piątek, 22 lutego 2013

O Georgu, Ludwiku, agentach i innych takich...

Mimo ponad trzyletniego doświadczenia w byciu mamą, nadal nie rozwikłałam tajemnicy doboru bajek przez dzieci. Nie miałam pojęcia jakie to zabawne i fascynujące zjawisko. W naszym domu występują bezwarunkowi ulubieńcy, ba - Julia ma bajkę tak ukochaną, że ze zdrowego rozsądku postanowiłam jej nie emitować. Powodowała stany tak głębokiej fascynacji i uciechy, że Julia postanowiła nie sypiać. A co się działo przy próbie wyłączania? Krokodyle łzy i rwanie włosów. Boję więc więc tego Klubu Myszki Miki jak najlepszego horroru dekady i zwyczajnie unikam. Bardzo sympatyczny jest natomiast George, od początku faworyt J. ale też większości domowników.  Bo skąd Julia wie co to recycling? Węgorz? Ta sympatyczna małpka naprawdę rozbudowuje słownik dzieciaków a przy tym nieźle bawi. Przy Ciekawskim Georgu zanotowałam dobre skupienie i uwagę, bez opisanego wcześniej, niezdrowego podekscytowania. Jedyny problem z tą wesołą małpką jest taki, że wszystkie jej przygody już za nami i powoli, chcąc czy nie, J. uczy się dialogów na pamięć.
Kolej na punkt pod tytułem nietrafione wybory mamy - ile razy byłam przekonana, że ta bajka to będzie to! - spodoba się, rozwinie, zabawi, będzie szał. Otóż nie, prawie w 90% wybory mamy to pozycje, które bardzo szybko wędrowały do kosza. Większą skuteczność ma dzieło przypadku, kiedy to przeglądając niezliczone listy bajek różnych różnistych, włączyłam coś niepozornego a oczy J. mówiły wszystko. Tak właśnie Julia zaprzyjaźniła się z bajką zdecydowanie dla młodszych dzieci...Świat Małego Ludwika. Dziwna to bajka - ani grafika nie powala, niewiele się dzieje, w tle muzyka poważna, Pani lektor dosyć wolno odczytuje pokazujące się przedmioty...no ale nic, za odcinek z gitarami Julia odda nawet lizaka! Gdzieś tam pojawia się Agent Oso, którego urokowi sama dosyć mocno się opieram. Na próby oglądania Smoka Wawelskiego J. reaguje całkiem miło, co cieszy, bo mam okazję nieco powspominać. W top 5 występuje Kotka Pusia, Marta Mówi...ale zaczyna brakować mi pomysłów na dobranocki przeze mnie puszczane. Moje ukochane Gumisie, Smerfy, Brygada RR...no cóż, to chyba nie to pokolenie :). 
Może rzucicie tytułami, które czarują 3 latki?

Żeby nie było, że jestem gołosłowna, poniżej reakcja na Ludwika i jego gitary :)



 

5 komentarzy:

  1. To prawda ze wiele bajek to niewłasciwy wybór. U nas sprawdza sie mini mini i ich bajki oraz o dziwo Bolek i Lolek i stare Disneyowskie Alicja w krainie czarów , Sniezka.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mimo, że mam 2 chłopaczków to u mnie króluje Peppa, chociaż z fajnym zaciekawieniem i z udziałem aktywnym mojego 2,5 latka włączana jest Dora. Z bajek jakie jeszcze przechodzą to Bąbelkowy świat Gupików i Umizoomi.

    OdpowiedzUsuń
  3. http://lenaikuba.pl/subiektywna-tv/ Minęły dwa miesiące, a wiele się nie zmieniło! Buziaki dla szalonej rockmanki! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Moja 4 latka, też lubi "Marta mówi ...", z reszta ja też :)
    Z bajek poza Mini Mini, to u Nas "Kot Filemon", " Miś Uszatek", " Reksio", stare, ale działają, a i jeszcze "Pszczółka Maja".

    OdpowiedzUsuń