sobota, 25 maja 2013

Nowy członek załogi

W minionym tygodniu oprócz tego, że był jakiś taki niewyraźny i próbował nas ciągle czymś zaskoczyć, dołączył do nas Keks. Historię Jego pojawienia się można określić jednym słowem - spontaniczność. Żeby nie wyjść za istotę wysoce nieodpowiedzialną, dodam, że spontaniczność ta okraszona była wieloma wcześniejszymi przemyśleniami na temat posiadania w domu zwierzęcia. 
Kekcik (jak mawia Julka) czuje się już całkiem zadomowiony a nam jest bardzo przyjemnie gdy czeka po powrocie do domu...













18 komentarzy:

  1. Jaki słodki króliczek, a Julka jaka zachwycona :D ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Slodziutkie, i Julka, i króliczek :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. przepiękny króliczek,a zdjęcia słodkie;)
    zwłaszcza 5 :)

    OdpowiedzUsuń
  4. o jaki słodki :) ja sobie kiedyś kupiłam miniaturkę...i urósł mi taki gigant, że się w klatce nie mieścił i musiałam oddać :(

    OdpowiedzUsuń
  5. prześliczny ;)
    koleżanka też sobie miniaturkę kupiła, dziś ten królik jest ogromny, ledwo go dźwiga :D komuś się coś pomyliło ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja dostałam miniaturkę i ciągle jest miniaturką ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudowne stworzenie ;) Sama mam królika i teraz nie wyobrażam sobie życia bez niej! Co prawda są chwile wesołe, ale czasem jest tak niegrzeczna i psotna, że mam jej po kokardy ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. już widziałam na FB - słodki. :) Wysłałam ci jeszcze kilka propozycji :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Też miałam adoptować królika, skończyło się na przygarnięciu olbrzymiego kota;).

    OdpowiedzUsuń
  10. Z okazji Dnia Dziecka wraz z wydawnictwem Dreams zorganizowaliśmy dwa ciekawe konkursy. W obu do wygrania bardzo ładna książeczka dla dziecka. Chciałabym Was serdecznie zaprosić do udziału, jednak nie chce wyjść na zupełnego natręta i nie będę spamowałą Was linkami :) Gdybyście byli zainteresowani wygraniem ślicznych książeczkowych nagród to zapraszam na mój profil, a tam do Babylandii oraz Książeczek synka i córeczki :) Z góry przepraszam za tą reklamę... Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  11. Aaaaaaaale cudowny!! :) Genialny pomysł z zakupem zwierzaka dla córeczki. :) Ja zostałam wychowana w miłości do zwierząt, pierwszego zwierzaczka - chomika syryjskiego - traktowaliśmy z bratem jak największy skarb, a obecnie mój drugi chomiś jest moim oczkiem w głowie. :)
    Jedna rada dla córki - duuuużo tulenia i całowania króliczka, noszenia i bawienia się z nim. :) Będzie bardzo oswojony. :)

    Na koniec życzę wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Matki. Niewątpliwie cudowną matką jesteś. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. śliczny, też mam króliczka ;)

    OdpowiedzUsuń