piątek, 31 maja 2013

Lektury obowiązkowe!

Jeśli miałabym zaproponować udany prezent dla dziecięcia, niezależnie od wieku, to zawsze będzie to książka! Nic innego nie jest tak dobrą inwestycją. Nawet jeśli nie trafimy z tytułem w danym momencie, chwycona po jakimś czasie może okazać się ulubioną lekturą naszego szkraba. Już niewielka ale z sercem kompletowana biblioteczka zapewni nam zajęcie na wiele wspólnych wieczorów. Dwie proponowane dziś pozycje to lektury, które w ostatnim czasie zrobiły na mnie największe wrażenie. Wiele z Was na pewno je już zna, ale być może dla niektórych wpis ten będzie kopniakiem by wyskoczyć do księgarni i zakupić właśnie książkę na jutrzejszy Dzień Dziecka. Ja nie będę ukrywać, zrobiłam prezent i J...i sobie.






Pierwsza pozycja to Mapy Daniela i Aleksandry Mizielińskich. Ta książka zabierze Was w niezwykłą podróż dookoła świata. Zobaczycie gejzery w Islandii, karawany na egipskiej pustyni i miasta Majów w Meksyku. W Anglii zagracie w krykieta, w Indiach poćwiczycie jogę, a w Chinach skosztujecie stuletnich jaj. W Australii zadziwi was dziobak, w Finlandii - noc polarna, a na Madagaskarze - ogromny baobab. Odkryjecie najciekawsze zakątki świata i zachwycicie się jego różnorodnością.


51 ogromnych map poprowadzi was przez 42 kraje i 6 kontynentów. Na każdej z nich znajdziecie niezliczone ilustracje, szczegóły i ciekawostki, które przeniosą was w wyjątkowe miejsca i sprawią, że zapragniecie dowiedzieć się jeszcze więcej. Udanej podróży! 



Książka trafi do wielu grup wiekowych. Według mnie jest idealnym początkiem geograficznej przygody. Już od najmłodszych lat nauczy kojarzyć dane kraje z jego charakterystycznymi elementami. Wieczorami, tuż po kąpieli zaczynamy nasze podróże...Julii nie straszne ryby, rekiny, wulkany i wielkie wody, chce jechać wszędzie! Namawiam Was gorąco do tej lektury. Mapy pragnęłam posiadać gdy tylko dowiedziałam się o ich istnieniu, gdy chwyciłam książkę do rąk, pomacałam cudowny papier, zapoznałam się z ilustracjami - oszalałam!




Kolejna książka warta uwagi to Mysi domek. Sam i Julia Kariny Schaapman. Przetłumaczona na wiele języków, niezwykła książka dla dzieci. Autorka najpierw wykonała drobiazgową makietę, która później została sfotografowana, To licząca ponad sto pokoików konstrukcja, w której mieszkają mysi bohaterowie. Dom myszy ma też schodki, korytarzyki, a wnętrza mieszkalne zostały wyposażone w mnóstwo potrzebnych sprzętów. Nie zabrakło też zapasów na zimę. Karina Schaapman dopisała do tego ciekawą historyjkę i powstała książka, od której trudno oderwać oczy.






Książka wzbudziła moje zainteresowanie gdy tylko o niej usłyszałam, nie zdawałam sobie jednak wtedy sprawy jaki kawał roboty został przy niej wykonany. Pozycja nie obfituje w zawiłe treści, dialogi są raczej proste, nie zmienia to jednak faktu, że ilustracja a w zasadzie fakt istnienia tych miejsc w rzeczywistości są jej największą zaletą. Mysi domek jest uroczy, koniecznie zobaczcie jak wygląda w rzeczywistości - TU. Odnajdziecie tu wiele codziennych sytuacji jak wizyta w cukierni (ulubiony rozdział Julki, która w zapełnionych cukierniczych półkach odnalazła Mambę :)), awaria pralki, ospa czy smażenie naleśników. Ta książka w jednym słowie to detal. Cudowny detal. 
Może macie jakieś wyjątkowe pozycje, które warto dopisać do listy? Podzielcie się proszę!  


7 komentarzy:

  1. Mapy uwielbiamy, czytamy codziennie, ups a raczej oglądamy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. super książeczki dla dzieciaków. pięknie wydane

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak, książka to zdecydowanie pewny prezent. Mapy miałam zamiar kupić już jakiś czas temu i po prostu zapomniałam... Ale teraz kupię razem z mysią książką, bo wydaje się być cudna! Dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne propozycje! Tak szybko się czytało... dobra nota! :)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne książki :) I zgadzam się, książka to zawsze najlepszy prezent.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ktoś tu stroi córę, jaką ona ma śliczną spódniczkę! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. świetne książki :)
    A poza tematem. Widząc twoją piękną przemianą na blogu sama postanowiłam trochę pozmieniać na swoim :)
    pasjekaroliny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń