piątek, 18 stycznia 2013

Grypa

Chora, zamknięta w domu latorośl to jedna historia ale trafiona przez grypę, mocno ścięta z nóg mama to zupełnie inna bajka. Każdy kto przeżył to na własnej skórze doskonale zna tę opowieść, dlatego nawet nie śmiem jej opisywać. W dużym skrócie - czekamy na zdrowsze czasy a nasza aktywność na pewno wróci!

Przy okazji, zna ktoś bardzo zajmujące zajęcia dla trzy-latki, która mimo trapiącej Jej choroby, na energię absolutnie nie narzeka?

Układamy puzzle, jeździmy koleją, na podłodze piknik jak w pełni lata. Czytamy, budujemy klubik, obserwujemy śnieg za oknem...a ja już jestem taka zmęczona...:)








11 komentarzy:

  1. Teatrzyk! Najpierw przeczytanie lub wymyślenie historii. Wykonanie rysunków jak mają wyglądać lalki i scenografia. Następnie wykonanie ich, a później samo przedstawienie.

    Ewentualnie wspólne przygotowanie czegoś smacznego w kuchni. Np. zegara z kanapek :)

    OdpowiedzUsuń
  2. a ja proponuje masę solną :) lepienie - super zabawa, później wspólne malowanie i pół dnia mija ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. domki z koca, ewentualnie jaskinia z prześcieradła na gumce + wentylator. Wszytko zależy jak bardzo jest 'cierpliwa'

    OdpowiedzUsuń
  4. Może narysuj jej kolorowanki i niech koloruje :)

    OdpowiedzUsuń
  5. oooj współczuję-dopiero co to samo było u nas
    dalej dochodzimy do siebie i siedzimy w domu, więc temat zabaw domowych też przerabiamy-dorzucam plastelinę, bo u nas to zabawa na godziny, wszelkie gry planszowe, wycinanki, klejenie, farby w różnych odmianach i grę w piłkę-ja rzucam ona biega :D
    ale i tak najlepsza zabawa, która wciąga bez reszty to buszowanie w maminych kosmetykach i biżuterii
    pzdr
    Jus

    OdpowiedzUsuń
  6. Kurujcie się, dziewczyny!
    I powodzenia w zajmowaniu czasu ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Agatko znam to uczucie bardzo dobrze...zaraz po świętach obie padłyśmy jak kawki...ytyle tylko, ze mała po 2 dniach antybiotyku zaczęła harce, a na mnie niestety nic nie działało...miałam ochotę poleżeć, wypocząć...na nic się zdały me prośby i kolejne wymyślanie samozajęć. Taka już nasza rola...nawet pochorować w spokoju nie możemy ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zdrowia!:)
    Ja teraz też chora jestem...

    OdpowiedzUsuń
  9. Zdrówka życzę !! Doskonale wiem jak to jest zajmować się dzieckiem, jak się ma na przykład 39 stopni gorączki, a Pola chce robić biwak na niby.

    OdpowiedzUsuń