środa, 20 lutego 2013

Chorobowe

Wciąż dopadająca choroba potęguje tęsknotę za wiosną i latem, kiedy życie wydaje się być dużo bardziej beztroskie. W wielu moich ulubionych miejscach w sieci pojawiają się teraz wpisy pełne przesytu zimą i tęsknoty za słońcem...w gronie tym, ba, na jego czele jesteśmy i my. Nie ujmę tego tematu od innej strony, w obecnym stanie nie będę specjalnie oryginalna, odkrywcza i błyskotliwa.  Cieszę się jedynie, że nie jestem sama, przeklinając te huśtawki temperatur ściągające na dziecięce organizmy armię bakterii i wirusów. Jak na ironię, pisząc tę notatkę, za oknem usypują się coraz większe górki śniegu...jeszcze trochę będzie trzeba poczekać na słońce i bose nogi...jeszcze chwilkę...

Tymczasem wcinamy rogale wyobrażając sobie, że siedzimy na dużym kocu...wiatr przyjemnie przeczesuje włosy, słońce delikatnie przymyka oczy a jedynym minusem są mrówki, nieznośnie łaskoczące gołe stopy...dzięki Bogu za wyobraźnię!












 


12 komentarzy:

  1. Ja też tęsknię za latem!!! I od urodzenia boję się mrówek ;)
    Świetne zdjęcia! I ten rogal! MNIAM! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. u mnie dziś lato pełną gębą, ale tylko do jutra ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie też tęsknota i przesycenie śniegiem.... super blog pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. My siedzimy w domku na "urlopie", obie chore, może też jutro jakiś piknik ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Podobno w przyszłym tygodniu ma już być cieplej...i cieplej, cieplej, cieplej. Oby!

    OdpowiedzUsuń
  6. o tak, wyobraźnia pomoże przetrwać ten okres wyczekiwania na ciepłe dni : D

    OdpowiedzUsuń
  7. świetne zdjęcia ! :)
    Julka to powinna być modelką ;P :D

    OdpowiedzUsuń
  8. ale Julka minki slodkie strzela :D tez juz nie moge sie doczekac lata :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Tak, chyba każdy już czeka wiosny, a ja w szczególności :)

    OdpowiedzUsuń
  10. my też robimy domowe pikniki na podłodze, to nasz sposób na oszukanie zimy

    OdpowiedzUsuń
  11. jej ciągle choroba u was w domku :( Przesyłam wam radosne buziaki i witaminki ;*

    OdpowiedzUsuń