czwartek, 14 marca 2013

Jaka mama, taka córa!

Dziś nie mam zbyt wiele do napisania oprócz tego, że zbliża się wyczekany weekend. Powrót zimy skutecznie mnie zmęczył i wypłukał z pozytywnych, ledwo co obudzonych wiosennych emocji. 
Żeby jednak nie marudzić pominę ten temat i opowiem Wam jak fantastycznie nosi się Brunoszkę. Urocza Mama Bruna niezmiennie porywa mnie swoimi produkcjami, które raz włożone zwyczajnie uzależniają. Jest wygodnie, ciepło i przyjemnie dla oka. Paulina otworzyła niedawno pracownię do której odwiedzenia Was szczerze zachęcam. Póki co znam tę niezwykłą Twórczynię wirtualnie ale obiecuję sobie, że wpadnę kiedyś do Bydgoszczy na niemałe zakupy!

Brunoszkę a także wszelkie o Niej informację odnajdziecie TU
TUTAJ moje pierwsze zakupy u B.
Poniżej moja kolejna sukienko-bluza...i najukochańsza J., którą nawet w dobrym świetle ciężko złapać wyraźną.







a kiedy zima bezczelnie się wydłuża...matka, zen!


10 komentarzy:

  1. obie jestescie przesliczne!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakie ciepłe zdjęcia:) Tego mi było trzeba!

    OdpowiedzUsuń
  3. mała bardzo do Ciebie podobna ;) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. mam smaka na tą sama sukienkę od czasu gdy się pojawiła :)

    OdpowiedzUsuń
  5. wygląda świetnie może też się skuszę!

    OdpowiedzUsuń
  6. Rzeczywiście , bardzo do Ciebie podobna ! Śliczności !

    OdpowiedzUsuń