerals. Niestety nie trafiłam z kolorem podkładu więc i korektor i róż (które zamówiłam razem)  znalazły się gdzieś z boku, długo nieużywane. Po wielu pochwałach tej marki, które byłam zmuszona wysłuchiwać w pracy i nie tylko postanowiłam dać jej szansę. Wybrałam odpowiedni kolor podkładu (Natural Light), jeszcze raz złożyłam zamówienie i zaraz jak do mnie dotarł rozpoczęłam próby. Podeszłam do tematu niezwykle poważnie. Ponieważ wcześniej nasłuchałam się wielu pozytywnych jego recenzji, oczekiwałam naprawdę dobrego efektu. Podkład okazał się bardzo trafiony. Jest moim ulubieńcem w tej właśnie dziedzinie. Zacznę od tego, że bardzo dobrze się go nakłada, nie tworzy na buzi żadnych plam (z czym miałam problemy u innych marek) czy smug.  Posiadam wersję kryjącą - nie tworzy  ona efektu maski a ładnie wyrównuje koloryt skóry. Bardzo długo utrzymuje się na buzi. Warto wspomnieć, że nie zapycha porów, na twarzy w konsekwencji jego używania nie pojawiają się więc żądne niespodzianki. Jest bardzo wydajny a cena w porównaniu do innych marek - bardzo przystępna. Nie roluje się, nie ściera, nie wywołuje żadnych reakcji alergicznych i nie podkreśla suchych skórek z czym także miewałam problemy. 
Tak samo pozytywne odczucia mam odnośnie korektora tej marki. Używam go pod oczy (posiadam odcień Medium) i sprawdza się najlepiej ze wszystkich korektorów jakie miałam. Pięknie rozjaśnia i maskuje wszystkie niebieskości. Równie udanie można używać go do krycia niespodzianek. 
Mimo, iż nie byłam miłośniczką różu mineralnego, prawdopodobnie przez braku umiejętności aplikacji i  w konsekwencji tego różowe plamy na twarzy, róż Annabelle Minerals mnie zaskoczył. Przez złe doświadczenia podeszłam do niego bardzo nieśmiało, nakładając niewielkimi porcjami. Okazało się, że odcień Rose nie zrobił mi krzywdy, mało tego, rumieniec wychodzi mi bardzo naturalnie i świeżo. Takiego mineralnego zestawu używam od paru dni, z wielką przyjemnością oddając się procesowi makijażu. 
Większość z wymienionych kosmetyków nakładam przy pomocy pędzla Flat Top Annabelle Minerals. Jest bardzo miękki i pozwala precyzyjnie nałożyć kosmetyki, nie tworząc plam. Musze wspomnieć o tym, że nie zauważyłam by zgubił choć jednego włosek. 



Nie pomyślcie sobie, że jest to reklama marki. Nie jest. Do całego tego zestawu nie mogę przyczepić się z żadnej strony. Szczerze? Nie spodziewałam się, że polska marka kosmetyków mineralnych dorówna czy prześcignie swoich zagranicznych odpowiedników. Polski producent, z ręką na sercu, wysunął się jednak u mnie na prowadzenie.
Macie coś z asortymentu Annabelle Minerals? Jeśli nie, tym  z Was, które lubią minerały, polecam wypróbowanie!








13 komentarzy:

  1. Mam i uwielbiam, polecam również :)

    OdpowiedzUsuń
  2. nie wiedziałam, że to polskie:) trzeba wspierać NASZE ;) nie mam nic mineralnego:/

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystko ok, ale chętnie zobaczyłabym swatche, bo nawet te jasne odcienie wydają mi się na ekranie bardzo ciemne... :( Agatho, proszę wrzuć jakąś fotkę lub( jeśli ze mnie gapa ;)), to podaj link do Twojej recenzji kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. postaram się o ładne swatche Prozerpine, ostatnio gdy wracam do domu jest już tak ciemno...a zanim zrobi się jasno wychodzę ;/...
      a muszę Tobie powiedzieć, że ja zimą jestem jasna bardzo, przezroczysta a odpowiada mi kolor Natural Light, więc myślę, że mogłabyś spróbować mając w zanadrzu coś jeszcze jaśniejszego...

      pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  4. To jest coś dla mnie - mineralnie/naturalnie! :) Czasem naprawdę da znaleźć się dobry polski produkt :) Pozdrawiam, Blogging Novi.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam próbki podkładów mineralnych z Annabelle Minerals .. I chyba jak je wykończę kupię pełnowartościowy produkt .

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie tez wczoraj pojawily sie swatche wszystkich 15 odcieni w formule kryjacej - kocham te podklady :D a roze jeszcze mocniej!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja dopiero zaczynam przygodę z minerałami, mam lily lolo, jednak anabelle minerals też zamierzam wypróbować. Czekam na swatche :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Właśnie wczoraj napisałam recenzję podkładów i korektora :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Pierwsze minerały, które wypróbowałam. I ostatnie. Nigdy w życiu moja skóra nie wyglądała tak źle, jak po nałożeniu ich. Nie wiem, w czym tkwi problem, ale nawet nie wykańczam tych 2 x 1,5g, które kupiłam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Chętnie wypróbuję ten róż. Z zamówionym odcieniem EDM niespecjalnie trafiłam. Potrzebuję czegoś delikatnego.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja mam próbkę podkładu kryjącego i wciąż szukam najlepszego sposobu nakładania, żeby wyglądał jak najnaturalniej i długo utrzymywał się na skórze... Niestety po jakiś 5-6 godzinach ściera się na czubku i płatkach nosa, z brody i policzków, co nie wygląda zbyt estetycznie...

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeżeli masz chęć zapraszam do mojej zakładki sprzedam :) Mam tam podkład AM Natural light :)
    Ja sama lubię podkłady minerlane, są bardzo wydajne :)

    OdpowiedzUsuń