wtorek, 30 kwietnia 2013

Coś Ty mi zrobiła, Patrycjo?

Dzisiejszy post nie może mieć innego tytułu. Otóż wspomniana Patrycja z pieprz-i-kokos zakupiła w minionym tygodniu ot taką sobie nowość. Tajemniczo brzmiąca Go Ginza marki Essie porwała Ją podobno od razu. Miała skubana nosa więc oczarowana efektem na jej paznokciach, wybłagałam by przyniosła mi ten przepiękny odcień na szybkie malowanie do pracy. Manicure (uwierzcie mi szybki i mało perfekcyjny) utwierdził mnie tylko w przekonaniu, że opisywany odcień muszę mieć. Łatwość nakładania przy takim kolorze - zaskakująca. Efekt zauważalny i chwalony przez mężczyzn (nie byle jakich!).  Muszę coś jeszcze dodawać?
Nie udało mi się zdobyć własnego egzemplarza (ocień ten jako jedyny był wykupiony w odwiedzonej drogerii Superpharm),  dlatego ktokolwiek widział, ktokolwiek wie, ma na zbyciu - proszę, zgłaszam się! 

Bardzo proszę o wybaczenie mi niedokładnego nałożenia topa, miałam dziś pierwszy raz styczność z Essie Good To Go!
















13 komentarzy:

  1. Jest prześliczny! Bardzo wiosenny. Zauważyłam, że wiele dziewczyn się nim zachwyca.

    OdpowiedzUsuń
  2. Takiego odcienia na moim pazurkach jeszcze nie było :-) Zachwycam sie teraz takimi jasnymi wiosennymi kolorami, ale jeszcze żadnego nie zakupiła, bo nie mogę się zdecydować :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tez pare dni temu kupilam Go Ginza i jestem bezsprzecznie zakochana w odcieniu, chociaz na Twoich fotach wyszedl ciemniejszy, niz w rzeczywistosci :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. masz racje ale niestety nie miałam najlepszego światła ;/

      Usuń
  4. Śliczny kolor :) dzisiaj kupiłam coś podobnego w Inglocie.

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja właśnie szukam cieni w takim lawendowym odcieniu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. kolor wrzosu i lawendy. Ładnie się błyszczy

    OdpowiedzUsuń
  7. Kolor faktycznie jest cudowny. Od dłuższego czasu już taki za mną chodzi :)

    OdpowiedzUsuń