wtorek, 16 kwietnia 2013

Głowa pełna przepisów!

Tytuł roboczy - Mariola serwuje flaczki. To historia o tym jak jeden zakupiony przez babcię gadżet urządził nam zabawę na niejedno popołudnie. Zaangażowanie, frajda, kreatywność i podniecenie Julii...zobaczcie sami...












Julia - nie do kupienia
czapa kucharska - Endo


16 komentarzy:

  1. Fantastyczna czapka! Sama chętnie bym taką przygarnęła. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aguteńka, jest wersja dla dorosłych więc nic straconego!

      Usuń
  2. <3 pierwszy raz zobaczyłam w Julce Danuśkę i Mariego... rośnie mała K.

    OdpowiedzUsuń
  3. Cholera... akurat chciałam kupić Julkę,a nie czapkę!

    OdpowiedzUsuń
  4. jak byłam mała, to też mamie chciałam pomagać przy obiadkach :D im byłam starsza, tym mniej miałam tej ochoty, a teraz przyszło mi samej gotować :D

    OdpowiedzUsuń
  5. A szkoda ze nie da się kupić Julki - Taka ładna i kochana !

    OdpowiedzUsuń
  6. Księżniczka Julia wygląda bosko! :)
    Zaintrygowana, zupełnie jakby była na kursie kulinarnym dla młodych dam :-)
    Pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Twoja córka jest prześliczna! I ta czapa - miód, cud i orzeszki - czy jakoś tak :D

    OdpowiedzUsuń
  8. boska czapka oczywiście na córci :)

    OdpowiedzUsuń
  9. I kolejny Dzidziol "nie do kupienia";D

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie do kupienia?! Jaka szkoda! Taka fajna! :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Julka czaruje w kuchni.. mój brat też ostatnio próbuję, wchodzi do zamrażalnika hahaha :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetnie! :) Piękna dziewuszka z Juliuszka :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Przepadłam! Julka cudna, mam podobną Hankę w domu i muszę jej taką czapkę sprawić!

    OdpowiedzUsuń