wtorek, 8 października 2013

Printu - wydrukowałam nasze emocje.

Zdjęcia...zaraz po Julii moja największa miłość. Pewnie gdyby nie wielka do nich sympatia, miejsce to nie miałoby sensu i nie dostarczałoby mi tak dużej frajdy. Pech chce, że nie jestem systematyczna i kliszy nie wywołuję tak często jak powinnam i jakbym chciała. Albumy leżą puste, babcia co wizytę prosi o kilka fotek wnuczki. Rezultat jest taki, że sama zaciąga Julię do fotografa a później znajduję na Jej komodzie zdjęcia córki, których nie jestem autorką. Smutne. Jakże się więc ucieszyłam odnajdując Printu.


Całe lato, cały rok, piękne chwile - wszystko w jednej, pięknie oprawionej książce. Można tworzyć dla siebie, dla wytęsknionych dziadków, dla bliskich. Jestem zachwycona. Aplikacja do tworzenia książki jest bardzo prosta i intuicyjna. Zdjęcia możemy dodawać nie tylko z dysku komputera ale także wszystkich znanych powszechnie portali jak Facebook, Nasza Klasa czy Instagram czy Picasa. Przy tworzeniu książki decydujemy o układzie zdjęć, ich ilości na danej stronie, każde zdjęcie można dodatkowo podrasować - wykadrować, odbić w pionie, poziomie itp. Świetny i niezwykle przydatny jest podgląd, które zdjęcia zostały już użyte i ile razy. Nie muszę wspominać, że można także dodawać tekst, ramki, tła...Jako fanka minimalizmu, specjalnie z tych funkcji nie skorzystałam ale warto o nich wspomnieć. Po ceny, wymiary i inne detale odsyłam Was na stronę Printu. Podsumuję to tak - za rozsądną kwotę mamy naprawdę wiele możliwości.






Printu pozwala aby najpiękniejsze wspomnienia i najważniejsze kadry z życia miały niepowtarzalną oprawę na lata.  

Trzymajcie rękę na pulsie, jeszcze dziś ruszy bardzo przyjemny konkurs w którym do wygrania będzie bon na dowolną fotoksiążkę na kwotę 150 PLN oraz 5 bonów na 50 PLN.










2 komentarze:

  1. bardzo fajna sprawa, chętnie sama zdecydowałabym się na taką pamiątkę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Rewelacja...uwielbiam zdjęcia na papierze w każdej postaci:)

    OdpowiedzUsuń