czwartek, 8 listopada 2012

Szare Myszy, Fifth Avenue i złoto.

Tak wygląda zmaterializowana potrzeba poprawienia sobie humoru.


10 komentarzy:

  1. No artystycznie :) Ładna czerwień jak i zegarek :)

    OdpowiedzUsuń
  2. czerwień na paznokciach, symbol rasowej kobietki ;) a co do zegarków w stylu boyfriend ach... uzależniają, tym bardziej te w złotym wydaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zegarek świetny, ale jeśli chodzi o czerwień na paznokciach to ja preferuję nieco ciemniejszą :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale piękna czerwień! Przypomniałaś mi, że ja mam cudny pomarańcz, pomaluję więc sobie paznokcie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. zegarek wyglada jak Parfois.... ktory posiadam :) czy to moze drozsza wersja?

    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  6. Może jestem tempawa, ale gdzie są te myszy?

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo klasyczny i kobiecy poprawiacz humoru :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczny, ożywia, klasyczny, naprawdę kobiecy :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. to zawsze działa na poprawę humoru;)

    OdpowiedzUsuń