niedziela, 13 października 2013

Hej jesień cz.2!

Grotów to miejsce, którego za czasów nastoletnich nie doceniałam. Na weekendy musiałam pakować plecak i przyjeżdżać tu z rodzicami. Z dala od znajomych, boiska, miasta, życia. Tak myślałam. Teraz to miejsce to duża część mojego życia. Cieszę się, że nie musząc wyszukiwać w internecie przyjaznych agroturystyk, mam możliwość spakowania niezbędnych rzeczy i zapewnienia Julii kontaktu z przyrodą. Oprócz ukochanego Mariego ( bo nie śmiemy nazywać go dziadkiem) ma tu psiaki, kury, konie, grzyby, ryby i wszystko czego dusza zapragnie. Nawet teraz, jesienią większość czasu spędza na dworze odkrywając wszystko co nowe. Nic nie rozczula mnie tak jak jej pełen zapału bieg w kierunku kolejnej przygody.

















8 komentarzy: