sobota, 20 kwietnia 2013

Jest takie miejsce...

...które towarzyszy mi od wielu lat, nie potrafię nawet zliczyć ilu. Mam wrażenie, że tu dorastałam. Najpierw był to dom (a właściwie połowa) weekendowy. Z czasem stał się domem rodziców a kiedyś będzie pewnie moim. Środek Puszczy Noteckiej. Tutaj ładuję akumulatory. Tutaj jest najpiękniej gdy budzi się wiosna...




















Tutaj też Julia poznaje świat...








14 komentarzy:

  1. pięknie tam - tak swojsko, domowo, idealnie..

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudowne klimaty:)))
    Ja też akumulatory ładuję u rodziców na wsi, a Miki może tam się wyszaleć do woli:)

    OdpowiedzUsuń
  3. ale pięknie, chyba bym nie dała rady stamtąd wyjechać ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. ok, spoko nastepny zlot bloggerek u Was- ja jade z Jaga:*

    OdpowiedzUsuń
  5. zazdroszczę! każdy powinien mieć takie miejsce, po prostu raj!:)

    OdpowiedzUsuń
  6. magicznie :) za taka Polska wlasnie tesknie... ehh

    OdpowiedzUsuń
  7. cudowne miejsce :) serdecznie zazdroszczę takiej życiowej przystani, gdzie można zapomnieć o miejskim wrzasku :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  8. Dobrze jest mieć takie miejsce, czas płynie wolniej, inaczej........

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo klimatyczne miejsce. Ma swój niepowtarzalny urok. Cudownie musi być mieszkać (chociażby przez jakiś czas) w takim miejscu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Przepieknie, idealne miejsce na wiosenny odpoczynek;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękne zdjęcia, piękne miejsce i wyjątkowy klimat...

    OdpowiedzUsuń