wtorek, 24 września 2013

Pani szara czyli Inglot nr 671.

Wiele razy pisałam o tym jaka ze mnie szara pani i najchętniej przywdziewałabym ten kolor od stóp po czubek głowy. Paznokcie? Jasne! Niełatwo o miły dla oka, jasny, szary lakier do paznokci więc gdy ujrzałam buteleczkę z dzisiejszego posta, nie zastanawiałam się długo...oddychająca formuła lakierów Inglot jest bardzo przyjazna - zarówno jeśli chodzi o konsystencję, krycie i trwałość czyli trzy czynniki, które odgrywają kluczową rolę w wyborze danej marki czy konkretnego odcienia. Wcześniej niespecjalnie lubiłam lakiery z tej rodziny, ten jest jednak drugim z serii Breathable, którego szczerze lubię zarówno za odcień jak i jakość. Lakiery kosztują ok 30 PLN i są dostępne na stoiskach Inglot ale także w sieci Douglas.

Macie jakieś odcienie z serii Breathable?









16 komentarzy:

  1. Ja jestem ciekawa, czy te lakiery są lepsze od tych standardowych z Inglota, jak sądzisz? Co prawda tych standardowych jest o wiele więcej i co sztuka to opinia, ale u mnie lakiery inglot sprawdzają się najlepiej - najdłużej się trzymają i nie gęstnieją, co daje mi sie ostatnio we znaki przy innych lakierach...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. śmiem twierdzić, że maluje mi się nimi lepiej jak klasyczną wersją więc polecam Tobie spróbować!

      Usuń
  2. Ciekawy, nietypowy kolor, podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczna szarość, lubię takie kolorki na jesień i zimę ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ładnie wygląda, ale niestety lakiery Inglota w ogóle się u mnie nie trzymają.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ładnie się prezentuje ta szarość :) Mam podobną z Revlona i bardzo lubię.

    OdpowiedzUsuń
  6. Taka szarość na jesień jest idealna :)

    OdpowiedzUsuń
  7. kolor nie mój, ale dobrze 'leży' na paznokciach, jak widać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. To prawda, jeśli chodzi o kolor to jest strzał w 10. Bardzo fajny i nie przytłaczający no i paznokcie nie wyglądają na sine :)
    Ja do Inglota zawsze podchodziłam małymi krokami, ale chyba nigdy nie przekonałam się do jakości. Coś czuję, że po tym poście zrobię następne podejście :P
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń