środa, 12 grudnia 2012

Jeszcze tylko moment...


Czy grudzień Wam także agresywnie wyrywa czas z rąk? Jak dziś pamiętam gdy mając lat naście, odliczałam dni do świąt a każdy jeden wydawał się być wiecznością. Prezenty pakowałam już na początku grudnia, z roku na rok coraz wcześniej namawiając rodziców na zakup i ubieranie choinki. Dopieszczałam temat świąt do granic niemożliwości Nie mogłam się doczekać a czas stał w miejscu. Otóż w dorosłym życiu jest zupełnie inaczej. Dni mijają tak szybko, że nie nadążam zjadać czekoladek z kalendarza adwentowego. Całotygodniowe zaległości nadrabiam w weekend przy kawie. Głowę mam pełną kreatywnych myśli…przecież pierniki, pakowanie upominków, wywołanie zdjęć, kartki miałam robić, listy pisać…Kiedy- pytam. Doba w codziennych obowiązkach skurczyła mi się do wielkości orzeszka. Godziny uciekają na pracę, chwilę po i czas przygotowujący do…dnia kolejnego. Tak to widzę.  Czarno. Nie znaczy to jednak, że się poddaję. Staram się wykorzystywać wielozadaniowość kobiecą. Rozmawiam na tematy ważne i składam pranie przecież jednocześnie. Mycie naczyń i gotowanie? Pestka. Szykowanie rzeczy na dzień kolejny, gdy wstanę jeszcze z zalepionymi oczami i jedyne co będę w stanie uczynić to chwycić gotowy zestaw – opanowane do perfekcji. Jeszcze tylko chwila, chwileczka…i wycisnę z doby kolejną kropelkę dla siebie. Zapalę świeczki, zrobię grzaniec i poczytam zaległą prasę, czując unoszący się w powietrzu zapach mandarynek. Jeszcze tylko moment…




5 komentarzy:

  1. Skąd ja to znam?! Tylko obawiam się, że z bobasem pod pachą nie uda mi się już skubnąć chwili dla siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. mi też czas przepływa między palcami, szukam chwili tylko dla siebie, a z moimi małymi dwoma "urwisami" nie zawsze tak się da :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dokładnie tak jest!!! Jeszcze tylko 12 dni do świąt! Kiedy to minęło?!
    Zapach grzańca...rozmarzyłam się! :)Mi tylko mandarynki zostają :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. szybko zleci do świat;)) a one jeszcze szybciej minął;)
    moze poobserwujemy?;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zgadza się. To już nie to samo co w czasach dzieciństwa. Teraz święta to nerwówka, aby zdążyć ze wszystkim na czas i wybrać prezenty. Gdzieś w tym wszystkim gubi się prawdziwy sens świętowania...

    OdpowiedzUsuń