piątek, 6 grudnia 2013

Sylvanian Families - poznajcie najsłodszą rodzinę świata!

Te niewielkie figurki rozczulały mnie na długo przed tym jak zostałam mamą. Wyjątkowe, urocze, wykonane z dbałością o każdy detal. Seria jest ogromna, nie wiem czy doczekałabym się momentu aż zbiorę choć większość akcesoriów. Od 4 urodzin Julii skrupulatnie, przy każdej możliwej okazji robimy rodzinne zbiórki i dokupujemy kolejne budynki, pojazdy i figurki. Ceny nie są małe ale muszę szczerze przyznać, że w przypadku dzieciaków, które bawią się takimi akcesoriami – warto inwestować! Julia od września bawi się domkiem kilka razy w tygodniu, układając wszystko od nowa i wymyślając kolejne scenariusze zabawy (deszcz, urodziny itp.). Polecam rozglądanie się za okazjami w sklepach internetowych – na własnej skórze przekonałam się, że mają dużo niższe ceny niż w sklepy stacjonarne.

Julia pod choinką w tym roku znajdzie kartony z tęczowym autobusem, piekarnią z młynem wodnym oraz hamburgerowym wagonem. Przed chwilą razem z siostrą rozbroiłyśmy nieco kartony by podejrzeć detale – powiem tylko tyle, że prawie namówiła mnie na wstępne obklejenie bo przecież Julka i tak nie ma takiej cierpliwość J…cóż…przy Sylvanianach w każdym budzi się dziecko.
















6 komentarzy:

  1. Ojejku, ale śliczne i słodkie:)) dokładnie rozumiem Waszą fascynację tymi figurkami:) i jaka dbałość o detale, rozczulające :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Sama się zastanawiałam nad ich zakupem. I chyba teraz sięprzekonałam

    OdpowiedzUsuń
  3. Ojejku prześliczne!! Gdzie to można dostać??? Mojej córeczki jeszcze nie ma na świecie, ale mam nadzieję kiedyś sprezentować jej takie cudeńka :D

    OdpowiedzUsuń
  4. taki domek kojarzy mi się od razu z filmem szepty ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja pamiętam stare rodzinki misiów i małpek :) mam gdzieś je jeszcze :) ale teraz to dokładnością biją wszystko na głowę :) aż zazdroszczę twojej córce ;)

    OdpowiedzUsuń