sobota, 31 marca 2012

Alterra olejek granat i awokado - pomocy! :)

Po przeczytaniu niezliczonej ilości pozytywnych opinii na temat tego specyfiku, nie mogłam się powstrzymać przed zakupem. Tym bardziej, że od jakiegoś czasu chodziło za mną postanowienie olejowania szczególnie końcówek, chociaż dwa razy w tygodniu. Tak więc mam olejek i ja i w tym momencie moja prośba do Was o podzielenie się przepisem na skuteczne olejowanie. Macie jakieś sposoby? Robicie to głównie na noc czy wystarczy kilka godzin? Najczęściej myje włosy wieczorem, przez ich gęstość...gdy robię to rano, wychodzę zazwyczaj z niedosuszonymi (a nie lubię na szybko katować włosów suszarką), dlatego chcę mieć jakiś plan aby znów nie wywinąć się z systematyczności...pomożecie? Będę wdzięczna za kilka słów...



Czytaj dalej »

piątek, 30 marca 2012

Już jutro - kosmetyki Tso Moriri

Mam je dzięki pewnemu sympatycznemu konkursowi, który zdecydowanie niespodziewanie wygrałam :).
Marką i kosmetykami jestem zachwycona więc zapraszam na jutrzejszy wpis a w nim o:


Czytaj dalej »

Konkurs Ha - Pantoten - WYNIKI!

Dziękuję Wam bardzo za tak liczne zgłoszenia i z przyjemnością ogłaszam 4 zwyciężczynie:

  • Monica
  • Iwona_ja
  • Let's Talk Beauty
  • Isabela0
Bardzo Was proszę o przesłanie swoich adresów na maila: agata.kochanek@gmail.com. Jeszcze raz serdecznie gratuluję i uprzedzam - tabletki działają! Fantastycznie!


Czytaj dalej »

Cellulicie, nadchodzę!

Jako kontynuację zabiegów ujędrniających skórę w newralgicznych miejscach, używam obecnie Olejku Antycellilitowego FEMI.  Co to za kosmetyk?



Kilka słów od producenta: 
Olejek antycellulitowy o bogatym bukiecie olejków eterycznych przeznaczony jest do codziennej, aktywnej pielęgnacji ciała a także wszystkich masaży pojędrniających. Regularnie stosowany poprawia tonus skóry, nawilża ją i zmniejsza objawy cellulitu. Dzięki niemu skóra staje się jędrna i gładka.


Cena: 85,00 PLN  za 200 ml


Substancje aktywne olejku antycellulitowego:
Biooleje,koenzym Q 10, skwalan z oleju z oliwek olejki eterycznem.in. jałowcowy,neroli, paczulowy i rozmarynowy oraz naturalna witamina E.


Co sądzę? 

  • olejek pachnie bardzo przyjemnie, ziołowo (ale jest to przyjemny ziołowy zapach, nie gryzący nosa :))
  • zapakowany jest w zgrabną, 200 ml buteleczkę z dozownikiem
  • jest niesamowicie wydajny - zdarzyło mi się pary razy dać kilka kropli za dużo i sporo czasu zajęło mi wówczas wsmarowanie całości
  • cudownie odżywia skórę, po wieczornym masażu, gdy budzę się rano, czuję, że skóra potraktowana olejkiem jest inna
  • systematyczność plusuje zdecydowana poprawą jędrności skóry oraz jej wygładzeniem 



Bardzo lubię produkty tej marki. Producent nie oszukuje, kosmetyki pięknie pachną, dobrze działają i bazują na pielęgnacji ciała kobiet z różnych, odległych rejonów świata. W przypadku olejku, połowę skuteczności stanowi oczywiście systematyczności i staranny, dokładny masaż (który może mieć oczywiście bardzo przyjemną formę i być tą codzienną chwilą dla siebie), jednak warto bazować na dobrym produkcie, z dobrym składem. Być może cena 85,00 PLN może trochę przerazić, jednak wyznaję tu po raz kolejny zasadę, że wolę wydać raz a dobrze niż przeznaczać wielokrotnie małe kwoty na kosmetyki, których nie zużyję nawet do połowy.

Zapraszam Was na stronę FEMI, jakiś czas temu nie znałam zupełnie kosmetyków z tym logo, dziś nie wyobrażam sobie kosmetycznego funkcjonowania bez kilku produktów. Warto poczytać -  marka prezentuje nietuzinkowe podejście do tematu kosmetyków i pielęgnacji.





Czytaj dalej »

czwartek, 29 marca 2012

Nowości wiosenne

Minerały na sezon 2012 :)



i nowości wiesiołkowe



Czytaj dalej »

Prawdy i mity o Beautyblenderze


Odkładałam ten wpis jakiś czas bo wokół tego różowego stworzonka wybuchła ostatnio niemała afera. Dlatego już na wstępie zaznaczam, że z jajkiem rozprawiam się zupełnie szczerze, nie będąc pod niczyim wpływem. 


Na wstępie słów kilka o Beautyblenderze: – innowacyjna gąbka do aplikacji makijażu doceniona i stosowana przez szerokie grono topowych wizażystów w USA, Polsce, Francji oraz wielu innych krajach Europy i świata.

STWORZONY, BY ZAPEWNIĆ MAKIJAŻ W JAKOŚCI High Definition PRZY NAJWIĘKSZYCH ŚWIATOWYCH PRODUKCJACH KINOWYCH I TELEWIZYJNYCH.

Beautyblender przychodzi tu z pomocą. Jego struktura, specjalny materiał, z którego jest wykonany oraz obły kształt powodują, że nakładany z jego pomocą podkład wtapia się w skórę, tworząc na niej idealną warstwę, bez smug, zacieków i nierówności.

Beautyblender musi być stosowany po zwilżeniu wodą – to jedna z tajemnic jego doskonałości. Należy „maczać” go w podkładzie, a następnie ruchem stemplującym rozprowadzać kosmetyk na powierzchni skóry. Uzyskany efekt jest zaskakujący! Twarz wygląda świeżo, nie ma obawy o efekt makijażowej maski, podkład jest idealnie rozprowadzony, nie zbiera się przy linii włosów, nie ma widocznej różnicy odcieni przy żuchwie. Uzyskany rezultat równa się doskonałością z makijażem wykonywanym profesjonalnie metodą natryskową.


 Moich słów kilka:
  • polubiłam jajko - szczerze, faktycznie dał mi efekt perfekcyjnie nałożonego podkładu, bez specjalnego starania się
  • idealnie sprawdził się przy nakładaniu korektora w okolicach oczu (kamuflowania wszelkich żyłek, cieni itp.)
  • węższa część jajka oprócz oczu, świetnie sprawdziła się w zaczerwienionych zagłębieniach nosa
  • jeden aplikator - jajko służy więc za wiele innych przyrządów
  • nigdy nie nakładałam podkładu metoda stemplowania i tego się trochę obawiałam, okazało się to jednak banalnie proste
  • używałam podkładu w formie płynnej, myślę, że to najlepszy kompan jajka, nie próbowałam używać go przy podkładach mineralnych
  • buzia po wykonaniu makijażu jajkiem jest naprawdę idealnie wykończona (takiego wykończenia nie udało mi się uzyskać przy użyciu rąk, pędzla itp.)
  • absolutny brak efektu maski, mimo dokładnego pokrycia twarzy
  • uważam, że jajko wywiązuje się z obietnic jakie daje producent

Jedyne mniej optymistyczne cechy jajka, o których chcę wspomnieć i szczerze przyznać to:
  • cena, która dla niektórych może być zbyt wysoka
  • konieczność mycia jajka po każdym użyciu – aspekt, który dla leniuszków czy osób, które rano biegają po domu robiąc ekspresowy makijaż może być znaczący
  • sama, szczerze przyznaję, nie używam jajka codziennie – faktycznie nie mam czasu by codziennie rano dokładnie je umyć (a jest to warunek jego trwałości), jednak kiedy mam dłuższa chwilę czy specjalną okazję nie zastanawiam się dwa razy – jajko idzie w ruch!

Na siłę do jajka nikogo nie namawiam, jednak gdy będziecie miały okazję spróbować – polecam. Jest to na pewno produkt inny, ciekawy, innowacyjny i myślę, że warto go wypróbować na własnej buzi, nie zaczytując się w tak bardzo skrajnych opiniach. Uważam, że z jajkiem jest trochę jak z filmem, o którym gdy chcemy się czegoś dowiedzieć to czytamy na zmianę rewelacja, dno, rewelacja, dno...

Gdybyście miały jakieś pytania - pytajcie śmiało i dyskutujcie! :)





Czytaj dalej »

środa, 28 marca 2012

W najbliższych dniach...

Polecę Wam kolejny kosmetyk dbający o ciało przed latem marki FEMI


Opowiem o cudownym duecie marki Tso Moriri


Zmierzę szczerze, opowiadając o wszelkich za i przeciw, z żywą legendą - jajkiem


Czytaj dalej »

Domowa Mezoterapia: Colostrum + Derma roller


Dla tych z Was, które nie znają tego kosmetyku chciałabym przybliżyć temat.

  
Opis produktu:
Colostrum 2h jest to najczystsza i najlepsza naturalna bioaktywna formuła występująca w przyrodzie.  
W połączeniu z naturalnym kolagenem , kwasem hialuronowym oraz jedwabiem daje ekslkuzywną kompozycję medyczno-kosmetyczną , która w wyjątkowo skuteczny sposób powoduje regres oznak starzenia się ludzkiego ciała. 

Działanie:
- regeneruje skórę na poziomie komórkowym,
- spowalnia i powoduje regres starzenia się skóry,
- wygładza zmarszczki i zapobiega powstawaniu nowych
- głęboko nawilża i ujędrnia skórę,
- redukuje tkankę tłuszczową
- błyskawicznie regeneruje skórę po oparzeniach i odmrożeniach (cysteina, metionina, walina, leucyna, izoleucyna, cynk, żelazo, EGF, IGF-1)
- wzmacnia naczynia krwionośne (wit. K, C)
- działa antyseptycznie (lizozym, laktoferyna, laktoperoksydaza, α-laktoalbumina)
- wiąże wodę w naskórku (treonina, kwas glutaminowy, seryna, NMF)
- zwalcza wolne rodniki (wit. A, C, E, enzymy antyoksydacyjne, estrogen, cynk, selen, miedź,  
   mangan, kobalt)
- wpływa na syntezę kolagenu (cytokiny)
oraz
-pielęgnuje skórę z trądzikiem młodzieńczym i różowatym, zmniejsza łojotok, zapobiega tworzeniu się zaskórników i zmniejsza stan zapalny,
-zwalcza egzemy, zmiany skórne, alergie, ma działanie blokujące alergiczne reakcje zapalne,
-ma działanie antyseptyczne, antywirusowo, antybakteryjnie
-skutecznie zastępuje krem na blizny  poprzez szybsze gojenie i regenerację komórkową
-wzmacnia zwiotczałą skórę piersi, brzucha, pośladków i ud po ciąży, jak również poprawia kondycję skóry w czasie jej trwania.

Stosowanie:
Stosujemy na oczyszczoną i wysuszoną skórę nanosząc cienką warstwę kremu i delikatnie go wmasowując.
-w wieku do 30 lat - 1 raz dziennie na twarz, dowolną ilość razy na resztę ciała
-w wieku 30 + dowolną ilość razy na twarz i ciało

Składniki:
Colostrum, Collagen, Hyaluronic Acid, Silk, EGF - Epidermal Growth Factor, IGF-1, IGF-2 - Insulin-like Growth Factors, NMF - Natural Moisturizing Factor, FGF - Fibroblast Growth Factor, Lisozyme, Lactoperoxidase, Lactoferrin (LF), α-Lactoalbumin (LA), Estrogen, Zincum, Leucine, Methionine, Valine, Cytokines, Cysteine, Isoleucine, A, C, E, K vitaminium, TGF-α, TGF-ß - Transforming Growth Factors.

Pozostałe składniki:
Aqua, Glycerin, Nylon-12, Cyclopentasiloxane, Dicaprylyl Ether, Isohexadecane, Hydrogeneted Polyisobutene, Ethylhexyl Stearate, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Colostrum Bovinum, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate, PEG-100 Stearate, Stearic Acid, Palmitic Acid, Petrolatum, Cetearyl Isononanoate, Dimethicone, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Sodium Hyaluronate, Panthenol, Tocopheryl Acetate, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Hydrolzed Silc, Betaglucan, Collagen, Carbomer, Phenoxyethanol, Methylparaben, Butylparaben, Ethylparaben, Propylparaben, Isobutylparaben, Triethanolamine, Silicia, Benzyl Salicylate, Coumarin, Butylphenyl Methylpropional, Linalool, Hydroxyisohexyl-3-Cyclohexene Carboxyaldehyde, Alpha-Methyl Ionone, Benzyl Benzoate, Limonene, Parfum



1. Colostrum to najsilniejsza naturalna substancja występująca w przyrodzie powodujaca regres oznak starzenia sie skóry poprzez jej regenerację na poziomie komórkowym.
2. Przetworzone Colostrum zachowuje swoją naturalną biologiczną aktywność - 100 % aktywności czynników wzrostu stymulujących regenerację tkanek.
3. Colostrum 2 h jest kosmoceutykiem, którego regularne stosowanie powoduje trwałe efekty w regresji procesów starzenia się komórek skóry. 

pojemność: 120ml (balsam)
cena: 450zł

źródło www.genescope.pl

Moja opinia:
Po bardzo udanej przygodzie (która nadal trwa) z kremem do twarzy tej samej marki byłam bardzo dobrze nastawiona do stosowania balsamu. Postanowiłam, że podejdę do tematu systematycznie. Po wielokrotnym używaniu wszelkiego rodzaju balsamów poprawiających ujędrnienie skóry i nie kończeniu kuracji, przy tym produkcie nie mogłam ale przede wszystkim nie chciałam sobie na to pozwolić.  Jestem po pełnym miesiącu stosowania. Dermo rollera nie używałam codziennie aby nie przemęczać skóry, która mimo wszystko lekko odczuwała skutki jego stosowania. Rollowałam uda ok. 2-3 razy w tygodniu. Zaznaczam, że dolegliwości tej części ciała nie były bardzo mocno zaawansowane, mieściły się raczej na średnim poziomie. Po miesiącu wmasowywania na zmianę z wmasowywaniem i rollowaniem stan mojej skóry jest nieporównywalnie lepszy. Jestem niesamowicie zadowolona, bo cellulit zmniejszył się a skóra odzyskała (po sflaczałej zimie) gęstość, jędrność i elastyczność. Opakowanie (bardzo estetyczne, solidne - szklana butelka, minimalistyczne i wygodne - aplikator), które na pozór nie wydaje się zbyt duże okazało się mieścić niezwykle wydajny kosmetyk. Pierwszy raz po zakończeniu serii zabiegów czuję, że miały one sens, możecie mi wierzyć lub nie - mam ochotę zakupić strój kąpielowy (co zazwyczaj budziło przypływ różnych uczuć).

O czym należy pamiętać: 
  • Należy pamiętać by przed każdym zabiegiem  zdezynfekować rolkę (rolką, którą miałam do ciała posiadała igiełki o długości 0,5 mm)
  • Rolowanie skóry przed aplikacją balsamu sprzyja przenikaniu substancji aktywnych dlatego znacznie podnosi efektywność działania.
  • Należy wykonać delikatny masaż rollerem - przyłożyć go do skóry i poruszać w różnych kierunkach poziomo, pionowo i po skosie co najmniej 10 razy (daje nam to ok 10 minutowy zabieg).

Ciekawostki:
  • Jest to profesjonalny dermokosmetyk i aby zrozumieć jego cenę, należy mieć o nim dużą wiedzę. Firma stosuje politykę cenową preferującą klienta gabinetowego. Firma szkoli gabinety kosmetyczne i to one wykonują pracę edukacyjną klienta końcowego. Dlatego też aby klient dowiedział się więcej na temat tych kosmetyków, zostaje skierowany do do gabinetu kosmetycznego, chirurgii plastycznej, dermatologii, medycyny estetycznej, podologii itp. Cena dla klienta gabinetu jest o 40% niższa.
  • Jak wyjaśnił mi wnikliwie Pan Wojciech, V-ce Prezes Zarządu, firma pragnie aby klient poszedł do gabinetu, korzystał z jego zabiegów i dowiadywał się więcej na temat profesjonalnej kosmetyki i profesjonalnych produktów. Tylko wyedukowany klient może świadomie korzystać z dobrodziejstw współczesnej kosmetologii i medycyny estetycznej.
Nie ma oczywiście żadnego musu, jeśli kosmetyk interesuje Was a nie zamierzacie odwiedzać gabinetów kosmetycznych, można zakupić go na stronie producenta a także sklepach internetowych i aptekach (gdzie coraz częściej pojawiają się wszelkiego rodzaju promocje). 



Osobiście kosmetyk polecam, sprawdził się u mnie tak samo dobrze jak krem do twarzy. Wiem, że jego cena w pewnym sensie poraża ( zestaw do domowej mezoterapii - balsam Colstrum oraz rolka to koszt 450zł.), jednak warto wydać raz większą sumę niż tracić pieniądze na produkty absolutnie nie poprawiające stanu naszej skóry.
 



Czytaj dalej »

wtorek, 27 marca 2012

Balsam Serum Colostrum

Już jutro podsumowanie tajemniczych kosmetyków o nazwie Serum Colostrum. Opowiem Wam jak zareagowały na balsam i roller, miejsca problemowe. Zapraszam Was juz dziś :)



Czytaj dalej »

niedziela, 25 marca 2012

Dla Tych co kibicowały...

kupiłam buty! Dosyć szybko poradziłam sobie z żałobą po przednich...z tego miejsca dziękuję Wszystkim za porady!


Czytaj dalej »

Wiosna pełną parą




Czytaj dalej »

Peggy Sage Mosaic Powder

Opis produktu:

Delikatny puder mozaikowy harmonijnie odbija światło i ożywia twarz.
Nie zawiera substancji zapachowych
Łączy piękne odcienie różu, brązu, perły i złota
Nadaje skórze jednolity koloryt i utrwala makijaż.
Modeluje rysy twarzy
Polecany dla wszystkich typów skóry.
Dostępny w wielu wersjach kolorystycznych.

Pojemność: 7 g



Posiadam kolor Ete Indien (babie lato).
Mozaikę kupiłam oczywiście absolutnie jej nie planując. Przy zupełnie innej okazji byłyśmy z siostrą w drogerii i po małym rzuceniu oka na to i owo, mozaika skradła nasze serca J. Seria zawiera tyle interesujących odcieni, że ciężko było się zdecydować. Obie wybrałyśmy coś z mieszanki różu i brązu (nie chciałyśmy typowego bronzera). Kolor jest wspaniały. Zależnie od tego, który fragment wypiekanego obszaru potraktujemy pędzlem, uzyskujemy różne efekty – możemy nabrać ciut więcej brązu, chcąc uzyskać jedynie połysk (który nie jest tandetny!) muskamy jaśniejsze części mozaiki. Wiem, że niektóre z Was, obdarzone skórą tłustą lub mieszaną mają wątpliwości co do takich kosmetyków. Informacja dla Was – także posiadam taką skórę, szczególnie dokuczającą mi w strefie T, dlatego tego typu  kosmetyków używam umiarkowanie a także omijając najbardziej strategiczne miejsca. Mozaiką traktuję policzki, a dokładniej część około kości policzkowej i nie robię sobie tym żadnej krzywdy.



Plusy:
- wygodne opakowanie
- możliwość regulacji efektu przez dozowanie kosmetyku
- puder jest miękki więc nie sprawia kłopotu przy aplikacji
- szeroka gama kolorystyczna
- wydajność
- trwałość (policzki potraktowane różem i mozaiką trzymają się cały dzień, po pracy na twarzy nadal go posiadam)
- piękne, ciepłe wykończenie, idealne na lato
- wielofunkcyjność, bo oprócz podkreślenia policzków, mozaika będzie idealna do lekkiego oproszenia dekoltu 



Cena takiej mozaiki to ok. 30,00 PLN (w drogeriach i sklepach internetowych), ja zakupiłam ją w sieci Douglas za ok. 40,00 PLN.

Mnie produkt ten bardzo zaskoczył, pozytywnie oczywiście. Nie miałam wcześniej zbyt dużej styczności z marką Peggy Sage, po mozaice mam apetyt na więcej…


Czytaj dalej »

sobota, 24 marca 2012

Weekend

Przedpołudnie minie mi na zajęciach rekreacyjno-sportowych (czy chcesz czy nie chcesz, z taką Istotą zawsze jest ruch!) ze świeżo obciętą przeze mnie (nie mogłam już patrzeć na mojego małego czeskiego piłkarza!) Julą. Popołudniu obiecana recenzja.
Pięknej soboty Wam, Kochane!


Czytaj dalej »

piątek, 23 marca 2012

Już jutro mój ulubiony rozświetlacz

Czytaj dalej »

Ulubieńcy pomadkowi

Zgodnie z obietnicą, dziś o dwóch ulubionych  pomadkach w kolorach naturalnych, idealnych do dziennego makijażu. Obie stały się moimi pupilkami w chwilę.


1. Celia Pomadka Błyszczyk Nude, 604


 Łączy najlepsze zalety pomadki błyszczyka. Nadaje ustom półtransparentny efekt i subtelny kolor. Kosmetyk posiada właściwości nawilżające i apetyczny winogronowy zapach.


Posiadam kolor numer 604 - ciemniejszy beż, bardzo naturalny. Pomadkę polubiłam od samej otoczki, znajduje się bowiem w solidnym, bardzo eleganckim opakowaniu. Zamykając je usłyszymy przyjemny dla niektórych odgłos kliknięcia. Pomadka pachnie winogronami, nie wiem czy nie wiedząc zgadłabym, że to właśnie ten owoc, jednak woń jest naprawdę przyjemna.Wielkim plusem jest kolor, bardzo naturalny, nie za jasny - co zdarzyło mi się w wielu pomadkach, które pozostawiały na ustach efekt trupka. Pomadka nie zawiera drobinek, co również zaliczam do jej walorów. Pomadka jest miękka i bardzo ładnie osadza się na ustach, dając uczucie nawilżenia a jednocześnie bardzo ładny kolor. Nie ściąga ust jak klasyczna pomadka, mamy raczej wrażenie posiadania balsamu na ustach. Jej cena to ok. 10,00 PLN, więc niewysoka jak na specyfik według mnie na solidną 5! 
Pomadka występuje jeszcze w 5 innych kolorach, które również chętnie bym wypróbowała! Szczerze polecam.



2. Rimmel Lasting Finish Lipstick, 070 Airy Fairy

Jej bardzo delikatna, kremowa konsystencja umożliwia idealne pokrycie całej powierzchni ust. Nadaje wargom głęboki, intensywny i trwały kolor na wiele godzin, a jednocześnie nawilża i pielęgnuje usta.

Zdaję sobie sprawę, że dla wielu blogerek ta szminka to już klasyk. Do mnie dotarła (jak czasem wiele rzeczy, z różnych dziedzin) z dużym opóźnieniem. Wniosek taki, że lepiej późno niż wcale. 070 skradła moje serce głownie kolorem, bardzo ciężkim do określenia. Jest naturalny, w odcieniu brudnego różu ale absolutnie nie tandetnego. Pięknie podkreśla naturalny odcień ust. Nie wysusza ich. Trwałość, konsystencja i zapach (klasycznie szminkowy) na plus. Chętnie sprawdzę następnym razem inne odcienie z tej serii. Cena ok. 17,00 PLN  nie jest wysoka.

Obie pomadki bardzo gorąco polecam, myślę, że za kwotę 10-17 PLN można spróbować. A może już macie którąś z nich? Jeśli tak, podzielcie się innymi, udanymi odcieniami!





W dniu wczorajszym postanowiłam, że zdjęć moich ust nie uraczycie, dla własnego dobra. Obojętnie jakbym się nie postarała, nie lubię widoku swoich ust na zdjęciu. Widać każdy najmniejszy wybryk cery, górna warga jakby się skurczyła, dolna napuchła, wyłania się jakaś asymetria...ach długo by opowiadać...oglądając piękne usta koleżanek blogerek (m.in Atqi) zrobiłam się zwyczajnie nieśmiała. Liczę na Wasze zrozumienie.


Czytaj dalej »

czwartek, 22 marca 2012

Już jutro...

Czytaj dalej »

Zgodnie z obietnicą - kremowo


Zgodnie z obietnicą dziś o kremach. Oba wyszły z laboratorium URIAGE, z którym zdążyłam się bardzo polubić i marka ta zapracowała na moje zaufanie.


Uriage Aqua PRÉCIS krem nawilżająco-odżywczy
Zawarty w kremie innowacyjny kompleks H2O to połączenie niezwykłej siły minerałów Wody Termalnej Uriage z osmolitami organicznymi, aby intensywnie i natychmiastowo nawilżać skórę. Komleks H2O aktywuje naturalne mechanizmy nawilżenia skóry, długotrwale chroniąc ją przed wysuszeniem i wpływem zanieczyszczeń środowiska. 


Skład:
Kompleks H2O: osmolity mineralne z Wody Termalnej Uriage i osmolity organiczne (aminokwasy), skladniki chroniące przed zanieczyszczeniem środowiska, masło Shea, Limnanthes alba.

Zalety:
- bardzo odżywczy, używałam go w okresie zimowym, na noc i sprawdzał się idealnie, zdarzały się dni, kiedy czułam, że skóra potrzebuje nawilżenia i wówczas używałam go też rano

- niweluje zaczerwienienie i ewentualne podrażnienie skóry

- wzmacnia naturalną barierę lipidową skóry

- nawilża już przy pierwszym użyciu

- nadaje się jak najbardziej pod makijaż, po krótkim odczekaniu

- stosowany regularnie naprawdę poprawia kondycję skóry twarzy

Minusy:
- do minusów mogę zaliczyć jedynie cenę ok. 80,00 PLN

Uriage Hyseac Mat’


Krem ma konsystencję kremowo-żelową, szybko wchłania się przynosząc natychmiastowe uczucie świeżości. Skóra staje się gładka, jest otoczona niewidoczną warstwą ochronną. Idealnie dopasowany preparat redukujący błyszczenie się skóry Innowacyjna receptura Hyséac Mat’ Krem opiera się na kompleksie Pore Refinyl, który zwęża pory skóry pozostawiając ją czystą i matową, a jednocześnie dobrze nawilżoną. Nadmiar sebum jest pochłaniany przez lekki puder zawarty w preparacie, dzięki któremu skóra pozostaje matowa. Silne substancje nawilżające wchodzące w skład receptury kremu przynoszą komfort i długotrwałe nawilżenie skóry przez cały dzień. Hyséac Mat’ Krem można stosować samodzielnie lub pod makijaż.


Skład:
Woda Termalna Uriage, Pore-Refinyl, ekstrakt z lukrecji, gliceryna.

Zalety:
- bardzo dobra konsystencja, dzięki czemu bardzo przyjemnie się go aplikuje

- przyjemny, orzeźwiający zapach

- uczucie świeżości na twarzy

- krem może być śmiało stosowany pod makijaż

- faktycznie redukuje błyszczenie skóry

- pory są minimalnie zmniejszone, nie zauważyłam ich zaniku, ale o to raczej bardzo trudno

- mimo zmatowienia, skóra jest nawilżona

Minusy:
- taki sam jak przy poprzednim kremie, do minusów mogę zaliczyć jedynie cenę (ok 50,00 PLN za 40 ml), która może być dla niektórych zbyt wysoka, jednak uważam, że w obu przypadkach cena jest adekwatna do jakości, a kremy są bardzo wydajne. Mimo długiego już używania nadal je posiadam i polecam.




Czytaj dalej »

środa, 21 marca 2012

Kremowo

Jutro o dwóch kremach, które od chwili styczności stały się moimi ulubieńcami. Używam ich o różnych porach dnia, ale o tym jutro...:)

Czytaj dalej »