środa, 11 września 2013

Jak radzimy sobie w domu w chorobie.

Na dosłownie chwilę przed ślubem siostry bez zapowiedzi wpadła do nas angina. Nie uczestniczę w przygotowaniach tak jakbym chciała i nie będę ukrywać - dostaję na głowę. Gdy siedzę w pracy nie marzę o niczym innym jak powrocie do domu, gdy jednak w nim jestem przymusowo - męczę się i chodzę po ścianach. Nagle mam tyle rzeczy do załatwienia, że hej! Staram się zajmować Julkę, robić coś pożytecznego a przy tym nie zwariować. Sama atmosfera w domu odgrywa tu kluczową rolę, a pisząc atmosfera mam także na myśli świeczki, świeczuszki, woski i inne uprzyjemniacze, na które sezon u mnie rozpoczął się na dobre. 


Dziś pod lupę biorę zapachy, z których korzystałam dwa ostatnie dni. 

Sycylijska cytryna:
Świeży i orzeźwiający aromat słonecznych cytryn. Dojrzałe i naturalnie słodkie cytrusy zebrane z sycylijskich drzew. Zapach świecy do której wytworzenia użyto jedynie naturalnych ekstraktów i olejków eterycznych pozwoli ci się zrelaksować i odprężyć.

Niespecjalnie przepadam za cytrusami, ich zwolenniczką jest raczej moja mama. Kiedy jednak odpalam wosk w ciągu dnia staram się wybierać zapachy, które nas nie zmęczą, nie będą za słodkie i ciężkie. Wybieram wtedy aromaty, które dadzą mi energetycznego kopa, stąd zaryzykowałam i odpaliłam niedawno sycylijską cytrynę. Nie jest to zapach za którym będę jakoś specjalnie przepadać i wzdychać nad jego oryginalnością, najważniejszy jest jednak fakt, że aromat nie jest chemiczny ani przesadzony. Cytryna ma tu zapach cytryny a nie kostki do wc. 



Waniliowa babeczka:
Bogaty, kremowy aromat waniliowej babeczki z odrobiną cytryny i obfitą polewą z maślanego lukru. Zasmakuj w słodyczy tego pysznego deseru i nie martw się o linię! Dzięki świecy o zapachu Waniliowej Babeczki, twój dom wypełni się aromatem identycznym jak po upieczeniu całej masy babeczek! Nic nie musisz robić, tylko zapalić świecę i rozkoszować się beztroskim lenistwem.

Tym razem cała ja - babeczki. Kocham jeść, oglądać, wąchać, mieć na akcesoriach domowych i nie tylko. Uwielbiam tego typu aromaty dlatego, że w domu zaczyna pachnieć domowym ciastem. Waniliowa babeczka jest bardzo maślana i niestety ale ma się ochotę wciągnąć coś słodkiego :). Zapach jest słodki ale nie przesadzony, męczący. Z ręką na sercu, właśnie ponownie odpalam go w kominku. 




Mam mały zapas wosków YC w szufladzie, może polecicie które powinnam użyć w najbliższym czasie?

woski pochodzą ze sklepu goodies.pl

17 komentarzy:

  1. gdzie kupiłaś ten uroczy pojemniczek w groszki?

    OdpowiedzUsuń
  2. Red Velvet polecam :) Mega słodziak :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też się skusiłam na Vanilla Cupcake, ale właśnie odpaliłam Pink Sands i niestetysz ciasteczko musi poczekać ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Waniliowa babeczka jest najcudowniejsza :)

    OdpowiedzUsuń
  5. waniliowa babeczka - suuuper:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Szykuje się do zakupu tych woskow, bo bardzo kusicie tymi pozytywnymi opiniami :) szczególnie że mnie też chyba dopadnie chorobsko, bo u mnie w domu dziecko tez ma angine :( wiec co robić innego w chorobie niż leżeć i pachnieć? :)

    OdpowiedzUsuń
  7. paradise spice i cinnamon stick, u nas tez choroba - na szczescie przeziebienie, nie angina!

    OdpowiedzUsuń
  8. waniliowa babeczka mi nie podeszła, ale chyba dam jej jeszcze jedną szansę, bo wszyscy się nią zachwycają, więc nie wiem - może ze mną jest coś nie tak ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. cały czas noszę się z zamiarem kupna tych wosków

    pozdrawiam serdecznie
    Marcelka Fashion

    :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zdrówka życzę :*

    I mam ochotę kupić te świeczki, bo wszyscy polecają, a ja ich nie znam!

    Pozdrawiam,
    Sol

    OdpowiedzUsuń
  11. Zdrowia życze :) Tyle osób ma te woski, że jestem ich coraz bardziej ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ooo zdrowia :) http://druzynaantytradzikowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. rozmarzyłam się trochę bo wyobraziłam sobie jak śliczny musi być u Ciebie zapach :)
    życzę zdrowia :)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń